Marketing po koreańsku

Marketing po koreańsku

Brief.pl / Inspiracje

Koreańczycy w swoich decyzjach zakupowych znacznie bardziej niż Polacy kierują się emocjami, a koreańscy marketingowcy powoli odchodzą od marketingu zintegrowanego na rzecz marketingu „połączonego” - o różnicach w polskim i koreańskim podejściu do marketingu opowiada Daril Kim, dyrektor zarządzający w Cheil Poland.

-

Jak wygląda sektor usług marketingowych w Korei Południowej?

Wyróżnikiem koreańskiego rynku jest fakt, że istnieje na nim bardzo wiele lokalnych marek, które z sukcesem konkurują z globalnymi korporacjami. Przykładami mogą być Chilsung na rynku napojów, którego sprzedaż 3-krotnie przewyższa Sprite’a, czy Caffe Benne, która zbudowała silniejszą pozycję niż Starbucks. Wśród koreańskich marek, które są liderami ryku i osiągnęły globalną renomę bardzo dużą popularnością cieszą się Samsung, LG, Hyundai i Kia.

Podobnie wygląda sytuacja na rynku reklamy i marketingu – koreańskie agencje mają znacznie silniejszą pozycję niż globalne brandy. Wśród top 10 agencji aż 9 to marki lokalne, wśród których Cheil zajmuje pierwszą pozycję. Większość sieciowych podmiotów pracuje głównie dla globalnych klientów, plasując się na dalszych pozycjach.

Ciekawym zjawiskiem jest również fakt, że największe koreańskie firmy o globalnej pozycji, tworzą grupy kapitałowe o zróżnicowanym profilu działalności. I tak Samsung, znany w Polsce przede wszystkim z elektroniki, na rynku koreańskim działa również w branży budowlanej, ubezpieczeniowej, samochodowej i innych. W skład grup kapitałowych wchodzą również agencje specjalizujące się w komunikacji marketingowej, które działają jako niezależne jednostki, takie jak Cheil w przypadku Samsunga.

Jakie są największe różnice między rynkiem marketingu w Korei i w Polsce?

Koreańscy konsumenci są bardzo wymagający - w porównaniu z Polakami przywiązują większą wagę do najnowszych trendów i istotne jest dla nich, aby za nimi podążać. Z tego względu wiele globalnych brandów wykorzystuje rynek koreański jako miejsce testu dla nowych produktów i usług – jeżeli rozwiązanie będzie cieszyć się popularnością w Korei, sprawdzi się na całym świecie.

Ponadto, Koreańczycy w swoich decyzjach zakupowych znacznie bardziej niż Polacy kierują się emocjami. Czynniki racjonalne i konkretne benefity wynikające z zakupu mają dla nich drugorzędne znaczenie. Koreański konsument kupuje obrazy, dlatego budowa wizerunku produktu i marki poprzez przekaz emocjonalny jest znacznie ważniejsza, niż prezentacja cech produktu. W efekcie znacząca większość powstających reklam wykorzystuje w komunikacji celebrytów, tworząc silny związek pomiędzy marketingiem produktu a rozrywką.

Czego polscy marketingowcy mogą się nauczyć od swoich kolegów "po fachu" z Korei, a czego my możemy nauczyć Koreańczyków w dziedzinie marketingu?

Polscy i koreańscy marketingowcy przede wszystkim różnią się podejściem do konsumenta i komunikacji, co między innymi wynika ze specyfiki rynku, na którym działają.

Moim zdaniem największą różnicą pomiędzy podejściem do reklamy w Polsce i w Korei jest główny przekaz towarzyszący działaniom marketingowym. Nie tylko tutaj, ale i w całej Europie przekazy komunikacyjne koncentrują się wokół racjonalnych przesłanek - marketingowcy mówią ludziom „warto kupić, ponieważ...”. Na rynku koreańskim odwołujemy się do konsumenckich emocji z przekazem „chcesz kupić”.

Często zdarza się także, że koreańscy marketingowcy wkraczają do akcji na dużo wcześniejszym etapie, niż ma to miejsce w Polsce. Klienci przychodzą do agencji z konkretnym problemem biznesowym lub wstępnym zarysem produktu i powierzają agencji dalsze kroki, co może owocować ciekawymi i bardzo skutecznymi rozwiązaniami, nie tylko w zakresie kampanii, ale i kształtu np. oferty klienta.

Koreańscy marketingowcy powoli również odchodzą od marketingu zintegrowanego na rzecz marketingu „połączonego” (connected marketing). W tym modelu tradycyjna reklama telewizyjna stanowi jedynie wprowadzenie do szerszej komunikacji kontekstowej. Komunikacja poprzez kanały online, offline, czy social media przede wszystkim buduje dialog z konsumentem i bazuje w większym stopniu na doświadczaniu, niż na przekazie informacji. W odniesieniu do marketingu zintegrowanego, w którym key visual i przekaz przekładany jest na szeroką liczbę kanałów, marketing „połączony” charakteryzuje zróżnicowanie kontentu w zależności od wybranego kanału dotarcia.

Jako koreański marketingowiec zarządzający agencją na polskim rynku obserwuję, że Polaków z którymi mam przyjemność pracować, charakteryzuje ogromny zapał, nieszablonowe pomysły i pozytywne nastawienie. Ja ze swojej strony dążę, aby proponowane przez nas rozwiązania szły w kierunku connected marketingu, ponieważ wierzę, że jest to trend, który będzie zyskiwał na popularności na całym świecie. Myślę, że to połączenie może wprowadzić nową jakość na polski rynek.

Zobacz inne polecane artykuły

Branded content, czyli content w służbie markom. Rozmowa z Tomaszem Dławichowskim z Timecode Film Production

Brief.pl / Ludzie

Branded content, czyli content w służbie markom. Rozmowa z Tomaszem Dławichowskim z Timecode Film Production
Branded content, czyli content w służbie markom. Rozmowa z Tomaszem Dławichowskim z Timecode Film Production

Czym jest branded content? Którym markom czy branżom działania branded contentowe przynieść mogą szczególną korzyść? O stosunkowo młodym trendzie, który w najbliższym czasie może zrewolucjonizować komunikację marketingową marek rozmawiamy z Tomaszem Dławichowskim z Timecode Film Production.

Kapituła 50 Kreatywnych: Rozmowa z Dariuszem Żukiem, CEO Business Link Poland

Brief.pl / Ludzie

Kapituła 50 Kreatywnych: Rozmowa z Dariuszem Żukiem, CEO Business Link Poland
Kapituła 50 Kreatywnych: Rozmowa z Dariuszem Żukiem, CEO Business Link Poland

Czy istnieje dobry moment na odpalenie własnego biznesu? Jak w kontekście wszechobecnych startupów rysuje się przyszłość korporacji? Jaka jest świadomość siły małych i średnich przedsiębiorców w Polsce? W ramach cyklu wywiadów przedstawiającego Kapitułę 7. edycji 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie rozmawiamy z Dariuszem Żukiem, CEO Business Link Poland.