Światowe relikty przeszłości

Światowe relikty przeszłości

Magazyn / Inspiracje

Kiedyś te marki rozpalały wyobraźnię siłą swojego przyciągania. Były wielkie. Największe. Najlepsze. Dzisiaj albo nie istnieją w ogóle, albo są jedynie cieniem samych siebie. Lata świetności są tylko pięknym wspomnieniem. Nie wszyscy giganci potrafią podtrzymywać swoją wielkość w nieskończoność. A może to jest po prostu niemożliwe?

-

Niewykorzystana szansa Kodaka

Wielkie marki upadają, ponieważ nie potrafią zaspokajać potrzeb konsumentów. Czasami zdarza się jednak tak, że to one same te potrzeby stworzyły. Najbardziej bolesnym przykładem firmy, która stworzyła coś, co potem ją przerosło, jest Kodak.

George Eastman, amerykański wynalazca i przedsiębiorca, stworzył Kodaka jeszcze w XIX wieku. W 1888 roku powstała firma, która w znaczącym stopniu ukształtowała to, jak potoczyły się losy fotografii w XX wieku. Przez prawie całe minione stulecie Kodak rządził na rynku fotograficznym. To dzięki tej firmie aparaty fotograficzne trafiły pod strzechy. To dzięki Kodakowi powstały setki miliardów zdjęć, na których ludzie mogli unieśmiertelnić najważniejsze chwile ze swojego życia. To dzięki Kodakowi zaczęliśmy masowo kręcić filmy wideo.

Ileż radości, ileż wspomnień zyskało wieczne życie dzięki tej firmie! Świat zawdzięcza jej tradycyjny aparat z rolką filmu w środku, ale też fotografię cyfrową. Cyfryzacja fotografii to epokowe wydarzenie, które odciśnie swe piętno na XXI wieku, lecz stało się także gwoździem do trumny Kodaka. O ile w wieku XX Kodak potrafił zamienić swoje wynalazki na rynkowy sukces, o tyle fotografia cyfrową przerosła tę firmę. Kodak jeszcze istnieje, ale wciąż balansuje na granicy bankructwa.

Przystosowanie się do nowych warunków gry na rynku, które wyznaczyły najnowsze technologie, okazało się zbyt dużym wyzwaniem dla firmy, która kiedyś była synonimem innowacyjności. W Kodaku nie zabrakło błyskotliwych umysłów i utalentowanych inżynierów. Zabrakło za to sprawnych menedżerów.

Arogancja może być zabójcza

Marki, które kiedyś były wielkie, kończą czasem swój żywot na własne życzenie. Wydaje im się, że są zbyt duże i ważne, żeby upaść, przez co popadają w samozadowolenie. Bezgranicznie wierzą w swoje możliwości i lojalność klientów. Zaczynają lekceważyć konsumentów. Następnie zderzają się ze ścianą rzeczywistości.

To spotkało Blockbustera, największą w Stanach Zjednoczonych sieć wypożyczalni filmów, najpierw na kasetach VHS, a potem płytach DVD. W swojej branży Blockbuster osiągnął w pewnym momencie wszystko. Cały czas parł do przodu i zarabiał krocie.

Wszystko zaczęło się psuć, kiedy w Dolinie Krzemowej pojawiła się mała firma, która miała szalony pomysł - wypożyczać płyty DVD z filmami poprzez internet oraz bez kar za opóźnienie zwrotu filmu. Blockbuster początkowo zlekceważył tę firmę. Potem zaczął tworzyć dla niej konkurencję w postaci usługi Blockbuster Online. Później miał szansę, aby ten startup kupić, ale szefowie firmy uznali, że sami lepiej poradzą sobie z nowym medium. Uważali, że konsumenci nie będą chcieli wypożyczać filmów przez internet, więc nie będą sobie zawracać tym głowy.

Ta mała firma to Netflix. Dzisiaj Netflix produkuje własne seriale, cały czas poszerza swoją bazę klientów, do tego prawie całkowicie zmienił model biznesowy. A Blockbuster nie istnieje... W styczniu 2014 roku zamknięto ostatnią wypożyczalnię tej sieci.

Śmierć w przestworzach

Zdarza się też tak, że wielka marka znika w wyniku zbiegu bardzo nieszczęśliwych okoliczności i nie ze swojej winy. Historia zna przypadki marek, które teoretycznie miały wszystko, lecz całe ich dokonania przekreśliło jedno wydarzenie.

Taki los spotkał linie lotnicze Pan Am. Powstały w 1927 roku i były pierwszymi liniami pasażerskimi z prawdziwego zdarzenia. Zapewniały bezpieczną podróż dziesiątkom milionów pasażerów przez wiele dekad. U szczytu swej potęgi były "najbardziej doświadczonymi liniami lotniczymi na świecie". Były także technologicznym liderem i jako pierwsze na taką skalę wykorzystywały odrzutowe samoloty pasażerskie.

Wszystko zaczęło się jednak psuć, kiedy w 1973 roku wybuchła na Bliskim Wschodzie wojna Jom Kippur, która doprowadziła do globalnego kryzysu paliwowego i gospodarczego. Firma finansowo sobie z tym nie poradziła i powoli zaczęła się rozpadać. Aby zapłacić rachunki, sprzedawano po kolei kawałki imperium, które powstawało przez 45 lat.

Tragicznym wydarzeniem, które przyspieszyło dokonanie żywota przez Pan Am, był zamach na lot 103 w 1988 roku. Grupa terrorystów wysłana przez libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego wysadziła nad szkockim miasteczkiem Lockerbie Boeinga 747 linii Pan Am.

Trzy lata później linie już nie istniały. Ostatecznym ciosem, po którym marka się nie podniosła, był kolejny kryzys naftowy, tym razem wywołany przez wojnę w Zatoce Perskiej.

Rozgłos czasem nie służy

Nieważne, jak o tobie piszą, ważne, aby nie przekręcili nazwy firmy lub nazwiska? W niektórych przypadkach to działa, a w innych ma katastrofalne skutki. Przykładem na ten drugi scenariusz jest firma motoryzacyjna DeLorean.

Jeśli ktoś choć trochę interesuje się filmami, wie, że jednym z najważniejszych i najbardziej kultowych samochodów w historii kina jest DeLorean DMC-12. To właśnie z tego auta szalony naukowiec zbudował wehikuł czasu, którym podróżował Marty McFly w serii filmów "Powrót do przeszłości".
DeLorean utrzymał się na rynku przez siedem lat i jedynym samochodem, który odniósł jakikolwiek sukces był właśnie DMC-12. Jednakże to wystarczyło, żeby znaleźć się w gronie najbardziej kultowych marek motoryzacyjnych. Z drugiej strony to zbyt mało, aby utrzymać się na rynku i stać nie tylko kultową, ale i długowieczną marką.

Seria filmów "Powrót do przyszłości" zapewniła DeLoreanowi nieśmiertelność, natomiast twórca marki przyczynił się do tego, że zniknęła ona z rynku. John DeLorean nie zadbał o dobrą jakość wykonania swojego kultowego samochodu ani o relacje z klientami. Nie zadbał również o swój własny wizerunek - gwoździem do trumny marki DeLorean było aresztowanie jej twórcy i właściciela za próbę przemytu do Stanów Zjednoczonych kokainy o wartości 24 mln dol.

Mimo wszystko, 6 tys. DeLoreanów DMC-12 należy do jednych z najbardziej pożądanych samochodów na świecie.

::

Zobacz też: POLSKIE RELIKTY PRZESZŁOŚCI

::

fot. Flickr/Kevin Dooley/Steve Norton/Nicholas Eckhart/Valeri-DBF/Eric Kilby/CC BY 2.0

Zobacz inne polecane artykuły

Warszawski car sharing dla osób prywatnych

Brief.pl / Aktualności

Warszawski car sharing dla osób prywatnych
Warszawski car sharing dla osób prywatnych

4Mobility, po uruchomieniu usługi car sharingu, czyli auta na minuty dla klientów biznesowych, rozszerza swoją ofertę na użytkowników prywatnych, a tym samym sprawia, że Warszawa dołącza do grona miast z car sharingiem dostępnym dla każdego. Od teraz osoby zainteresowane skorzystaniem z usługi mogą w prosty sposób zarezerwować wybrany pojazd. Samochód można odebrać w jednej z 20 baz na terenie miasta, otwierając go smartfonem.

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.