wp - grudzien 2016

Komedia czy dwugodzinna reklama Google'a?

Brief.pl / Aktualności

Trzy lata po premierze "The Social Network" - filmu opowiadającego historię Facebooka - na ekrany wchodzi "The Internship" ("Stażyści"). To film prezentujący kulisy pracy dla innego giganta z branży technologicznej - firmy Google. Od 21 czerwca br. będzie go można oglądać także w polskich kinach.

-

"The Internship" opowiada historię dwóch sprzedawców w średnim wieku, którzy zmuszeni są podjąć staż w firmie internetowej. Panowie dołączają do programu przeznaczonego dla studentów. Najlepszym z nich być może zostanie zaproponowana praca w Google'u. Sęk w tym, że właściciele firmy mogliby być synami bohaterów, co zaowocuje rozmaitymi konfliktami pokoleniowymi.

Ciekawostką jest to, że gigant z Doliny Krzemowej współpracował z twórcami filmu, celem jak najwierniejszego oddania charakteru firmy i stylu pracy. Według Richarda Brody'ego z newyorker.com, Google "zatwierdził sposób, w jaki jego produkty oraz kultura organizacyjna zostały przedstawione w filmie".

Jak już wiemy, dwaj bohaterowie - nienajmłodsi już i niezbyt pewnie czujący się wśród nowoczesnych gadżetów - usiłują odnaleźć się w świecie nowych technologii. Richard Brody porównuje ich sytuację do położenia aktorów z początków Hollywood, kiedy nieme kino było wypierane przez filmy dźwiękowe. Okazywało się wtedy prawie z dnia na dzień, że część gwiazd nie dysponowała odpowiednim głosem i trudno było im sprostać wymogom dźwiękowej rewolucji. Głos niektórych amantów i amantek brzmiał niekorzystnie, co dawało czasami niezamierzone efekty komiczne. Zwykle oznaczało to koniec kariery w filmie. W przypadku "The Internship" mamy do czynienia z podobną sytuacją - współczesny świat zmienia się tak szybko, że dotychczasowe umiejętności za chwilę mogą okazać się mało przydatne. W najlepszym wypadku - będą wymagały szybkiej aktualizacji. Wygląda na to, że w dzisiejszych czasach jedynie zmiany są czymś pewnym i stałym.

Jak podaje serwis theverge.com, "The Internship" nie jest zwykłym filmem o męskiej przyjaźni czy zaczynaniu wszystkiego od nowa. To film, który ma sprzedawać idee i produkty Google'a. To wręcz dwugodzinna reklama rekrutacyjna. Ciekawe, jak ten gigantyczny product placement zostanie odebrany w Polsce? Zwłaszcza teraz, kiedy na firmę Larry'ego Page'a padło podejrzenie o dołączenie do tajnego programu rządu USA zwanego PRISM. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie firmy: "Google dba o ochronę i bezpieczeństwo danych swoich użytkowników. Udostępniamy rządowi dane tylko zgodnie z literą prawa, a każde takie żądanie jest wnikliwie analizowane. Od czasu do czasu pojawiają się doniesienia, że rzekomo stworzyliśmy dla rządu  "tylne drzwi" do naszych systemów, ale w Google nie ma żadnych "tylnych drzwi", które dawałaby rządowi dostęp do prywatnych danych użytkowników."

Podejrzenia związane z PRISM to nie pierwsza kryzysowa sytuacja w koncernie Google. Jeszcze parę lat temu firma ta technologicznie wspierała cenzurę internetu w Chinach. Przypomnijmy, że w porę się opamiętała i na początku 2010 roku zaprzestała tych praktyk. Czy w takim razie film "The Internship" to zwykła komedia, czy może akcja ocieplania wizerunku firmy? Już 21 czerwca sami będziemy mogli się przekonać.

The Internship

Zobacz inne polecane artykuły

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.

Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego

Magazyn / Ludzie

Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego
Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego

Zgodnie z najnowszym raportem „Mobile Economy 2015”, stworzonym przez organizację GSMA, pod koniec 2014 r. ponad 3,6 mld ludzi na świecie miało wykupioną minimum jedną subskrypcję mobilną. To oznacza, że więcej niż połowa populacji ziemskiej właściwie w każdej chwili, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje, i bez żadnego wysiłku może skontaktować się z drugą osobą. Wykonując telefon czy wysyłając wiadomość tekstową za pomocą urządzenia mobilnego, rzadko kiedy zastanawiamy się jednak nad tym, kto sprawił, że czynności te są dziś nie tylko możliwe, ale również tak powszechne, że tracą na swojej wyjątkowości. Martin Cooper, wynalazca telefonu komórkowego, jest dla wielu kolejnym „wielkim nieznanym”.