wp - grudzien 2016

Czarny Piątek w polskich e-sklepach (podsumowanie)

Czarny Piątek w polskich e-sklepach (podsumowanie)

Magazyn / Aktualności

Czarnopiątkowe szaleństwo zakupów w coraz większym stopniu przenosi się do Internetu – według danych Adobe Digital, internetowa sprzedaż w tym dniu wzrosła względem minionego roku o rekordowe 21,6 proc. Polskie sklepy notowały nawet trzykrotnie większą liczbę odwiedzin w stosunku do zwykłych dni handlowych. Ruch w sieci zaskoczył niektóre e-sklepy na tyle, że ich strony WWW nie wytrzymały obciążenia.

-

Ochrona największych brytyjskich supermarketów, przyzwyczajona w słynny Czarny Piątek do szturmu klientów na placówki handlowe, z niedowierzaniem patrzyła na nieliczne grupy osób oczekujących na otwarcie sklepów. O piątej nad ranem przed Tesco Extra w południowym Londynie czekało w kolejce zaledwie 11 osób. Sami klienci także nie kryli zaskoczenia, porównując sytuację do tej sprzed roku, gdy przed drzwiami wejściowymi stały tłumy.

Polskie e-sklepy w tym roku skorzystały na Black Friday

O tym, że szaleństwo zakupów w czasie Black Friday na dobre przeniosło się do cyberprzestrzeni, już od pewnego czasu dowodzą wyniki sprzedaży w USA. Zgodnie z danymi RetailNext w ciągu tegorocznego Święta Dziękczynienia i Czarnego Piątku sprzedaż w tradycyjnych sklepach spadła o 5 proc., a wartość transakcji o niemal 8 proc. Jeszcze kilka lat temu byłoby to nie do pomyślenia. Tymczasem wartość transakcji zawartych w Internecie wzrosła o ponad 21 proc. w stosunku do 2015 roku, po raz pierwszy przekraczając granicę 3 miliardów dolarów. W Polsce danych na temat kwot pozostawionych przez klientów w e-sklepach podczas Black Friday jeszcze nie ma, jednak według prognoz firmy Picodi sieciowe zakupy mogło zrobić wówczas nawet do 35 proc. wszystkich internautów z Polski.

W tym roku polskie e-sklepy ruszyły do marketingowej ofensywy. Skrzynki mailowe wprost uginały się od rozmaitych ofert, a strony internetowe sprzedawców kusiły obniżkami. Na tyle skutecznie, że ruch w sieci wzrósł tego dnia o kilkadziesiąt procent.

– Przeanalizowaliśmy statystyki ruchu naszych klientów z branży e-commerce i rzeczywiście w czasie Czarnego Piątku zwiększył się on zarówno względem poprzedniego dnia, jak i minionego piątku. W przypadku niektórych e-sklepów znacząco: jedna z największych polskich sieci księgarń odnotowała 83 proc. wzrost ruchu względem dnia poprzedniego i ponad 150 proc. w porównaniu do piątku tydzień wcześniej. Z kolei jedna z największych polskich sieci sklepów RTV AGD zanotowała aż trzykrotnie zwiększony ruch. By zapobiec ewentualnym przerwom w dostępie do e-sklepu, natychmiast uruchomiliśmy dodatkowe serwery dedykowane – opowiada Ewelina Hryszkiewicz z Atmana.

Nieudany piątek

Brytyjskie przedsiębiorstwo handlowe Argos oferujące sprzęt RTV AGD przyznało, że już w ciągu pierwszej godziny Czarnego Piątku, między północą a pierwszą w nocy, odnotowało 500 tysięcy odwiedzin swojej strony internetowej. To o 50 proc. więcej w porównaniu do poprzedniego roku. CEO firmy John Rogers przyznał, że owszem, spodziewał się znacznego wzrostu ruchu klientów na stronie, jednak zakładał, że gros odwiedzin przypadnie na godzinny poranne – pomiędzy 7.00 a 10.00. Liczył na to, że znaczna część kupujących będzie dokonywać transakcji w drodze do pracy. Firmie udało się jednak uniknąć przestojów dzięki wnioskom wyciągniętym z ubiegłorocznej akcji i odpowiednim przygotowaniu swojej infrastruktury.

Nie wszystkim e-sklepom się to jednak udało. Obciążenia nie wytrzymał m.in. polski X-Kom, co od razu spotkało się z krytyką internautów. Wpadek nie uniknęły także e-sklepy za naszą zachodnią granicą. Swoich klientów bardzo mocno zirytował Macy’s, jeden z tamtejszych odzieżowych potentatów. Odwiedzających stronę WWW klientów witał komunikat o tymczasowej przerwie spowodowanej zbyt dużym ruchem. Przerwa w dostępie do witryny jednak stale się wydłużała, administratorzy portalu umieścili więc na niej komunikat sugerujący składanie zamówień telefonicznie. Pokłosiem sprawy była fala negatywnych wpisów w mediach społecznościowych. Identyczne problemy przytrafiły się innej firmie z tej samej branży – Express Inc. – która również nie była w stanie szybko zaradzić klęsce urodzaju i jedynie opublikowała informację o przeciążeniu z prośbą o kontakt tradycyjną metodą.

Zyski i straty

Z problemami borykały się e-sklepy niezależnie od szerokości geograficznej – nie tylko w Europie, w Stanach Zjednoczonych, ale także np. Afryce. W Republice Południowej Afryki dużą wpadkę zaliczył popularny tam serwis takealot.com. Jedna z największych e-commerceowych spółek z RPA nie była sobie w stanie poradzić z niemal 230 proc. wzrostem sieciowego ruchu generowanym przez łowców promocji w czasie Black Friday.

– Sklepy internetowe powinny być przygotowane na to, że ruch w sieci trudno dzisiaj przewidzieć. Czasem wystarczy jeden post na Facebooku czy Wykopie, by liczba odwiedzin znacząco wzrosła. Jeśli e-sklepy nie przygotują się technologicznie do obsługi większego ruchu, coraz bardziej będą narażone na przerwy w działaniu i co za tym idzie, na dotkliwe straty. Jeśli klienci nie będą zadowoleni z obsługi czy dostępności strony sklepu, istnieje duża szansa, że do niego nie wrócą – zwraca uwagę Ewelina Hryszkiewicz.

Według raportu Availability Report 2016 firmy Veeam Software przerwy w ciągłości funkcjonowania kosztują firmy już nawet 16 milionów dolarów rocznie, co stanowi aż 6-milionowy wzrost w porównaniu do ubiegłego roku.

Smartfony napędzają ruch

Istotnym czynnikiem wzrostu generowanego ruchu w sieci jest wykorzystanie do e-zakupów urządzeń mobilnych. Zgodnie z opublikowanymi niedawno statystykami firmy ZenithMedia urządzenia mobilne odpowiadają za 51,3 proc. globalnego ruchu sieciowego, desktopy natomiast za 48,7 proc. W Polsce ta różnica jest jeszcze bardziej widoczna – mobilnie wytwarzamy już 60,4 proc. ruchu, stacjonarnie – 39,6 proc.

Podczas tegorocznej edycji Czarnego Piątku amerykańscy klienci po raz pierwszy w historii dokonali transakcji na kwotę przekraczającą miliard dolarów tylko za pośrednictwem smartfonów lub tabletów.

 

Zobacz inne polecane artykuły

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

Brief.pl / Aktualności

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube
Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

YouTube ogłasza coroczne podsumowanie najchętniej oglądanych filmów i teledysków – Rewind 2016. „Dzieciaki prosto z więzienia! Zobacz kontrowersyjny występ! [Mam Talent]” to najchętniej oglądane wideo w Polsce. Na liście nie zabrakło również polskich gwiazd YouTube: Abstrachuje.tv z filmami „Czego nie mówią: policjanci” oraz „Najlepszy film motywacyjny na świecie”, a także wideo „Wąs! Wąs! Wąs!” Cyber Mariana (feat. Czwarta Fala). W rankingu znalazł się też film Twardowsky 2.0., jeden z materiałów wchodzących w skład niestandardowego projektu Legendy polskie stworzonego przez Allegro. Jeśli chodzi o zestawienie muzyczne, Polacy najchętniej oglądali klip Sylwii Grzeszczak „Tamta dziewczyna”.

Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność

Magazyn / Ludzie

Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność
Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność

Gdy mowa o najbardziej nowatorskich firmach technologicznych na świecie, na myśl zazwyczaj jako pierwsze przychodzą takie spółki, jak Apple, Google czy Facebook. Microsoft w gronie wymienionych jest zaś traktowany raczej jako starszy brat, który może i kiedyś napędzał rozwój technologii, ale dziś na tyle przyzwyczaił się do stosowanych przez lata rozwiązań, że daleko mu do miana najważniejszego innowatora. Stojący od przeszło dwóch lat na czele założonej przez Billa Gatesa firmy Satya Nadella robi jednak wszystko, by ów wizerunek zmienić... a niedawny zakup LinkedIna to tylko jeden z przykładów jego starań.