Internauci reklamie w sieci mówią "nie"

Internauci reklamie w sieci mówią "nie"

Brief.pl / Wiedza

Powszechna „ślepota banerowa” stała się dla użytkowników sieci normą. Ale Internauci nie tylko nie zwracają uwagi na reklamy pojawiające się w okienku monitora. Robią znacznie więcej blokując wyświetlanie jakichkolwiek reklam. To, co dla użytkowników jest przyjemnością może być gwoździem do trumny dla digitalowych mediów.

-

Ale nie musi. Są tacy, którzy i bez reklam radzą sobie całkiem dobrze. Jak? O tym za chwilę. Najpierw warto spojrzeć na skalę samego zjawiska blokowania reklam.

Według raportu opracowanego przez PageFair i Adobe, ponad 198 milionów Internautów korzysta z narzędzi adblocking. To wzrost o 41 proc. w porównaniu do zeszłego roku. Jak szacują eksperci, tym samym strata w kieszeni wydawców i to na poziomie bliskim 21,8 miliardów dolarów. Jeśli ta tendencja będzie się utrzymywać w przyszłym roku strata wydawców może się nawet podwoić.

Polscy wydawcy powinni patrzeć na te statystyki wyjątkowo nieprzychylnym okiem, bo internauci nad Wisłą bardzo niechętnie widują reklamy na swoich monitorach. Według wspomnianego raportu jesteśmy w czołówce krajów, których mieszkańcy blokują treści reklamowe. To już 34,9 proc. polskich internautów. W tym zestawieniu, wśród krajów europejskich, wyprzedza nas jedynie Grecja (36,7 proc.).

Reklamowy rynek on-line

I tak, z jednej strony użytkownicy otrzymują dzięki reklamom treści bezpłatnie, ale z drugiej blokują je nie bez powodu. Często wyskakujące okienka, pojawiająca się nie wiadomo skąd muzyka, reklamy zasłaniające całą treść wielu zniechęcają. Ale to nie serwisy ponoszą pełną odpowiedzialność za ten stan rzeczy. Rynek częściowo wymusza na nich tego rodzaju praktyki. Bo ilość przestrzeni reklamowej dostępnej w internecie jest niemal nieograniczona, w przeciwieństwie do stron w drukowanych magazynach. Przez to ceny reklam w sieci spadają, a portale, aby się utrzymać muszą oddawać coraz więcej powierzchni pod reklamę. A przez to też często zgadzać się na formaty reklamowe, które niekoniecznie są przyjazne czytelnikom.

Czy aby poprawić tę sytuację wszystkie osoby, które korzystają z oprogramowania do blokowania reklam, byłyby w stanie płacić za treści on-line, aby nie doprowadzić do upadku swojego ulubionego serwisu czy portalu? To rozwiązanie wydaje się w niedalekiej przyszłości jedynym sensownym rozwiązaniem. Coraz więcej, zwłaszcza dużych graczy w Polsce decyduje się na taki krok, uświadamiając czytelników, że czasy, gdy w sieci było wszystko dostępne za darmo powoli się kończą.

Milion czytelników

W USA stało się to już dość oczywiste, co pokazuje osiągnięcie The New York Timesa, który chcąc dostarczać swoim czytelnikom wysokiej jakości treści, zdecydował się w 2010 roku zamknąć je za swoim paywallem. I jak się okazało czytelnicy byli w stanie nie tylko zrozumieć, ale i zaakceptować to działanie. Dziś wersja gazety on-line ma aż milion stałych abonentów cyfrowych. Nie gorzej radzi sobie The Wall Street Journal z 900 tysiącami stałych subskrybentów.

Z pewnością rozwój tego rodzaju treści wspomaga mobilna aktywność czytelników, którzy dzięki swoim smarfonom czy tabletom mogą w każdej chwili sięgnąć po oferowane im treści. A nowe przyzwyczajenia zastępują te stare, które nie uderzają w redakcje magazynów, bo jak przyznaje The New York Times, dziesięć lat temu gazeta papierowa miała niemal taki sam nakład jaki dziś generują czytelnicy papierowej i płatnej, digitalowej wersji.

Oby i polscy czytelnicy byli tak lojalni.

::

Fot. Fotolia/dragonstock

Zobacz inne polecane artykuły

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Brief.pl / Aktualności

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?
Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Gadżety reklamowe podbijają rynek. Jakie produkty są najczęściej wybierane przez firmy jako upominki dla klientów? Które z nich cieszą obdarowanych, a które są wyrzucane niemal od razu po otrzymaniu? I wreszcie - jakie cechy powinien mieć trafiony gadżet?

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Brief.pl / Aktualności

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków
Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Rozwój technologiczny, który z roku na rok nabiera tempa, coraz bardziej wpływa na życie każdego z nas. Zgodnie z tegorocznym raportem firmy doradczej Deloitte „TMT Predictions” na progu kolejnej rewolucji stoi telekomunikacja, której napędem będą m.in. sieć piątej generacji (5G), beacony oraz technologie biometryczne. Polska w tych aspektach już dziś nie ustępuje rynkom światowym. Jak wynika z badania Deloitte aż 57 proc. dorosłych użytkowników telefonów komórkowych w Polsce korzysta już z 4G/LTE, a 31 proc. nieposiadających takiej usługi w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy chce z niej skorzystać. Beneficjentem kolejnej fali zmian w telekomunikacji będą też polskie firmy technologiczne, specjalizujące się w świadczeniu obsługi IT-as-a-service i działające na rynku beaconów.

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

Brief.pl / Aktualności

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?
Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

W dzisiejszych czasach bardzo popularna jest strategia promocji, wchodząc do sklepu jesteśmy z każdej półki atakowani promocjami cenowymi. Okazuje się jednak, że promocje w dłuższej perspektywie przynoszą pyrrusowe zwycięstwa. W co zatem warto zainwestować, co jest driverem zakupowym, którym kieruje się coraz więcej klientów?