Inicjatywy
Kalendarz
Cykl seminariów o finansowaniu startupów
„Złoty Bankier”
15 edycja konkursu o tytuł "Dobroczyńca Roku"
Magda Navarrete w Skwerze Hoovera
Eventy
Place Branding
Konferencja POT
„Kontent czy technologia?”
15. urodziny Planete+
XXVI Narodowych Mistrzostwach Polski w tenisie
37 kompletów medali w grach indywidualnych i podwójnych w dziesięciu kategoriach wiekowych rozdano w Łodzi podczas 26. Narodowych Mistrzostw Polski „atp” w tenisie. Uczestnikom zawodów na kortach klubu Eurotenis i obiektów CSiR Łódź kibicował m.in. Tomasz Stockinger, a wśród zawodników był Ryszard Szurkowski.
Już po raz drugi w mieście Łodzi spotkali się najlepsi polscy tenisiści weterani i amatorzy. Podobnie jak w ubiegłym roku zarówno organizacja zawodów jak i poziom rozgrywek mogły usatysfakcjonować każdego. Poziom był wysoki. Z każdym rokiem tenis amatorski cieszy się rosnącym zainteresowaniem, a zawodnicy, a szczególnie zawodniczki coraz chętniej weryfikują swoje umiejętności w rywalizacji turniejowej. Tę przemianę potwierdzają rezultaty Polaków w międzynarodowych zawodach ITF oraz ich coraz wyższe lokaty w światowych rankingach.
W drugim dniu imprezy, podczas uroczystej gali zorganizowanej przez spółkę ”Amatorski Tenis Polski” i sponsora głównego mistrzostw firmę W. Lewandowski, wręczono nagrody zawodnikom najwyżej sklasyfikowanym w swoich kategoriach wiekowych w poprzednim sezonie. Wyróżnienia otrzymały także najlepsze ośrodki i imprezy w kraju, turniej juniorski, najaktywniejszy organizator i ośrodek oraz odkrycie i sponsor roku. Ceremonię prowadził, znany z zamiłowania do tenisa, aktor Tomasz Stockinger.
Gwiazdą mistrzostw był Beniamin Budziak, najlepszy Polak w rankingach ITF , mistrz świata i wicemistrz Europy w turniejach wśród zawodników powyżej 35 lat, który, co ciekawe po rywalizacji w Łodzi mógł czuć pewien niedosyt. Jak wielu innych faworytów, pozostał bowiem bez złota...
Podczas mistrzostw swoje triumfy mogli święcić również stuprocentowi amatorzy, którzy z rakietami zetknęli się dopiero w dorosłym życiu. Jak choćby Anna Wicha, startująca w kategorii open, która dotarła do półfinału.
Z kolei dysponujący świetną techniką Jacek Malicki, po ponad trzygodzinnym pojedynku w kategorii 50+, musiał pogodzić się z porażką z Andrzejem Matuszewskim, który udowodnił, że na tym poziomie rozgrywek liczy się przede wszystkim pomysł na grę i kondycja fizyczna (jego poprzedni mecz również trwał trzy godziny).












