Inicjatywy

Kalendarz

Lovemarks – jak stworzyć markę, która trwale podbije rynek

17-09-2012 - Warszawa
17 września 2012 r. pod hasłem: „Lovemarks –... »
30-05-2012 - Warszawa

Forum Współpracy 2012

29-05-2012 - Warszawa

Social Media Day w Warszawie

25-05-2012 - Warszawa

New Directions

25-05-2012 - cała Polska

Konkurs stażowy Young Bloods

Eventy

Travelery 2011 rozdane

26-04-2012
23 kwietnia br. w Muzuem Sportu i Turystyki w Warszawie zostały ogłoszone wyniki 6. edycji plebiscytu Travelery 2011, organizowanego przez miesięcznik "National Geographic Traveler". Grand Prix otrzymała Janina Ochojska. »

Pozostałe »

Zobacz także

  

Strona Główna › inBriefWywiady
Jarosław Rybus Jarosław Rybus

Gadu-Gadu: Marketing skupiony na własnej społeczności

13-08-2010

10 lat temu rozpoczęło działalność w Polsce Gadu-Gadu, największy obecnie komunikator internetowy. Sceptycy twierdzą, że stało się w odpowiednim czasie, gdy najwięksi gracze pomijali Polskę w swoich planach ekspansji. O marketingu skupionym na społeczności i źródłach sukcesu komunikatora Gadu-Gadu rozmawiamy z Jarosławem Rybusem, pełnomocnikiem zarządu i rzecznikiem prasowym GG Networks.

 

Brief: Gadu-Gadu w polskiej sieci pojawiło się 10 lat temu. Do tej pory jednak na próżno szukać w archiwach wzmianki o jakiejkolwiek kampanii wizerunkowej lub sprzedażowej. Jak to się stało, że cała Polska zwariowała na punkcie Gadu-Gadu?
Jarosław Rybus, pełnomocnik zarządu i rzecznik prasowy GG Networks: - To prawda, bardzo rzadko w historii GG wykorzystywaliśmy masowe kampanie. Tak naprawdę stało się to z nie więcej niż trzy razy. Po raz pierwszy krótko po starcie komunikatora, wówczas zleciliśmy mailing do użytkowników poczty jednego z polskich portali. Była to jednorazowa akcja, nastąpił też efekt kuli śnieżnej, liczba użytkowników wskutek polecania zaczęła dynamicznie rosnąć, ku zdziwieniu nawet samego producenta GG.
Drugi raz, z tego co pamiętam, miało to miejsce, gdy sieć Era realizowała kampanię promująca mobilną wersję komunikatora GG. Po raz pierwszy wykorzystano wówczas m.in. outdoor, wiaty przystankowe oraz inne nośniki reklamy zewnętrznej.
Po raz trzeci była to kampania IPO (2007 rok), towarzysząca wejściu GG na warszawską giełdę. W prasie finansowej i gospodarczej pojawiły się nasze ogłoszenia zachęcające do zapisów, kampania była skierowana głównie do inwestorów instytucjonalnych.
Głównie więc popularność komunikatora wynikała z faktu, że użytkownicy sami polecają sobie komunikator, wymieniają się numerami GG, budują swoje listy kontaktów, a więc de facto tworzą społeczność. A jest to jedna z największych społeczności w polskim Internecie - ponad 11 mln osób miesięcznie regularnie korzysta z naszych usług. W rozwoju GG zadziałał więc doskonale „viral”, wzajemnie polecanie, brand i „ciepłe słoneczko”. Do tego prosta instalacja i obsługa.

Na czym polega fenomen GG? Deklasujecie największych zagranicznych graczy w branży komunikatorów (IM)
-  Z pewnością na sukces złożyły się takie składowe, jak prosta instalacja, łatwa obsługa, właściwie parę prostych klików, aby uruchomić program i zacząć rozmowę, polski język, co było nie bez znaczenia na początku 2000 r., jak i wielkość pliku, który mieścił się na dyskietce 3,5 cala, bezpłatne wysyłanie SMS. Wbrew obiegowym opiniom, GG nie było pierwszym komunikatorem w Polsce. Miało polskie menu i całkowicie napisano je przez polskich programistów pod rodzime potrzeby. Na rynku była już konkurencja w postaci chociażby ICQ, które zostało zdetronizowane przez GG. Ten sukces również i ostatnio osiągnęły inne projekty ze stajni GG Network, Blip.pl czy Open FM. Skutecznie też opieramy się komunikatorowi Skype.
Z GG korzysta już co drugi polski internauta, a nr GG jest standardem komunikacji w polskiej sieci, podawany jest nawet na wizytówkach. Przez GG też przeprowadzono rozmowę z astronautami na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej ISS - 2008 rok. GG było chyba pierwszym komunikatorem w świecie, który do tego wykorzystano.

Początki Gadu-Gadu to głównie darmowe SMS. Później doszedł chat oraz funkcje komunikacyjne. Nastąpiła więc zmiana w filozofii produktu, kompletnie bez wsparcia marketingowego. Dlaczego nie stosujecie podstawowych narzędzi marketerskich?
- Stosujemy marketing, ale skupiony głównie na naszej społeczności, do której mamy bliżej niż ktokolwiek inny. A jest to społeczność bardzo cenna, wartościowa i duża. Posiadamy duże doświadczenie w zakresie marketingu społecznościowego, przeprowadzania kampanii w oparciu o nasze serwisy, np. crossowe kampanie, integrujące różne nasze projekty, jak MojaGeneracja.pl, czy Open FM, czy możliwości komunikatora.
Dzisiaj komunikator jest nie tylko aplikacją, ale właśnie serwisem społecznościowym, tym bardziej, że coraz mocniej integrowanym z najnowszym naszym produktem, serwisem GG.pl

Przypominam sobie, że najbardziej było widać Gadu-Gadu przed wejściem na Giełdę Papierów Wartościowych…
- Przygoda z GPW odegrała niemałą rolę w rozwoju firmy. Miałem przyjemność nadzorować kampanię IPO Gadu-Gadu od strony PR. Debiut GG został uznany za najbardziej spektakularny debiut 2007 roku. Pamiętam też kolejki w domach maklerskich po akcje Gadu-Gadu. Towarzysząca temu kampania, liczne publikacje, popyt oraz cele emisyjne wprowadziły nas nie tylko udanie na parkiet, ale i na zupełnie wyższą i większą drogę rozwoju. Można powiedzieć, że wtedy przerodziliśmy się właśnie z komunikatora w dużą firmę, która notabene dzisiaj jest już operatorem telefonii komórkowej GaduAIR oraz wydawcą, częścią koncernu Naspers.

Rozmawiał Łukasz Roguski

« wstecz

Ideo
Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Copyright © 2008 AdPress Wydawnictwo Reklamowe Sp. z o.o. All rights reserved.

 

Partnerzy:         Doradca prawny:
FireFly Creation   Corbis.pl