Inicjatywy
Kalendarz
Lovemarks – jak stworzyć markę, która trwale podbije rynek
Forum Współpracy 2012
Social Media Day w Warszawie
New Directions
Konkurs stażowy Young Bloods
Eventy
Travelery 2011 rozdane
Orlen Dar Serca dla Rodzinnych Domów Dziecka
Rynek produkcji reklamowych w 2012 r.
Jeśli spojrzymy na rynek produkcji filmowej w Polsce, to zauważymy, że z roku na rok realizowanych jest coraz więcej projektów z użyciem nowoczesnych technologii. Technika cyfrowa, jeszcze niedawno odstająca pod względem jakości od tej tradycyjnej - światłoczułej, jest coraz bardziej doskonała. Oczywiście nie twierdzę, że obie są już równorzędne, ale dystans się zdecydowanie zmniejszył. Możliwość realizacji niektórych typów reklam za pomocą takich kamer, jak np. Arri Alexa czy Red z zastosowaniem optyki filmowej powoduje, że koszty produkcji i postprodukcji spadają, a jakość pozostaje wysoka.
Drugą kwestią są zwiększające się możliwości eksploatowania filmów reklamowych. Ciągły rozwój szerokopasmowego internetu i jego zasięg sprawiają, że klient ma możliwość wykorzystania filmu już nie tylko na potrzeby telewizji, lecz również umieszczenia go na swojej stronie WWW, profilu na Facebooku czy YouTube i dzięki temu może on wręcz żyć własnym życiem. Poza tym, cały czas rozwija się POS TV - nośnik który w Polsce dopiero zaczyna być poważnie traktowany, ale potencjał jest ogromny, patrząc na dane światowych wydatków na digital signage: prawie 4 mld dol. w 2011 roku, a na rok 2016 szacuje się 13 mld dol. Dom produkcyjny Timecode w zeszłym roku wyprodukował niemal dwa razy więcej filmów z przeznaczeniem na alternatywne wobec telewizji nośniki niż rok wcześniej, a wiele produkcji stricte telewizyjnych zostało zmodyfikowanych pod takie właśnie pola eksploatacji. Wydaje się zatem, że nastaje dobry okres dla domów produkcyjnych, które potrafią podejść elastycznie do techniki i umiejętnie ją dobrać do potrzeb projektu.
Ale technologia i alternatywne pola eksploatacji to nie jedyne zmiany na rynku produkcji reklam. Od wielu lat systematycznie obserwujemy polskich twórców filmów reklamowych. Jeszcze dwa lata temu można było odnieść wrażenie, że bardzo trudno będzie wejść młodym reżyserom i operatorom do zawodowej pierwszej ligi. Kryzys odmienił tę sytuację na ich korzyść. Działa coraz większa liczba agentów reprezentujących operatorów i reżyserów, o których jeszcze w 2010 roku mało kto słyszał. Są dobrze przygotowani, mają nowoczesne spojrzenie, śledzą światowe trendy, a efekty ich pracy gwarantują wysoki poziom. Widać, że są zdeterminowani i profesjonalni. Jeżeli nadal będą mieli możliwość szlifowania warsztatu, to wszyscy na tym skorzystamy.
Trudna sytuacja globalna i kryzys na europejskich rynkach wymusił istotne zmiany na rynku produkcji filmów reklamowych. W ostatnich dwóch latach domy produkcyjne musiały nauczyć się ekonomicznych zachowań. Z jednej strony otworzyły się bardziej na technologię cyfrową, z drugiej sięgały chętniej po młodych twórców. Taka tendencja prawdopodobnie będzie trwała. Jeżeli do tego dojdzie rozwój alternatywnych pól eksploatacji filmów, to rynek produkcji filmów reklamowych czeka dobry rok.
Tomasz Dławichowski, producent, dyrektor zarządzający domu produkcyjnego Timecode









