Polska? Warto rozwijać tu nasz biznes. Rozmowa z CEO Preply.com

Polska? Warto rozwijać tu nasz biznes. Rozmowa z CEO Preply.com

Brief.pl / Inspiracje

Preply.com to jeden z najprężniej rozwijających się ukraińskich startupów. Od jakiegoś czasu działają w Polsce, a latem tego roku dołączyli do programu akceleracyjnego TechStars. Postanowiliśmy ich zapytać o powody rozpoczęcia działalności w Polsce oraz o różnice miedzy polską a ukraińską sceną startupową.

-

Dlaczego zdecydowaliście się na biznes w Polsce?

Kirill Bigai, CEO i współzałożyciel Preply.com: Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta: wierzy Pan w analizy Bloomberga? Ja wierzę. Według czołowych ekonomistów odpytanych przez Bloomberg, Polska gospodarka w czwartym kwartale tego roku odnotuje wzrost o 4 proc.. Wśród krajów europejskich tylko Irlandia będzie się mogła pochwalić lepszymi wynikami (4,5 proc.), ale Polacy są dużo bardziej zainteresowani nauką języków obcych. Z jednej strony jest tu wielu imigrantów, z drugiej – wielu polskich obywateli obiera sobie Europę Zachodnią, jako kierunek rozwoju i migracji. Dlatego właśnie widzimy tutaj szansę na duże zainteresowanie naszymi usługami.

Z jakimi barierami musieliście sobie poradzić, żeby wystartować nad Wisłą?

Po tym jak rozpocząłem swój biznes na Ukrainie i w Rosji, ekspansja na polski rynek okazała się w zasadzie dużo prostsza pod względem formalno-prawnym. Za to tutaj mierzymy się z dużo silniejszą konkurencją, gdyż liczba osób posiadających dostęp do internetu jest dużo większa. Jest to dla nas ciekawe wyzwanie i świetna okazja, aby przetestować i udoskonalić nasz model biznesowy na bardziej rozwiniętym rynku.

Czy polscy urzędnicy jakkolwiek pomagają ukraińskim przedsiębiorstwom w wystartowaniu ze swoją działalnością w Polsce?

Szczerze mówiąc, nie miałem do tej pory ani czasu, ani zasobów, aby zatrudnić doświadczonego GR (government relations) managera. W tej chwili jesteśmy tylko startupem, ale mamy bardzo ambitne plany. Kolejne dofinansowanie w kwocie 120 tysięcy dolarów na rozwój naszej firmy, które otrzymaliśmy tego lata w ramach programu akceleracyjnego TechStars utwierdza nas w przekonaniu, że obraliśmy właściwą drogę.

Czy Warszawa (lub inne polskie miasto) jest przez Was postrzegana jako jeden z najważniejszych europejskich hubów dla startupów?

Warszawa jest stolicą Polski, więc, siłą rzeczy jest również centrum polskich startupów. Niemal cały czas dzieją się tu wydarzenia ciekawe dla młodych przedsiębiorców. Jednakże, kiedy przyjrzeć się dokładniej, widać, że Polska staje się coraz bardziej zdecentralizowana, a najlepsze startupy mogą równie dobrze zostać zapoczątkowane w Krakowie, Wrocławiu, czy Poznaniu.

Czy na Ukrainie w tej chwili biznesy internetowe mogą normalnie funkcjonować, czy może sytuacja w Donbasie znacząco to utrudnia?

Przede wszystkim, sytuacja w Donbasie, ale nie tylko ona, spowodowała, że Ukraina będzie jedną z najbardziej przegranych światowych gospodarek w 2015 roku. PKB spadnie do końca roku przynajmniej o 4 proc.To oznacza, że mamy mniej wypłacalnych klientów, zatem tracimy zarówno pod kątem finansowym, jak i pod kątem ilości aktywnych użytkowników, ponieważ mieszkańcy Donbasu w ogóle nie mają już dostępu do internetu. Wielu z nich przeniosło się też do Polski, więc cieszymy się, że jesteśmy tutaj i możemy pomóc im w prosty i niedrogi sposób nauczyć się polskiego.

Czy któryś z polskich startupów jest dla Was wzorem do naśladowania?

Głównym wyznacznikiem sukcesu wielu dla startupów jest rosnąca liczba klientów. Dostrzegam w Polsce dużo świetnych startupów, za których przykładem warto iść, szczególnie tych z kategorii consumer hardware (druk 3d, służba zdrowia), gry, big data, czy design.

Zobacz inne polecane artykuły