wp - grudzien 2016

Miłość od pierwszego wejrzenia?

Miłość od pierwszego wejrzenia?

Brief.pl / Inspiracje

Ze świecą szukać tych, którzy w swojej codziennej pracy tudzież w czasie „zwyczajnego” przeglądania zasobów sieci nie korzystają z dobrodziejstw wyszukiwarki Google. Prawdopodobnie wielu jej mniej czy bardziej oddanych użytkowników zauważyło, że w ostatnich dniach coś istotnego uległo zmianie – nie silnik, nie kolor tła, również nie wielkość pola wyszukiwanego tekstu… Zmianie uległo logo – pierwotny logotyp, zapisywany szeryfowym fontem, został zastąpiony krojem bardziej nowoczesnym, bezszeryfowym.

-

Oto po 16. latach rozpoczyna się nowe – na poziomie wizualnym – życie tej marki. Nie o zmianach wizerunkowych giganta z Mountain View będziemy tym razem jednak mówić, lecz o samych narzędziach decydujących o powodzeniu bądź fiasko działań mających na celu stworzenie lub odświeżenie wizytówki marki, jaką jest jej znak graficzny. Rzecz o fontach stanowiących serce logotypu – jednego z najważniejszych atrybutów brandu.

Proces rebrandingu, choćby sprowadzał się "jedynie" do odświeżenia logo, np. w celu podkreślenia zmian w strukturach, „nowego otwarcia” itp., to chleb powszedni każdej firmy poważnie traktującej kwestię kształtowania swojego wizerunku. Dlaczego? Otóż typografia jest jednym z najważniejszych elementów identyfikacji wizualnej marki, nierzadko decydującym o tym, czy zechcemy przyjrzeć się jej z bliska, czy raczej odwrócimy od niej wzrok.

Tworzenie logo firmy lub udoskonalanie już istniejącego znaku to proces o tyle wymagający doświadczenia, pewności i odwagi, ile, gdy przeprowadzony w zgodzie z kilkoma stałymi zasadami, mający moc otwierania drogi do serc nowych odbiorców lub przekonywania nieprzekonanych. Pamiętajmy o tym, że decyzje dotyczące wyboru danej marki oraz oferowanych przez nią dóbr są tylko w części racjonalne, dlatego stała dbałość o stronę graficzną jest jednym z najważniejszych elementów życia każdego brandu.

Zanim przystąpimy do realizacji tego trudnego zadania, warto przyswoić/przypomnieć sobie kilka podstawowych zasad, w zgodzie z którymi powinno powstawać logo:

1. Prostota. „Więcej” i „bardziej skomplikowanie” wcale nie oznacza „lepiej”, gdy rzecz o projektowaniu znaku graficznego. Wystarczy spojrzeć na logotyp Facebooka, by zrozumieć, jak ważna jest ta zasada, gdy w grę wchodzi projektowanie silnego, rozpoznawalnego i przykuwającego uwagę znaku.  


2. Unikatowość. Wyrazisty krój odpowiednio zestawiony z pozostałymi elementami graficznymi logo to równie ważny element procesu projektowania obok wspomnianej „prostoty”. Czasem wystarczy drobna modyfikacja układu liter czy zaburzenie/wzbogacenie podstawowego kształtu fontu, aby tchnąć w znak graficzny życie, zdynamizować jego statyczną konstrukcję i uczynić go niepowtarzalnym. Przywołajmy tu przykład firmy IBM – prosty zabieg modyfikujący oryginalny kształt kroju czyni z jej logo rzecz niepowtarzalną i niepodrabialną. Ciężko skopiować aż tak wyrazisty symbol…


3. Dopasowanie. Ciężki, klasyczny, szeryfowy font opisujący budkę z kolorowymi lodami może okazać się nienajlepszym pomysłem, podobnie jak zastosowanie cieszącego się niezbyt dobrą sławą fontu Comic Sans przez firmę doradczą pragnącą kształtować wizerunek poważny i dostojny. To banał, ale, obserwując logo niezliczonych firm, można śmiało stwierdzić, że często niewystarczająco dobrze przepracowany… Pamiętajmy o tym, że każdy rodzaj działalności wymaga odpowiedniej szaty graficznej – nie zawsze rozwiązania zabawne lub zbyt poważne okażą się tymi najbardziej harmonijnymi. Każda marka, eksponując logo, komunikuje elementy swojego charakteru – dobrze, aby ów proces pozostawał pod kontrolą.

Wybraliśmy dla Was, drodzy czytelnicy, kilka open source’owych, nieco mniej znanych fontów, które mogą stanowić inspirację albo na drodze powoływania nowego logotypu do życia, albo odświeżania już istniejącego. Każdy z nich ma do odegrania inną rolę, każdy zakomunikuje coś zgoła odmiennego, jeden przypadnie do gustu, inny zapewne nie – wszystkie charakteryzują się jednak precyzją wykonania i dlatego warto jest przyjrzeć się im uważnie… być może okaże się, że już czas na zmiany. 

::

1. Atlantico / nowoczesny bar mleczny lub budka z zapiekankami "w starym stylu"

2. Carpathe / elegancka, minimalistyczna pizzeria lub marka makaronu premium

3. Cinzel / doradztwo czy winiarnia?

4. Couture / tytuł miesięcznika modowego tudzież life-style'owego lub szyld kawiarni utrzymanej w chłodnym, minimalistycznym stylu

5. Genome / kremy, szampony, odżywki, z grubsza: kosmetyki

6. Glacial Indifference / tytuł bloga poświęconego designowi, ewentualnie: kolejna porcja kosmetyków

7. Groupo3 / tytuł serwisu WWW poświęconego technologiom lub znak marki produkującej eleganckie, minimalistyczne gadżety elektroniczne

8. Megrim / odważna kwiaciarnia lub umiarkowanie odważna kawiarnia, zapewne z dużą ilością odkrytego betonu oraz naturalnego drewna

9. Pecita / zwróćcie uwagę na logo firmy Mail Chimp, to ten kierunek! – lekkość, dynamizm, "swojskość"

10. Station / ten krój jest tak elegancki i uniwersalny, że wspaniale zobrazuje praktycznie każdą aktywność... jeśli już jednak szukać dziedziny, w której mógłby odnaleźć się jak najlepiej, można by spróbować ubrać w te szaty markę np. produkującą sprzęt audio lub miejską odzież

Zobacz inne polecane artykuły

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.

Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego

Magazyn / Ludzie

Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego
Wielcy nieznani: Martin Cooper, twórca telefonu komórkowego

Zgodnie z najnowszym raportem „Mobile Economy 2015”, stworzonym przez organizację GSMA, pod koniec 2014 r. ponad 3,6 mld ludzi na świecie miało wykupioną minimum jedną subskrypcję mobilną. To oznacza, że więcej niż połowa populacji ziemskiej właściwie w każdej chwili, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje, i bez żadnego wysiłku może skontaktować się z drugą osobą. Wykonując telefon czy wysyłając wiadomość tekstową za pomocą urządzenia mobilnego, rzadko kiedy zastanawiamy się jednak nad tym, kto sprawił, że czynności te są dziś nie tylko możliwe, ale również tak powszechne, że tracą na swojej wyjątkowości. Martin Cooper, wynalazca telefonu komórkowego, jest dla wielu kolejnym „wielkim nieznanym”.