wp - grudzien 2016

Potęga obrazu

Potęga obrazu

Magazyn / Ludzie

Za sukcesem amerykańskiego start-upu kryje się prosta myśl. Jego twórcy, chcąc połączyć ludzi z różnych stron świata tym, co ich interesuje, udostępnili przestrzeń, w której można kolekcjonować niezliczone zdjęcia przeróżnych rzeczy. W ten sposób powstał Pinterest, obecnie trzeci najpopularniejszy serwis społecznościowy Stanów Zjednoczonych liczący około 20 mln użytkowników.

-

– Gdyby internet miał lodówkę, to Pinterest byłby jej drzwiami, na których przyczepia się różne wycinki, informacje i zdjęcia – czytamy na stronach Newsweek.pl. – Serwis, gdzie znajdziecie food porn i dużo kotów – opisuje Gazeta.pl. – Facebook dla kobiet – dodaje FoxNews.com. – Najgorętszy start-up na świecie – podsumowuje zaś Businessinsider.com. Wirtualna tablica, na którą internauci mogą przepinać od innych użytkowników zdjęcia rzeczy, które podobają się im, w krótkim czasie zdobyła gigantyczną popularność. A jeszcze w lutym tego roku Pinterest był zatrudniającym 16. pracowników start-upem z siedzibą w Palo Alto...

Ogromne zainteresowanie serwisem przerosło oczekiwania nawet jego twórców, którzy bardzo długo nie byli pewni, w jaki sposób przełożyć je na realny zysk. – Nie przygotowaliśmy jeszcze strategii monetyzacji serwisu, mamy setki pomysłów, ale żadnego z nich nie wdrożyliśmy jeszcze w życie – mówił wówczas jeden z szefów organizacji, Jeremy Levine.

Trudne początki

Według Online.wsj.com, trudne początki serwisu są czymś naturalnym dla internetowego start-upu... W sierpniu 2008 roku Paul Sciarra zakończył współpracę z nowojorską firmą Radius Capital. W tym samym czasie jego kolega ze studiów, Ben Silbermann zakończył zaś pracę w Google. Razem stworzyli firmę Cold Brew Labs, której pierwszym pomysłem było stworzenie aplikacji na iPhone zbierającej dane z różnych katalogów produktów zamieszczonych w sieci i tworzącej jeden zbiorczy katalog dla kupującego. Idea aplikacji, którą nazwano Tote, była na tyle interesująca, że na początku 2009 roku zainwestował w nią nowojorski fundusz First Mark Capital. Okazała się jednak kompletnym rozczarowaniem, ponieważ robienie zakupów poprzez mobilne aplikacje nie było jeszcze wystarczająco popularne. Wgrudniu 2009 roku, zebrawszy 37,5 mln dol. od inwestorów z Sillicon Valey, Sciarra i Silbermann utworzyli Pinterest. – Mam nadzieję, że zbudujemy serwis, który wielu ludzi będzie używać do odkrywania nowych rzeczy – mówił Silbermann portalowi Online.wsj.com. Jego nadzieje spełniły się bardzo szybko. Jak deklarował, po uruchomieniu serwisu napisał do pierwszych pięciu tysięcy jego użytkowników, udostępniając im numer telefonu, by mogli się z nim kontaktować, a z niektórymi spotkał się nawet osobiście. Dziewięć miesięcy po debiucie w sieci z serwisu Pinterest korzystało już 10 tys. osób. Na początku 2011 roku zaś Silbermann zatrudnił Evana Sharpa, designera wcześniej pracującego dla Facebooka. By przekonać Sharpa, aby ten zrezygnował z bezpiecznej pracy w jednej z najbardziej wartościowych firm w branży, Silbermann, Sciarra i zarząd Pinteresta zdecydowali się nadać mu tytuł współzałożyciela, mimo faktu, że dołączył do firmy trzy lata po jej utworzeniu.

Silbermann aż do lata 2011 roku zarządzał stroną z biura ulokowanego w niewielkim mieszkaniu. W międzyczasie próbował sprzedać serwis jednemu z wydawnictw, jednak jego zarząd nie widział sensu w zakupie mało znanego start-upu, którego wartość wzrosła od tamtego czasu ponad dwudziestokrotnie i jesienią 2011 roku wyceniana była na 200 mln dol. Dopiero uruchomienie przeznaczonej na iPhone aplikacji w marcu 2011 zwróciło na Pinterest uwagę szerszej grupy internautów. – Nie widziałem jeszcze serwisu, który szybciej zgromadziłby 10 mln odwiedzających – stwierdził Andrew Lipsman, analityk ComScore, którego cytuje Online.wsj.com. Dzięki wszystkim tym osiągnięciom, magazyn „Time” umieścił Pinterest na liście „50 Best Websites of 2011”, a portal Techcrunch uznał go za najlepszy start-up 2011 roku.

Niespieniężony potencjał

W marcu 2012 roku z serwisu odszedł Paul Sciarra, dla którego prawdopodobnie tak, jak dla inwestorów Pinteresta, stało się jasne, że to Silbermann, który od początku istnienia firmy miał wizję jej produktu, powinien w późniejszym okresie zostać także jej liderem biznesowym. Według źródeł, na które powołuje się Businessinsider.com, Silbermann ma kilka pomysłów na zmonetyzowanie treści zamieszczanych w serwisie. Te same źródła twierdzą również, że nie zamierza naśladować Kevina Systroma, który swój start-up, czyli Instagram, sprzedał Facebookowi za 1 mld dol. Jak twierdzi Businessinsider.com, informatorzy raczej się nie mylą, ponieważ, jeśli chciałby, Silbermann mógłby sprzedać już Pinterest swojemu poprzedniemu pracodawcy, czyli firmie Google. – Mając w pamięci początki Facebooka czy Twittera, które rozwijały się równie szybko, także nie mając sprecyzowanego modelu biznesowego, pójdziemy tą samą ścieżką, a o szczegóły będziemy martwić się później – oświadczył 29-latek w rozmowie z „WSJ”.

Dalszy ciąg artykułu przeczytać można w grudniowym numerze magazynu "Brief".

Zobacz inne polecane artykuły

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.

Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego

Magazyn / Ludzie

Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego
Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego

Zgodnie z najnowszym raportem „Mobile Economy 2015”, stworzonym przez organizację GSMA, pod koniec 2014 r. ponad 3,6 mld ludzi na świecie miało wykupioną minimum jedną subskrypcję mobilną. To oznacza, że więcej niż połowa populacji ziemskiej właściwie w każdej chwili, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje, i bez żadnego wysiłku może skontaktować się z drugą osobą. Wykonując telefon czy wysyłając wiadomość tekstową za pomocą urządzenia mobilnego, rzadko kiedy zastanawiamy się jednak nad tym, kto sprawił, że czynności te są dziś nie tylko możliwe, ale również tak powszechne, że tracą na swojej wyjątkowości. Martin Cooper, wynalazca telefonu komórkowego, jest dla wielu kolejnym „wielkim nieznanym”.