Studia przypadku polskiego zarządzania

Studia przypadku polskiego zarządzania

Brief.pl / Wiedza

Sięgając po podręczniki zarządzania zwykle natrafić można na zagraniczne przykłady case studies. Wkrótce ma się to zmienić. O projekcie, który pokazuje problemy z polskiego świata biznesu, ujęte w formie studiów przypadku rozmawiamy z prof. Dominiką Latusek.

-

Opracowali Państwo ponad 20 studiów przypadku, które opisują problemy polskich firm, instytucji czy organizacji pozarządowych. Jakie zastosowanie mają zgromadzone case study? W jakim celu zrealizowano ten projekt?


Przez ostatnie kilka lat pracowaliśmy nad opisami problemów polskich organizacji, które dotyczyły różnych aspektów – zarządzania, marketingu, finansów czy wdrażania innowacji. Uwzględniliśmy zarówno przypadki z sektora prywatnego, publicznego, jak i pozarządowego. W ten sposób powstał zbiór przypadków, który ma charakter unikalny w skali całej Europy Środkowo-Wschodniej ze względu na fakt, że przedmiotem opisu są rodzime organizacje. Gdy zakończymy prace, strona www.studiumprzypadku.edu.pl będzie zbiorem przypadków do wykorzystania w programach akademickich na wszystkich poziomach kształcenia, w edukacji menedżerskiej oraz w programach szkoleniowych. Obecnie w Polsce uczy się zarządzania z podręczników, które zawierają wyłącznie zagraniczne case study.

Zazwyczaj amerykańskie podwórko uchodzi za wzorzec. Państwo uważają inaczej? 


Wykorzystywanie nieprzystosowanych do warunków panujących w Polsce case studies może negatywnie wpływać na proces dydaktyczny. Taki zabieg wymaga ostrożności. Studia przypadku tłumaczone na język polski często tracą swoją atrakcyjność, są wyrwanie ze specyficznego kontekstu instytucjonalnego i kulturowego. Dzięki nowym materiałom studenci, słuchacze studiów podyplomowych czy uczestnicy kursów i szkoleń mają w końcu możliwość prześledzenia autentycznych przypadków z polskiego rynku i poznanie sylwetek realnych postaci rozwiązujących problemy firm i instytucji.

Studium przypadku to z jednej strony narzędzie dydaktyczne, ale z drugiej marketingowe. Błędem firmy, ze szkodą dla jej wizerunkui, może wydawać się ukazanie problemów firmy i uwiecznie ich w formie case study, które będzie krążyć w podręcznikach. Mimo to polskie firmy zdecydowały się na to, aby opisać trudne sytuacje i doświadczenia, przez które przeszły. Jakie korzyści mogą dzięki temu odnieść?

 

Studium przypadku to nowoczesna forma dydaktyczna w obszarze zarządzania i przedsiębiorczości. Najbardziej znaną bazą case studies na świecie jest obecnie baza Harvard Business School. Choć jest to narzędzie dydaktyczne to rzeczywiście dla opisywanych organizacji pełni funkcje marketingowe. Organizacja, która przeżywa problemy i zdecyduje się na ich uwiecznienie w formie case study może liczyć na wsparcie w ich rozwiązaniu. Nie tylko ze strony zespołu naukowego, który tworzy studium przypadku, ale także studentów, którzy go analizują podczas zajęć i zgłaszają swoje pomysły. Kolejna rzecz, jeśli studenci i uczestnicy szkoleń rozwiązują studium przypadku dotyczące określonej firmy, wchodzą na jej stronę www, przeglądają internet w poszukiwaniu informacji o jej działalności, a to wzbudza zainteresowanie marką. Studium przypadku to forma promocji. Nazwa firmy zostaje w głowie studentów.

Czego można się nauczyć z zaprezentowanych przykładów?


Szczególna wartość studium przypadku w dydaktyce wynika z jego autentyczności – tzn. posługiwania się przykładami biznesowymi z polskiego podwórka i przykładami konkretnych osób, bez zmieniania ich tożsamości. Słuchaczom i studentom daje to unikalną możliwość śledzenia losów faktycznych przedsięwzięć i konsekwencji faktycznie podejmowanych decyzji. Bohaterowie studium przypadku (zarówno ludzie, jak i organizacje) zyskują dzięki nim popularność i mają możliwość dzielenia się swoimi doświadczeniami (zarówno sukcesów, jak i porażek) z szerokim gronem odbiorców.

Opisy realnych sytuacji dostępne na www.studiumprzypadku.edu.pl obejmują szeroki zakres tematyczny, w tym zarządzanie wirtualnym zespołem, wspomniane kryzysy wizerunkowe czy prowadzenie instytucji pożytku publicznego. Wśród opisanych przypadków znaleźć można między innymi historię Mikomax, rodzinnej firmy meblowej z Łodzi, która dzięki rebrandingowi, czyli zmianie sposobu komunikacji i oferty dla biznesu, stała się rozpoznawalną na rynku marką. Ten przypadek opisuje także zmiany jakie zachodzą w obszarze projektowania przestrzeni biurowych i pokazuje, jak zmieniają się nowoczesne miejsca pracy. Specyfikę działania w organizacji non-profit pokazuje przypadek Polskiego Związku Głuchych, obejmujący planowanie kampanii społecznej i promocyjnej.

Dla kogo jest to przydatna wiedza?


Dla wszystkich, którzy rozwijają swoje kompetencje w zakresie zarządzania. Natomiast studium przypadku jako narzędzie dydaktyczne jest użyteczne dla wszystkich wykładowców i szkoleniowców.

Jaki obraz zarządzania polskimi firmami kształtuje się z powyższych przypadków? Czy można mówić o pewnym polskim modelu zarządzania?


Nie ma spójnego obrazu, ponieważ przypadki są różnorodne jeśli chodzi o opisywane organizacje, jak i typ problemów. Najlepiej prześledzić wszystkie przypadki, które opisaliśmy. Zostały sformułowane w atrakcyjnej formie i są dostępne dla każdego na stronie prjektu. 

 

Jak stworzyć studium przypadku?


To skomplikowany proces, który w każdej organizacji wygląda inaczej. Na świecie prowadzone są kursy specjalistyczne podczas których dydaktycy i trenerzy nabywają takie kompetencje. Idąc tropem zachodnich i sprawdzonych wzorców my też organizujemy podobne szkolenie w Akademii Leona Koźmińskiego w dniach 17-18 marca.

::

Fot. Fotolia/  Jakub Jirsák

Zobacz inne polecane artykuły

Oddaj pracownikom władzę

Magazyn / Inspiracje

Oddaj pracownikom władzę
Oddaj pracownikom władzę

Czy można prowadzić firmę, nie podejmując żadnej decyzji? Czy dobrym pomysłem jest ujawnienie wysokości pensji wszystkich pracowników, a co więcej, danie im możliwości samodzielnego przyznawania sobie wynagrodzenia? Czy firma bez siedziby głównej i biura ma szansę przetrwać na rynku? Chociaż może się wydawać, że każdy prezes na powyższe pytania bez zastanowienia odpowiedziałby przecząco, przykłady takich firm, jak Semco czy Xtech.pl, pokazują, że byłyby to odpowiedzi nieuzasadnione.