Inicjatywy

Kalendarz

New Directions

25-05-2012 - Warszawa
25 –26 maja 2012 w Centrum Artystyczne Fabryka... »
25-05-2012 - cała Polska

Konkurs stażowy Young Bloods

23-05-2012 - Warszawa

II Kongres MSP

18-05-2012 - Kraków

VIII Międzynarodowy Kongres MBA

Eventy

Travelery 2011 rozdane

26-04-2012
23 kwietnia br. w Muzuem Sportu i Turystyki w Warszawie zostały ogłoszone wyniki 6. edycji plebiscytu Travelery 2011, organizowanego przez miesięcznik "National Geographic Traveler". Grand Prix otrzymała Janina Ochojska. »

Pozostałe »

Zobacz także

  

Strona Główna › AutorzyE. Jerlicz
Krzyż, Krakowskie Przedmieście. Fot. Leszek Mellibruda Fot. Leszek Mellibruda

Co obcokrajowiec o nas pomyśli?

28-08-2010

Ewa Jerlicz, Brief

 

Krzyż na Krakowskiem Przedmieściu wywołuje emocje w Polsce, ale został też zauważony za granicą. Czy kłótnia o symbol religijny jest lokalnym folklorem czy poważną skazą na wizerunku Polski?

 

- Nawet w Egipcie nie da się uciec od krzyża – mówi Katarzyna z Warszawy, która kilka dni temu wróciła z tygodniowego urlopu. - Na ekranach telewizorów pojawiały się migawki z Krakowskiego Przedmieścia, a miejscowi pytali mnie dlaczego krzyż jest takim problemem narodowym – opowiada.

Krzyż został postawiony przez harcerzy przed Pałacem Prezydenckim na cześć zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki oraz 93 innych pasażerów samolotu w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Od tamtej pory gromadzą się w tym miejscu tłumy zwolenników i przeciwników krzyża, który stał się symbolem pamięci zmarłych, a jednocześnie powodem drwin i prześmiewczych głosów. Próby przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny nie powiodły się, uniemożliwił to protestujący tłum.

Regularne demonstracje wokół krzyża, na których gromadziło się liczne grono oponentów jak i zwolenników, stały się ważnym tematem nie tylko dla mediów polskich, ale także zagranicznych. Polska znalazła się na pierwszych stronach zagranicznej prasy. Zdarzenia, które miały miejsce podczas najgłośniejszego protestu, czyli “Akcji krzyż” sprzed ponad dwóch tygodni spowodowały, że konflikt stał jeszcze bardziej medialny.

Czeskie Levicowe Pravo informowało, że śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest przyczyną walki o krzyż, a o „Polskim starciu” pisała na swojej stronie internetowej stacja BBC.
Niemiecki dziennik Deutsche Welle także opisywał konflikt wokół “krzyża Kaczyńskiego”, który nie został przeniesiony sprzed Pałacu Prezydenckiego. New York Times podawał, że miejsce pod pałacem jest centralnym ośrodkiem pamięci zmarłego prezydenta.

Wszystko, co działo się wokół krzyża, według opisów w mediach, miało charakter bardziej teatralny, happeningowy i nie przypominało poważnej walki religijno-politycznej. Czy zachowanie ludzi gromadzących się wokół krzyża jest zrozumiałe dla gości przyjeżdżający do Polski z innych krajów?

Zagraniczni turyści, spacerujący Krakowskim Przedmieściem, byli pytani przez dziennikarza TVN 24, czy wiedzą, co robi tłum ludzi stojący pod krzyżem. W większości domyślali się, że ma to związek z tragicznym wypadkiem polskiego prezydenta.
Jeden z odpowiadających turystów powiedział że „nie ma pojęcia, co to za happening”, a zapytana przez dziennikarza kobieta stwierdziła, że podoba się jej „pokazywanie swojej miłości do prezydenta”. Nikt jednak nie znał powodu zgromadzenia, ani szczegółowej historii stojącego krzyża.

- Obserwując twarze obcokrajowców i ich skąpe komentarze zauważyłem pootwierane szeroko oczy i usta Japończyków, pobłażliwe, ciekawskie spojrzenia Brytyjczyków,  podnoszone w geście Papieża ręce Włochów oraz uśmiechnięte twarze Białorusinów. W chwilach apogeum, Krzyż stał się centrum turystycznym stolicy – mówi dr Leszek Mellibruda.

Czy taka atrakcja turystyczna jest pożądana w kontekście trudnego do zbudowania dobrego wizerunku Polski?

Anna Proszowska-Sala, dyrektor Citybell Consulting, uważa, że ostatnie wydarzenia nie wpływają dobrze na wizerunek naszego kraju. - Walka o krzyż, a raczej krzyżem, ujawnia nasze negatywne narodowe cechy i dominujący, agresywny styl prowadzenia dyskusji publicznej – mówi Proszowska-Sala.

Dariusz Tworzydło, prezes Polskiego Stowarzyszenia Public Relations twierdzi, że cała sytuacja źle wpływa na wizerunek Polski na świecie. - Po pierwsze pokazywana jest słabość polskich władz, które nie potrafią egzekwować prawa i ustaleń, jakie zawarte zostały pomiędzy Kościołem, harcerzami i Pałacem Prezydenckim. Po drugie Polska została pokazana  jako kraj podzielony na pół. Po trzecie obnażona została słabość Kościoła, którym mogą niestety manipulować osoby chcące zaistnieć w mediach. Grupka ludzi, nazywanych przez niektórych fanatykami i ekstremistami, trzyma w szachu cały aparat państwowy i władze kościelne. Naraża to na utratę wizerunku nie tylko państwo, ale i Kościół – podsumowuje Tworzydło.

Według Mirosława Boruca z Instytutu Marki Polskiej, krzyż z Krakowskiego Przedmieścia nie ma żadnego wpływu na wizerunek Polski, tzn. w żaden sposób go nie zmienia, mieści się bowiem w przyklejonym do nas stereotypie. - Nie jest on w ogóle obiektem zainteresowania świata, jedynie elementem dziwnego folkloru, ale wszędzie, w każdym kraju, występują dziwne i niezrozumiałe dla innych zachowania – mówi Boruc.

 

Fot. Leszek Mellibruda

Wymiar folklorystyczny podkreśla też dr Mellibruda. - Dużo akcesoriów: plakaty, transparenty, flagi, kwiaty układane na trotuarze, wstążki, a szczególnie demonstracyjne zachowania z symbolami religijnym powodowały atmosferę fiesty po polsku – dzieli się swoimi wrażeniami  dr Mellibruda, który osobiście obserwował wydarzenia na Krakowskim Przedmieściu.

O wpływ krzyża na wizerunek miasta zapytaliśmy także Katarzynę Ratajczyk z Biura Promocji Miasta, jednak pani Dyrektor odmówiła odpowiedzi na zadane pytanie.

Nie bez winy są też media, które w sezonie ogórkowym “żywiły się krzyżem”. - Media pokazywały piknik i kpiny, jakie robiono sobie bezpośrednio po próbie przeniesienia krzyża. Należy przy tym zaznaczyć, iż nie byłoby żadnej sprawy, gdyby media nie poruszały tego tematu – mówi dr Dariusz Tworzydło.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy spór o krzyż dodaje Polsce egzotyki, czy ją ośmiesza. Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazały pewne słabości naszego kraju - demagogia może być niebezpiecznym narzędziem, szczególnie jeśli wymyka się spod kontroli władz państwa.
Protesty obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu bulwersowały i zdumiewały różne środowiska w społeczeństwie. Ponieważ skala konfliktu urosła do niespodziewanych rozmiarów, zwróciliśmy uwagę szerszej publiczności. Odbiór naszego kraju przez pryzmat, wydawałoby się, małego problemu, jak postawienie krzyża w takim miejscu i w takich okolicznościach, może być dla nas niekorzystny. Fakt medialności tego wydarzenia daje dowód, jak łatwo można rozpętać burzę w szklance wody.

« wstecz

Ideo
Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Copyright © 2008 AdPress Wydawnictwo Reklamowe Sp. z o.o. All rights reserved.

 

Partnerzy:         Doradca prawny:
FireFly Creation   Corbis.pl