Inicjatywy
Kalendarz
Lovemarks – jak stworzyć markę, która trwale podbije rynek
Forum Współpracy 2012
Social Media Day w Warszawie
New Directions
Konkurs stażowy Young Bloods
Eventy
Travelery 2011 rozdane
Orlen Dar Serca dla Rodzinnych Domów Dziecka
Kryzys w marketingu?
Dzisiaj giełda pnie się mocno w górę, ale kryzys zapoczątkowany załamaniem na rynku kredytów hipotecznych w USA zatoczył szeroki krąg. Czy przeniesie się także na branżę marketingową?
Dzisiaj o godzinie 15:38 główny indeks warszawskiej giełdy WIG rósł o 2,93 proc., a indeks największych spółek WIG20 rósł o 3,08 proc. To pierwsze wyraźne wzrosty od czarnego wtorku 15 stycznia, kiedy to WIG20 stracił ponad 4 proc. Nikt tak naprawdę nie wie, czy to tylko korekta, czy giełda warszawska weszła w fazę bessy. Z jednej strony mocne dane makroekonomiczne polskiej gospodarki sugerują, że mamy do czynienia jedynie z chwilową paniką wywołaną sytuacjami na innych rynkach, z drugiej zaś odpływ z polskiej giełdy inwestorów zagranicznych może prognozować bardziej pesymistyczny scenariusz. Z przeprowadzonego w listopadzie 2007 roku badania BriefIndex wynikało, że kondycja branży komunikacji marketingowej jest w bardzo dobrej kondycji. Na rynku reklamy i mediów panuje optymistyczne nastawienie dzięki trwającej dobrej kondycji gospodarki w Polsce. 59 proc. respondentów uważa obecną sytuację za dobrą, 32 proc. za bardzo dobrą, jedynie 1 proc. badanych uznało obecną sytuację na rynku mediów i reklamy za złą.

Czy jednak styczniowe zawirowania na giełdzie przeniosą się na rynek mediów i reklamy? Polscy gracze są ostrożni w ocenach. - Sytuacja na giełdach światowych na pewno odbije się na budżetach reklamowych zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na pozostałych kontynentach. Natomiast polski rynek jest kompletną niewiadomą. Po pierwsze dlatego, że miniony rok dla biznesu był bardzo dobry i większość budżetów na reklamę już została zaplanowana na 2008 rok. Po drugie, nawet specjaliści od finansów nie potrafią powiedzieć, czy mamy już do czynienia z bessą czy jeszcze nie. Ewentualne efekty sytuacji giełdowej myślę, że pojawią się dopiero w połowie tego roku i to pod warunkiem, że niekorzystna sytuacja nadal się utrzyma – mówi dla Brief.pl Piotr Kośmider, dyrektor zarządzający McCann Ericsson. Podobnego zdania jest też Paweł Tyszkiewicz, dyrektor generalny Stowarzyszenia Agencji Reklamowych. - Na razie nic nie zapowiada recesji na rynku polskim, bo spadki na giełdzie to jeszcze nie recesja. Jak dotąd wszystkiej instytucje finansowe zakładają w tym roku wzrost na poziomie 5 proc. i nie słyszałem o planach ograniczeń w budżetach reklamowych – dodaje. Piotr Biernacki, dyrektor działu relacji inwestorskich Euro RSCG Sensors, uważa natomiast, że właśnie w okresie giełdowej dekoniunktury wiele spółek przypomina sobie o tym, że warto prowadzić zaplanowane działania z zakresu relacji inwestorskich. - Spodziewam się w 2008 roku większej skłonności spółek giełdowych do inwestowania w relacje inwestorskie, czy to poprzez zatrudnianie dobrych specjalistów, czy też poprzez powierzanie tych zadań zewnętrznym agencjom – dodaje. Biernacki zwraca jeszcze uwagę na promowane w ciągu ostatnich dwóch latach fundusze inwestycyjne, które okazały się dla niektórych klientów pułapką, w której stracili w ciągu kilku tygodni 20-30 proc. zainwestowanych środków. - Problemem nie jest sam spadek wartości jednostek uczestnictwa w funduszach. Problemem jest fakt, że w prowadzonej komunikacji TFI nastawiły się wyłącznie na agresywną promocję produktową, zapominając o tym, że Polska jest młodym rynkiem kapitałowym i większość społeczeństwa nie ma dostatecznej wiedzy na temat mechanizmów funkcjonowania giełdy i samych funduszy. Moim zdaniem 2008 roku TFI nie tylko zwiększą budżety na komunikację, ale też zmienią proporcje pomiędzy wydatkami na reklamę, a wydatkami na edukację i wzmacnianie wizerunku, które prowadzi się głównie poprzez działania z zakresu public relations - twierdzi Biernacki. (KJ)








