Zwierzyniec content managera

Zwierzyniec content managera

Brief.pl / Wiedza

Internet to dżungla słów, przekazu i komunikatów. A gdyby tę dżunglę nieco obłaskawić i zamknąć kilka zwierząt w ZOO? Wykorzystując tę przenośnię stworzono zasady dotyczące długości komunikatów w świecie on-line.

-

Posty, wpisy, podcasty, filmy -  cokolwiek co tworzy się w Internecie w ramach content marketingu, z punktu widzenia marketera, powinno być przede wszystkim skuteczne. Jak się okazuje, na tę skuteczność wpływa także długość publikowanych treści.

A to jaka długość postów jest najlepsza sprawdzili pracownicy firmy tworzącej oprogramowanie dla mediów społecznościowych SumAll oraz Buffer. Swoje wnioski zapisali w postaci infografiki. Każdej optymalnej długości postów zostało przypisane, charakterystyczne ze względu na swą wielkość, długość czy szerokość, zwierzę. Tak powstało internetowe ZOO.

Flamingi na Facebooku

I tak oto niedużej wielkości tukan odpowiada za najskuteczniejszą długość tweetów. Te jeśli są krótsze niż 100 znaków osiągają o 17 proc. wyższy wskaźnik zaangażowania użytkowników niż w przypadku dłuższych tweetów. Flaming to z kolei uosobienie długości postów na Facebooku, które jeśli osiągają około 40 znaków, są aż 89 proc. bardziej skuteczne i angażujące niż dłuższe formy.

Jeśli chodzi o formaty video najlepszym rozwiązaniem są 3 minutowe filmy na YouTube, które symbolizuje niski bizon, zaś za podcasty odpowiada krągłych rozmiarów pingwin, który symbolizuje optymalne 22 minuty. Najmniejsze zwierzątka odpowiadają za - nazwy domen (8 znaków), o długości których przypomina kaczka oraz hashtagi (6 znaków), które są niczym małe, szybkie zające.

Eksperci nie określili tylko jaką długość powinna zajmować infografika, ale patrząc na tę którą stworzyli, z pewnością byłoby to jedno z największych zwierząt w internetowym ZOO.

::

Fot. Fotolia/ adrenalinapura

Zobacz inne polecane artykuły

Oddaj pracownikom władzę

Magazyn / Inspiracje

Oddaj pracownikom władzę
Oddaj pracownikom władzę

Czy można prowadzić firmę, nie podejmując żadnej decyzji? Czy dobrym pomysłem jest ujawnienie wysokości pensji wszystkich pracowników, a co więcej, danie im możliwości samodzielnego przyznawania sobie wynagrodzenia? Czy firma bez siedziby głównej i biura ma szansę przetrwać na rynku? Chociaż może się wydawać, że każdy prezes na powyższe pytania bez zastanowienia odpowiedziałby przecząco, przykłady takich firm, jak Semco czy Xtech.pl, pokazują, że byłyby to odpowiedzi nieuzasadnione.