Inicjatywy
Kalendarz
Lovemarks – jak stworzyć markę, która trwale podbije rynek
Forum Współpracy 2012
Social Media Day w Warszawie
New Directions
Konkurs stażowy Young Bloods
Eventy
Travelery 2011 rozdane
Orlen Dar Serca dla Rodzinnych Domów Dziecka
fot. Corbis
Wiele do zrobienia z cyfryzacją
Katarzyna Jędrzejewska
Proces cyfryzacji telewizji naziemnej, zgodnie z projektem, ma rozpocząć się już 30 września br., a ostatnia emisja analogowa powinna być wyłączona 31 lipca 2013 roku. KRRiT zdecydowała, że do końca września br. siedem pierwszych kanałów cyfrowych ma rozpocząć nadawanie w nowym systemie. O problemach z wdrażaniem założeń i o tym, co cyfryzacja oznacza dla głównych graczy na rynku i odbiorców rozmawiano 10 września br. podczas debaty „Czy telewizja publiczna może być lokomotywą cyfryzacji mediów w Polsce”. Dziś prezentujemy stanowiska wybranych prelegentów:
![]() |
Tomasz Berezowski, dyrektor departamentu technologii TVN: – To bardzo medialne stwierdzenie, że 30 września rusza cyfrowa telewizja naziemna. Obecnie nadajemy testowo, więc z punktu widzenia odbiorców zmiana nie ma żadnego znaczenia. Z końcem września dla nadawcy zmieni się dokument, czyli będziemy mogli mówić naszym widzom o stałej emisji. Obecnie działa pierwszy Multipleks w województwach mazowieckim, wielkopolskim i lubuskim. 30 września nic się w eterze nie zmieni. |
| – Z punktu widzenia widza wiele się zmieni, bo żeby móc odbierać telewizję satelitarną potrzebne są boksy. Emisja testowa cyfrowej telewizji naziemnej zaczęła się w kompresji MPEG-2, a będzie się odbywać w kompresji MPEG-4. Ponieważ nie ma pewności, kiedy ten projekt wystartuje, nie ma obecnie podaży tunerów. Nie ma zatem rynku producentów, którzy mają pewność, że warto zainwestować w tuner dający możliwość odbierania cyfrowej telewizji naziemnej – mówi Dominik Libicki, prezes zarządu | ![]() |
Cyfrowego Polsatu, prezes zarządu spółki Cyfrowy Polsat Technology oraz członek rady nadzorczej spółki Polsat Media, zasiadający także w radzie nadzorczej spółki POT, realizującej projekt wprowadzenia w Polsce naziemnej telewizji cyfrowej.
![]() |
Piotr Farfał, obecny p.o. prezesa TVP: – Telewizja Polska wchodzi z nową ofertą, będąc bliską uruchomienia własnej platformy satelitarnej. Projekt realizowany ze środków komercyjnych wpisuje się w strategię cyfryzacji naziemnej nie tylko pod względem technologicznym. Wolny rynek ma to do siebie, że im więcej podmiotów konkuruje, tym lepiej dla klienta końcowego. |
| – Poza nadawcą publicznym mieliśmy dotychczas duopol na polskim rynku. W tej chwili perspektywa wolnej konkurencji wreszcie się pojawi. Telewizje publiczne we wszystkich krajach ściągają pieniądze z rynku niejako urzędowo i będą musiały być zaangażowane w przemiany jako rodzaj quasi-lidera. Polska jest jednym niewielu z dużych krajów europejskich, które nie mają własnej przestrzeni satelitarnej, podnajmując przestrzeń w sieciach komercyjnych. Myślę, że Telewizja |
![]() |
Publiczna powinna pieniądze podatników inwestować w sprzęt, nie zaś na produkcję „Tańca na lodzie" – mówi dr Tomasz Sommer, wiceprezes Instytutu Globalizacji.
|
fot. B. Bobkowski, AG |
– Osobiście uważam, że w Polsce zostało bardzo dużo zrobione, a mam nadzieję, że już wszystko, aby opóźnić proces cyfryzacji. Uwagę opinii publicznej skupia się na rzeczach trzeciorzędnych, aby odwrócić uwagę od spraw pierwszorzędnych. W wyniku intensywnego lobbingu pierwotny rynek cyfrowy został już między uczestników rynku podzielony. Dzisiaj rząd niewątpliwie stoi przed koniecznością określenia swoich zamiarów, dlatego pomysł otwartej platformy cyfrowej, jeśli przysłuży się do zwiększenia konkurencyjności i zmniejszenia historycznych zaszłości, może być słuszny. |
Podejście pana Berezowskiego, że do 30 września nic się nie zmieni, jest przekazem dla opinii publicznej najgorszym z możliwych. Mamy przed sobą wielki proces cywilizacyjny i trzeba mówić obywatelom, że właśnie coś się zmienia – komentował podczas debaty prof. Tadeusz Kowalski, medioznawca.
Proces cyfryzacji Polski utrudnia fakt, że nadal nie uchwalono projektu strategii cyfryzacji. Gracze wyrażają bezradność, obarczając winą kolejne instytucje i działania państwowe. Słuchając przedstawicieli mediów i instytucji, można odnieść wrażenie, że mówi się o 30 września, ale co najmniej przyszłego roku.













