Inicjatywy
Kalendarz
Lovemarks – jak stworzyć markę, która trwale podbije rynek
17-09-2012 - Warszawa
17 września 2012 r. pod hasłem: „Lovemarks –... »
30-05-2012 - Warszawa
Forum Współpracy 2012
29-05-2012 - Warszawa
Social Media Day w Warszawie
25-05-2012 - Warszawa
New Directions
25-05-2012 - cała Polska
Konkurs stażowy Young Bloods
Eventy
Travelery 2011 rozdane
26-04-2012
23 kwietnia br. w Muzuem Sportu i Turystyki w Warszawie zostały ogłoszone wyniki 6. edycji plebiscytu Travelery 2011, organizowanego przez miesięcznik "National Geographic Traveler". Grand Prix otrzymała Janina Ochojska. »
25-04-2012 -
Orlen Dar Serca dla Rodzinnych Domów Dziecka
Komunikacja tego rządu to nie PR
17-09-2008
Z Wiesławem Gałązką, ekspertem w dziedzinie komunikacji i PR, rozmawia Monika Szymańska.
Brief: Jakie techniki komunikacyjne według Pana stosował rząd w tych 300 dniach i czy były one skuteczne?
Wiesław Gałązka: Nowa ekipa kontynuuje tradycje propagandowe poprzedniej. Ogranicza tylko ilość inwektyw, co zostało pozytywnie przyjęte przez większość obywateli zmęczonych awanturnictwem politycznym. Największym błędem rządu jest utrwalanie w świadomości społecznej, że stosowana przez niego komunikacja to public relations. Zwłaszcza, że pojęcie PR-u stało się w retoryce politycznej synonimem nieuczciwej manipulacji. Często najskuteczniejszym przekazem rządu jest brak przekazu. Na razie nieudolnym pseudopiarowcom PO daleko do wypracowania „umiarkowanej wyrazistości” komunikacyjnej, która byłaby najskuteczniejsza w obecnej sytuacji.
Brief: Jak na tle poprzedniego rządu wygląda wizerunek gabinetu Donalda Tuska?
WG: Niestety, od dłuższego czasu w ocenie efektów społeczno-gospodarczych oraz legislacyjnych, różnice pomiędzy kolejnymi ekipami rządzącymi można porównać z różnicą pomiędzy dżumą a cholerą. Jednak w tym przypadku można brać pod uwagę przynajmniej kryterium estetyczne. Statystycznie, pod względem aparycji oraz kultury ten rząd prezentuje się korzystniej. Jednak na dłuższą metę to nie wystarczy. Główne podobieństwa to: ignorancja, samozadowolenie i przekonanie o posiadaniu jedynej słusznej racji oraz niezdolność do porozumienia i chęć zniszczenia przeciwników.
Brief: Jaki jest język rządu? Jakie wyrażenia i sformułowania rządu są wypowiadane najczęściej?
WG: Ten rząd nie wypracował jeszcze charakterystycznego dla siebie języka. Jest to raczej język jego premiera i ministrów. Przypadkowy i indywidualnie neutralny lub doraźnie agresywny. Można odnieść wrażenie, że rząd nie wie jeszcze, do kogo ma adresować przekazy i jakie powinny zawierać przesłania.
Brief: Kto wśród ministrów ma według Pana najlepszy wizerunek?
WG: Prymat wizerunkowy naszych polityków opiera się na zasadzie: „wśród ślepych jednooki królem” i zazwyczaj bywa chwilowy. Łatwiej wskazywać błędy wizerunkowe. Wszyscy nasi politycy zapominają, że nieodłącznym elementem wizerunku jest reputacja, a z tą jest największy problem.
Brief: Jaki według Pana jest wizerunek premiera?
WG: Wizerunek premiera jest wciąż w trakcie budowy. Po efektach widać, że architekci jego wizerunku nie są zgodni odnośnie planów. Efektem jest wrażenie fuchy. Ale, jeśli nie popełni on poważniejszych błędów, zwłaszcza w polityce personalnej bezpośredniego otoczenia, to jego prezydenckie aspiracje mają szanse powodzenia. Przede wszystkim jednak z braku lepszych kandydatów.
Brief: Dziękuje za rozmowę.
Rozmawiała Monika Szymańska
300 dni rządu Donalda Tuska podsumowujemy w dziale Gorący Kartofel.








