Jak zwiększyć popularność artykułu o 250%, czyli o content retargetingu słów kilka - case study

Jak zwiększyć popularność artykułu o 250%, czyli o content retargetingu słów kilka - case study

Brief.pl / Wiedza

Organiczny ruch generowany przez czytelników pojedynczego artykułu spada z każdym dniem, aby finalnie utrzymać się na dosyć niskim poziomie. Następuje to pomimo pozycjonowania danego tekstu w serwisie czy próby reanimacji jego popularności przy użyciu mediów społecznościowych. Z eksperymentu przeprowadzonego przez Boost the News oraz Brief.pl wynika, że wykorzystanie content retargetingu zwiększa poczytność danej treści, utrzymuje ją na wysokim poziomie i zwiększa ruch na stronie nawet o 250%.

-

Ruch - największy przyjaciel, a zarazem największy wróg każdego wydawcy internetowego. W świecie doskonałym każdy artykuł cieszyłby się masowym zainteresowaniem - dzięki rozprzestrzenianiu się informacji w mediach społecznościowych, właściwemu SEO oraz marketingowi szeptanemu. W rzeczywistości żywot artykułu jest bardzo krótki i nawet te teksty, którym na początku towarzyszy duży szum, są skazane na cichą śmierć na contentowej „ziemi niczyjej”.

Ponieważ dysponujemy narzędziem, które pomaga wydawcom internetowym wzmacniać popularności ich artykułów („Boost the News”) oraz zwiększać dochody, postanowiliśmy wspólnie z Brief.pl przetestować jak na stronie z danym artykułem funkcjonuje ruch organiczny oraz „wzmocniony”. Do case study wykorzystaliśmy artykuł „Czy polski biznes jest gotowy na content marketing?”, opublikowany na portalu Brief.pl, promując go za pomocą reklam retargetowanych. (Wersję anglojęzyczną artykułu znajdziesz na naszym blogu).

Zacznijmy od streszczenia idei content retargetingu. Witryna internetowa każdego wydawcy ma wielu czytelników, którzy jednak nie docierają do wszystkich treści. Często umykają im starsze artykuły (a w rzeczywistości internetowej, “starsze” może znaczy również tygodniowe). Reklamy retargetowane przypominają czytelnikom o treściach, które przegapili, nawet po opuszczeniu przez nich witryny, tym samym znacznie zwiększając ruch i sprawiając, że czytane są wszystkie treści.

 

„Życie” artykułu

 

Cykl życiowy artykułu w sieci jest dość przewidywalny i zazwyczaj składa się z czterech faz:

Etap I (dzień publikacji artykułu): Pierwszy szczyt popularności

Artykuł został opublikowany i osiąga szczyt popularności. Po publikacji następuje zazwyczaj umieszczenie materiału na stronie głównej serwisu, a także linków w mediach społecznościowych, co zwiększa widoczność tekstu.

 

Etap II: Dramatyczny spadek popularności (-2600% w ciągu 3 dni)


Po kilku dniach popularność zaczyna spadać. Artykuł jest zazwyczaj usuwany ze strony głównej, a jego pozycja w mediach społecznościowych zaczyna maleć, prowadząc do dramatycznego spadku ruchu.

 

Etap III: Reanimacja

Wydawca próbuje „wskrzesić” ruch reanimując artykuł (zmieniając jego pozycję na stronie, albo raz jeszcze publikując w mediach społecznościowych). Widać niewielki wzrost.

 

Etap IV: Cicha śmierć

Gdy efekt reanimacji wygasa, ruch ponownie spada i tym razem pozostaje na niskim poziomie na dobre. Minimalne, krótkotrwałe skoki popularności wynikają z pobudzania zainteresowania artykułem poprzez media społecznościowe.

 

Kiedy przychodzi najlepsza chwila na promowanie treści?


Z powyższych przykładów jasno wynika, że jeśli ruch wokół danego artykułu nie jest wzmacniany, nie może pozostać wysoki. Zasięg organiczny spada dość szybko i trudno go zwiększać przez dłuższy czas. Pojawia się pytanie – kiedy jest najlepsza chwila na promowanie artykułu poprzez retargeting? Zobaczmy:

W etapie I artykuł radzi sobie dobrze, cieszy się popularnością dzięki pozycji na stronie głównej oraz w mediach społecznościowych Na tym etapie, płatna promocja artykułu nie jest optymalna i przez te kilka dni najlepiej korzystać z organicznego sukcesu treści.
Etap II jest krótki i szybko po nim następuje wskrzeszenie w mediach społecznościowych. Płatna promocja artykułu na etapie III, zaraz po dramatycznym spadku ruchu, przynosi całkiem dobre wyniki, podobne do wzrostu organicznego:

Zdołaliśmy już podwoić ruch w odniesieniu do artykułu, ale rezultaty wciąż nie są optymalne. Żeby promocja przyniosła jeszcze lepsze wyniki, przechodzimy do najbardziej efektywnego etapu IV. A oto porównanie ruchu organicznego i ruchu retargetowanego w tym miejscu:

Na etapie IV, dzienna średnia retargetowanych wyświetleń była prawie trzy razy wyższa niż dla wyświetleń organicznych. To oznacza, że ruch na stronie artykułu, na etapie zwanym „cichą śmiercią”, był ponad 250% wyższy niż byłby bez jakiejkolwiek płatnej promocji!

Nie pozwól, aby Twoja treść umarła w ciszy

 

Każdy wydawca internetowy będzie mógł utożsamić się z opisanym wyżej cyklem życiowym treści. Nawet najpopularniejsze witryny podążają zgodnie z cyklem wstępnego wzrostu, spadku, reanimacji oraz cichej śmierci.

Po tym, jak tekst znika ze strony głównej oraz przestaje pojawiać się w kanałach społecznościowych, jego widoczność jest niemal znikoma. Twoja treść jest świetna, a tysiące czytelników mogą nadal być zainteresowane jej przeczytaniem, ale nawet nie są świadomi jej istnienia.

Nie pozwól, aby umarła cichą śmiercią – przywróć ją czytelnikom! Promuj swój content posługując się retargetowanymi reklamami internetowymi i zobacz jak jego widoczność wzrasta nawet o 250%!

::

Fot. Fotolia/ Andrey Popov

Zobacz inne polecane artykuły

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.

Warszawski car sharing dla osób prywatnych

Brief.pl / Aktualności

Warszawski car sharing dla osób prywatnych
Warszawski car sharing dla osób prywatnych

4Mobility, po uruchomieniu usługi car sharingu, czyli auta na minuty dla klientów biznesowych, rozszerza swoją ofertę na użytkowników prywatnych, a tym samym sprawia, że Warszawa dołącza do grona miast z car sharingiem dostępnym dla każdego. Od teraz osoby zainteresowane skorzystaniem z usługi mogą w prosty sposób zarezerwować wybrany pojazd. Samochód można odebrać w jednej z 20 baz na terenie miasta, otwierając go smartfonem.