Cud nad Wisłą

Cud nad Wisłą

Magazyn / Inspiracje

Jak to się stało, że miasto, które pod względem liczby mieszkańców nie jest nawet w pierwszej dwudziestce, posiada czwarty największy festiwal biletowany w Polsce? Jak doszło do tego, że Płock i jego Audioriver jest wymieniany jednym tchem z gdyńskim Open'erem i warszawskim Orange'em? Odpowiedź na to pytanie można zawrzeć w dwóch słowach: konsekwencja i zaufanie.

-

Audioriver ma już osiem lat, ale nie jest pierwszym festiwalem muzyki elektronicznej, który odbył się w Płocku. W 2003 i 2004 roku władze miasta przeznaczały publiczne środki na Astigmatic, a w 2005 na FeMeV, lecz współpraca z tymi organizatorami została – z różnych przyczyn – przerwana. Miasto nie zniechęciło się jednak i rok później rozpisało kolejny konkurs na płocki festiwal muzyki elektronicznej. Tak narodził się Audioriver, a konsekwencja władz miasta w końcu się opłaciła. W 2010 roku wydarzenie dorobiło się tytułu europejskiego festiwalu miesiąca wg największego światowego serwisu poświęconego muzyce elektronicznej, Residentadvisor.net.

A w czym przejawia się wspomniane zaufanie? Pomimo bycia znaczącym sponsorem, Urząd Miasta Płocka nigdy nie ingerował ani w program festiwalu, ani w sposoby jego promocji. Każdej jesieni przedstawiamy nasze plany i propozycje, a po festiwalu prezentujemy szczegółowe raporty z wykonanych zadań. Są więc dwa momenty, gdy władze miasta mogą podziękować za współpracę, ale nigdy nie było nawet takich pomysłów, bez względu na to, kto był prezydentem albo jaki był skład Rady Miasta.

Czy nasze działania marketingowe przenikają się z tymi realizowanymi przez miasto? Tylko okazjonalnie, ponieważ festiwal to de facto miejski sposób na promocję. Zamiast wydawać milion złotych na kampanię prezentującą walory Płocka, ratusz woli przeznaczyć je na Audioriver, dzięki czemu miasto odwiedzi kilkanaście tysięcy osób zostawiających znaczące sumy w kasach lokalnych przedsiębiorców. Ponadto, w 2012 roku kampania Audioriver warta była blisko siedem milionów złotych, więc inwestycja ratusza zwróciła się z ogromną nawiązką.

:: ::

Zachęcamy do lektury czerwcowego wydania miesięcznika "Brief" (nr 164/2013), którego tematem głównym jest marketing terytorialny.

Zobacz inne polecane artykuły

Oddaj pracownikom władzę

Magazyn / Inspiracje

Oddaj pracownikom władzę
Oddaj pracownikom władzę

Czy można prowadzić firmę, nie podejmując żadnej decyzji? Czy dobrym pomysłem jest ujawnienie wysokości pensji wszystkich pracowników, a co więcej, danie im możliwości samodzielnego przyznawania sobie wynagrodzenia? Czy firma bez siedziby głównej i biura ma szansę przetrwać na rynku? Chociaż może się wydawać, że każdy prezes na powyższe pytania bez zastanowienia odpowiedziałby przecząco, przykłady takich firm, jak Semco czy Xtech.pl, pokazują, że byłyby to odpowiedzi nieuzasadnione.