wp - grudzien 2016

Czy przyszłość SEM to Google Glasses?

Czy przyszłość SEM to Google Glasses?

Brief.pl / Wiedza

Od kiedy światło dzienne ujrzały inteligentne okulary autorstwa Google, zrodziły sobie rzeszę sympatyków, jak i tych, którzy podchodzą do nich sceptycznie. Ci pierwsi upatrują w nich nadzieję w zakresie m.in. marketingu. Inni traktują Google Glass jako jeden z wielu projektów giganta z Mountain View, które wcześniej czy później zostanie zamknięty. Jednak można znaleźć sporo przesłanek za tym, iż nie jest to przedsięwzięcie skazane na porażkę.

-

Przede wszystkim wynikają z tego, że Google Glass otwiera nowe możliwości w działaniach marketingowych. W szczególności związanych z prowadzeniem kampanii reklamowych w wyszukiwarce. Na początku lipca Google zaktualizował XE7 (system operacyjny Google Glasses) oferując dodatkowo odbiorcom możliwość skorzystania z przeglądarki internetowej. Na tym etapie jej funkcjonalność i działanie nie dorównuje przeglądarce zainstalowanej na komputerach czy chociażby urządzeniach mobilnych. Przypomina pierwsze wcielenia tego typu rozwiązań z lat 90. na komputerach klasy PC. Kwestią czasu jest, kiedy będzie ona w pełni zintegrowana z pozostałymi funkcjami Google Glass.

Zakłada się, iż przyszłość wyszukiwarek internetowych (a więc i działań reklamowych realizowanych w tym obszarze) będzie nastawiona na jak najlepsze sprecyzowanie potrzeb odbiorcy poprzez wykorzystanie zaawansowanych narzędzi takich jak Knowledge Graph czy Google Now. Obecnie Google prowadzi testy wykorzystujące Google Now – aplikację inteligentnego asystenta - w celu dostarczania hiperlokalnych i kontekstowych wiadomości dla użytkownika Google Glass. Za pomocą tej mapy preferencji (uwzględniającej interpretację z uwagi na sytuację), Google będzie mógł jeszcze lepiej dobrać wyniki, które pojawią się w wyszukiwarce.

Owa personalizacja przez kontekst w Google Glass może być również budowana przez rozwiązanie, które Google ostatnio opatentował. Chodzi o zastrzeżenie formatu reklamowego, opartego o eye-tracking, którego systemem rozliczeń jest ilość spojrzeń odbiorcy na reklamę (pay-per-gaze). Ma ono ponadto zbierać odpowiednie emocje i przyporządkować je do odpowiednich reklam: zarówno offline’owych i online’owych. Doprowadzi to do poważnych zmian w marketingu w wyszukiwarkach - SEM może na dobre wejść w kampanie wykorzystujące wiele kanałów dotarcia jednocześnie.

Jednakże, aby marketing w wyszukiwarkach poszedł w tę stronę musi być spełniony jeden podstawowy warunek. Google Glass musi stać się równie popularny, co urządzenia mobilne. A jest to uwarunkowane kilkoma kwestiami. Po pierwsze - cena. Obecnie to urządzenie jest wyceniane na 1,5 tys. dolarów. Cena obniży się kiedy Google Glass pojawi się w sprzedaży detalicznej, co ma nastąpić w przyszłym roku. Spekuluje się, że będą kosztować 600 dolarów. Drugim ważnym aspektem, związanym z popularnością inteligentnych okularów Google’a, to ilość dostępnych dla niego aplikacji. Z tym raczej nie będzie problemu, gdyż już w chwili obecnej, jeszcze przed oficjalną premierą, wiele podmiotów zainteresowało się rozwiązaniami na to urządzenie. Swoje aplikacje pod Google Glass przygotował już New York Times i CNN. Ponadto można się natknąć na aplikacje dedykowane turystyce (Field Tripper) czy też osobom zajmującym się inwestowaniem na giełdzie (Fidelity Market Monitor for Glass).

Kolejnym czynnikiem, wpływającym na masowy sukces okularów giganta z Mountain View, jest zdobycie sojuszników w postaci firm, które jako pierwsze odważą się zastosować to rozwiązanie u siebie. Pionierem jest północno-amerykański oddział firmy Mercedes-Benz, który rozwiązania Google Glass chce zastosować w motoryzacji. Jednakże przysłowiową  "kropką nad i" całej koncepcji jest trwałość trendu “wearable technology”, którego częścią jest produkt Google’a. Wiele wskazuje na to, że nie jest to sezonowa tendencja, a poważny kierunek zmian rozpisany na lata. Według analityków z Credit Suisse globalny rynek „wearable technology” będzie wyceniany na 30 do 50 mld dolarów w przeciągu 3 do 5 lat. W opinii Visiongrain w tym roku osiągnie on wycenę w wysokości 4,6 mld dolarów. 10 mln egzemplarzy Google Glass ma pojawić się na rynku w latach 2012-2016 - to wspólne szacunki IHS Research i Juniper Research. Nieco ostrożniejszy jest BI Intelligence, który prognozuje, iż w 2016 roku 3,7 mln ludzi będzie się posługiwało Google Glass. Wyraźna dynamika będzie zauważalna dopiero w 2017 i 2018 roku (odpowiednio 10,6 i 21,1 mln egzemplarzy).

Bez wątpienia z nowym urządzeniem Google’a jest tak, jak z tabletami jeszcze kilka lat temu. Kiedy w 2010 roku pojawił się pierwszy iPad, na początku trudno było szukać rzeszy entuzjastów. Czas jednak zweryfikował obawy i zastrzeżenia odnośnie tego urządzenia. W przypadku Google Glass kolejne miesiące pokazują, że ten model ma szanse zawojować równie mocno, jak tablety.

Dariusz Zaniecki – head of tracking & search analytics, Ingenious Technologies Polska

Przeczytaj również:

Google Glasses zmienią świat reklamy

 

Zobacz inne polecane artykuły

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.

Warszawski car sharing dla osób prywatnych

Brief.pl / Aktualności

Warszawski car sharing dla osób prywatnych
Warszawski car sharing dla osób prywatnych

4Mobility, po uruchomieniu usługi car sharingu, czyli auta na minuty dla klientów biznesowych, rozszerza swoją ofertę na użytkowników prywatnych, a tym samym sprawia, że Warszawa dołącza do grona miast z car sharingiem dostępnym dla każdego. Od teraz osoby zainteresowane skorzystaniem z usługi mogą w prosty sposób zarezerwować wybrany pojazd. Samochód można odebrać w jednej z 20 baz na terenie miasta, otwierając go smartfonem.