wp - grudzien 2016

O kawie przy kawie (cz. III)

O kawie przy kawie (cz. III)

Magazyn / Inspiracje

Coraz więcej osób przekonuje się, że kawa potocznie nazywana "plujką", może być zastąpiona znacznie lepszą alternatywą. Przekonuje ich do tego między innymi Sławomir Saran - barista, Mistrz Polski Barista 2008, ubiegłoroczny zdobywca 14. miejsca w London Coffee Masters, a obecnie właściciel warszawskiej kawiarni Forum.

-

 

Jest Pan baristą z długoletnim stażem – Coffe Heaven, Ministerstwo Kawy czy berlińskie The Barn. Czy otworzenie własnej kawiarni było naturalnym tego następstwem?

Od momentu, kiedy zacząłem swoją pierwszą pracę w kawiarni, minęło dziesięć lat. Tyle samo czasu zajęło mi podjęcie decyzji o założeniu własnego biznesu. Forum otworzyliśmy kilka miesięcy temu. Można powiedzieć, że to chęć działania pod swoją marką, a także realizowania autorskich pomysłów i brania za nie odpowiedzialności.

Oczywiście mieliśmy wątpliwości, czy fundusze, które są przeznaczone na rozwój kawiarni, wystarczą na początek. Zastanawialiśmy się też, kiedy nastąpi moment, w którym stwierdzimy, że możemy z tego żyć. Dużym ułatwieniem było nawiązanie współpracy z Klubem Komediowym. To dla nas bardzo korzystna sytuacja, ponieważ jesteśmy częścią większej przestrzeni i nie musieliśmy samodzielnie wynajmować lokalu.

Czym charakteryzują się klienci odwiedzający Forum?

Nasi klienci to głównie bariści, byli bariści, właściciele innych kawiarni oraz smakosze, którzy czytają dużo na temat kawy i mają wysoką świadomość w tym zakresie. Doceniają staranność naszej oferty. Kawę do ekspresu zmieniamy zazwyczaj co dwa tygodnie. Jesteśmy sezonowi, dzięki czemu nie nudzimy się stałym bywalcom. Naszym celem jest szeroki wybór kaw, dlatego też współpracujemy z wieloma palarniami. Zazwyczaj w menu znajdują się trzy stałe pozycje i siedem okresowych lub gościnnych. O tym, jakie kawy będą u nas dostępne w danym miesiącu, klienci dowiadują się z naszego Facebooka. To nasza celowa inicjatywa, aby te kawy ciągle zmieniać, warto jednak dodać, że ziarna, które zamówiliśmy dwa miesiące temu, dziś są już po prostu niedostępne, kolejne pojawią się dopiero przy następnym zbiorze. Jednak mimo to będą smakowały nieco inaczej, ponieważ będzie inna pogoda oraz same drzewka będą starsze.

 

Warszawski rynek gastronomiczny jest już dosyć mocno nasycony. W jaki sposób wyróżniają się Państwo na tle innych kawiarni?

Znajdujemy się przy Placu Zbawiciela, gdzie faktycznie jest wiele lokali gastronomicznych i większość z nich posiada w swojej ofercie kawę. Również w bliskiej okolicy, pomiędzy Placem Konstytucji a Politechniką, znajdują się lokale, które stworzyły pewnego rodzaju zagłębie kawiarniane. Z tego względu bardzo często odwiedzają nas osoby spoza Warszawy, które przyjeżdżają tu na kawowe tourné. Patrząc jednak na inne kawiarnie speciality w Warszawie czy w Polsce, wyróżnia nas z pewnością fakt, że przygotowujemy kawę wyłącznie w AeroPressie. Nie twierdzę, że to najlepsza metoda, ale na pewno najbardziej powtarzalna i najszybsza – trwa dokładnie 1 min 20 sec. Używamy też młynka EK 43, który jest bardzo szybki i precyzyjny. Espresso z tego młynka jest bardziej wodniste niż klasyczne włoskie espresso. Parzymy je wyłącznie podwójne na naked portafiltrze.

Oprócz tego widzę w Państwa menu pozycję „tonic espresso”, której nie zauważyłam w innych lokalach...

To oryginalny pomysł, ale sami go nie wymyśliliśmy. Tonic espresso pierwszy raz piłem w Berlinie w palarni The Barn i postanowiłem umieścić go również w ofercie Forum. Jeden z moich znajomych barmanów przekazał nam recepturę na tonic, my połączyliśmy go z naszym espresso. Zestawienie tych dwóch napojów tworzy zupełnie nowy, unikatowy i bardzo orzeźwiający smak.

 

Jednak większość osób w Polsce wciąż jest przyzwyczajona do picia kawy potocznie nazywanej „plujką”. Jak przekonują Państwo ludzi do poznawania tego prawdziwego smaku kawy, a tym samym zdobywania nowych klientów?

Należy zauważyć, że w tym zakresie dużo zawdzięczamy sieciówkom, które kształtują ten rynek. To one nauczyły ludzi, czym jest mała czarna, czyli espresso. Jeżeli chodzi o edukowanie klienta, przyczynił się do tego nawet McDonald’s, który chwalił się, że posiada w swojej ofercie stuprocentową arabikę. Oczywiście była słabej jakości, ale klienci zaczęli się wtedy zastanawiać nad tym, czym jest arabika i stawali się coraz bardziej świadomi. Obecnie MK Cafe prowadzi kampanię, w której oferuje kawę z Gwatemali. Odbiorca dowiaduje się, że kawa pochodzi z różnych regionów świata. Kolejny przykład to Starbucks, który serwuje kawy single origin. Mimo że jakość kawy w kawiarniach sieciowych pozostawia wiele do życzenia, to przyczynia się do edukacji klientów.

Jeżeli jednak przychodzi do nas osoba, która nie miała styczności nawet z sieciówkami, bardzo łatwo przekonać ją do kawy z AeroPressu. Sposób parzenia jest podobny do wspomnianej „plujki”, lecz pozbywamy się z kawy fusów. Taka kawa będzie bardziej klarowna i czysta w smaku.

::

Artykuł pojawił się w 2015 roku, w majowym wydaniu magazynu BRIEF, w ramach cyklu "Jak zarobić na..."

Zdjęcia: facebook.com/forumcoffee

 

Zobacz inne polecane artykuły

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.

Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego

Magazyn / Ludzie

Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego
Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego

Zgodnie z najnowszym raportem „Mobile Economy 2015”, stworzonym przez organizację GSMA, pod koniec 2014 r. ponad 3,6 mld ludzi na świecie miało wykupioną minimum jedną subskrypcję mobilną. To oznacza, że więcej niż połowa populacji ziemskiej właściwie w każdej chwili, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje, i bez żadnego wysiłku może skontaktować się z drugą osobą. Wykonując telefon czy wysyłając wiadomość tekstową za pomocą urządzenia mobilnego, rzadko kiedy zastanawiamy się jednak nad tym, kto sprawił, że czynności te są dziś nie tylko możliwe, ale również tak powszechne, że tracą na swojej wyjątkowości. Martin Cooper, wynalazca telefonu komórkowego, jest dla wielu kolejnym „wielkim nieznanym”.