Inicjatywy
Kalendarz
Lovemarks – jak stworzyć markę, która trwale podbije rynek
Social Media Day w Warszawie
New Directions
Konkurs stażowy Young Bloods
II Kongres MSP
Eventy
Travelery 2011 rozdane
Orlen Dar Serca dla Rodzinnych Domów Dziecka
Eurobest - dzień drugi
Drugi dzień Festiwalu Eurobest w Lizbonie upłynął pod znakiem wykładów oraz przeglądów shortlisty.
Ten rok wydaje się nieco przygaszony w porównaniu z poprzednimi latami. Organizatorzy oszczędzili nawet na bardzo podstawowych udogodnieniach. Na przykład, by obejrzeć zgłoszenia, a nawet shortlistę w kategorii film, trzeba korzystać na stojąco z totalnie niepraktycznego kiosku multimedialnego. Nie ma w tym roku także sali w której można by obejrzeć wszystkie zgłoszenia w kategorii Print. Wykłady również wydaja się być mniej porywające.
Przedstawiając w skrócie dzisiejszy dzień - na szumnie zapowiadanym spotkaniu z Wieden+Kennedy Amsterdam mogliśmy dowiedzieć się, ze w reklamie najważniejsze jest mówienie własnym głosem, który będzie ciekawy i intrygujący dla ludzi. Na spotkaniu z kreatywnymi z McCann Worldgroup namawiano nas do przewidywania przyszłości. Chodziło oczywiście o to by planując, być u celu przed innymi. Można tu znaleźć alegorie do najlepszych sportowców, którzy nie biegną bezpośrednio do piłki tylko przewidują, w którym miejscu odbije się na boisku za kilka sekund. Może warto o tym pamiętać planując strategie reklamowe.
Spotkanie z Google niestety nie przyniosło żadnych spektakularnych odkryć. Cały wykład opierał się na potwierdzaniu dość oczywistej tezy, ze obecnie żyjemy w erze digitalizacji i zindywidualizowanej zawartości przekazywanych informacji. Z punktu widzenia pracowników reklamy nic odkrywczego, z punktu widzenia marketerów, nieraz trudna do przyjęcia prawda. Skoro jednak jest to festiwal reklamy to część sali lekko przysypiała.
No i na koniec wyjątkowo oczekiwane spotkanie z Johnatatnem Mildenhalklem vice-president global advertising strategy Coca-Cola Company, które bardziej miało charter promocji własnej produktu (posługiwanie się puszką Coca -Cola jako rekwizytem) niż wykładu wnoszącego cenną cegiełkę w rozwój runku reklamowego w ogóle. Przedstawiciel ścisłego kierownictwa Coca-Coli poruszył temat kreatywności, która wymaga wolności twórcy, jakości (zdolności kreatywnych agencji) oraz wzajemnego zaufania klienta i ludzi reklamy. Warto również zwrócić uwagę na jego prezentację. Była to animacja oparta na rysunkach, której przygotowanie kosztowało dużo pracy i pieniędzy. Sama prezentacja była świadectwem potęgi koncernu, u nas bardzo często brakuje kogoś, kto wyrwie prezentacje firmowe z odwiecznej brzydoty nieumiejętnie obsługiwanego Powerpointa.
Wydaje się że odezwy i nawoływania prelegentów do wolności w myśleniu, przełamywania barier, łączenia kanałów, do bycia kreatywnym, nieszablonowym i oryginalnym, po przełożeniu na Polskie realia jest bardziej skierowane do specjalistów od marketingu po stronie klienta niż do kreatywnych w agencjach.
Polacy na festiwalu są bardzo słabo reprezentowani.
JvM



Zobacz także: Ruszył Eurobest 2011









