Papier umiera? Nie w tym przypadku!

Papier umiera? Nie w tym przypadku!

Brief.pl / Inspiracje

Recepta na to jak odnieść sukces w biznesie nigdy nie była prosta. Jeszcze trudniej jest go odnieść, gdy produkuje się coś, co jak się wydaje, powoli przestaje być potrzebne.

-

Znanych jest wiele przykładów firm, które nie zrozumiały, że świat się zmienia i trzeba podążać z duchem czasu. Nie zauważając technologicznych przemian stawało przed nimi widmo bankructwa ale i dotykał ostateczny upadek. Kodak czy Atari, mimo że były technologicznymi gigantami, nie potrafiły dostrzec nowego wymiaru przemian technologicznych.

Z drugiej strony są firmy, które od technologii wydawałoby się są bardzo daleko. Sprzedają produkty, które w czasach cyfryzacji powinny zejść na margines i nie mieć racji bytu. A jednak dzięki temu, że znakomicie potrafią odpowiedzieć na potrzeby współczesnego konsumenta i tworzyć produkty na miarę XXI wieku, nadal utrzymują swoją wysoką pozycję na rynku.

Świat off-line

Przykładem takiej firmy jest Moleskine - producent papierowych notatników, szkicowników i kalendarzy. 17 mln sprzedanych egzemplarzy notesów, spod znaku Moleskine, może zrobić wrażenie. Podobnie jak podwojenie przez rok przychodów marki. Jak to możliwe, że w czasach w których głosi się upadek świata papieru, notesy zdobywają tak wielką popularność?

Przede wszystkim nie każdy z takiej formy papieru chce zrezygnować. Projektanci mody, malarze, pisarze, a także całe grono kreatywnych przedsiębiorców w swoich rękach na co dzień trzyma produkty tej firmy. Produkty charakterystyczne, wykonane z dobrej jakości papieru, w szytej oprawie, o rozpoznawalnym wzorze. Nie są tylko notatnikami, są pewnego rodzaju symbolem.

Działania on-line

Ale to nie wszystko. CEO Moleskine Arrigo Berni nie tylko dba o tych, którzy potrzebują namacalnych produktów, do zapisywania swoich pomysłów i tworzenia własnych kreacji. Pamięta także o tych, którzy należą już do cyfrowego świata.

Moleskine prowadzi sprzedaż internetową i jest obecny w mediach społecznościowych. Ponad 240 tys fanów na Facebooku i 35 tys fanów na Instagramie wyraźnie pokazuje siłę tej marki. Jednak oprócz takich typowych działań w Internecie, firma oferuje także swoim fanom liczne aplikacje.

Dzięki uruchomionej niedawno aplikacji Timepage, można w jednym interfejsie synchronizować wszystkie swoje kalendarze – Google, Apple i Microsoftu. Oprócz tego Moleskine pozwala m.in. na przeniesienie do cyfrowej obróbki, w programach graficznych, to co narysuje się ręcznie, czy też daje możliwość by tworzyć w specjalnej aplikacji na tablety notatki i rysunki.

Jednak wszystkie aplikacje i prężne działania firmy w świecie on-line są jedynie uzupełnieniem oferty papierowej. Bo ratunku, ze względu na zmiany technologiczne, marka na pewno nie potrzebuje. I mimo, że w swych komunikatach marketingowych podkreśla element tradycji marki, tworząc legendę, według której z notatników Moleskine korzystali tacy artyści jak Picasso czy Hemingway, pozwala także na to aby i we współczesnych czasach każdy mógł poczuć się wielkim artystą niezależnie od tego czy kocha papier czy elektroniczny ekran.

::

Fot. Wikimedia Commons/ FiftyThree, Inc. / CC-BY-3.0

 

Zobacz inne polecane artykuły

Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery

Brief.pl / Aktualności

Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery
Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery

W jaki sposób sponsoring telewizyjny przekłada się na sprzedaż e-commerce? Czy pogłoski o śmierci telewizji są przesadzone? O tych i innych aspektach telewizji XXI wieku podczas tegorocznej konferencji tvday rozmawialiśmy z Jackiem Szymczykiem, ad sales director Discovery w Polsce.

5 wskazówek, jak nadać newsletterom wiosenny powiew świeżości

Brief.pl / Aktualności

5 wskazówek, jak nadać newsletterom wiosenny powiew świeżości
5 wskazówek, jak nadać newsletterom wiosenny powiew świeżości

Długie, mroźne miesiące zimy dają się nam we znaki, rozbudzając tym samym pragnienie zmiany, zieleni i kolorów. Tak też powinny wyglądać newslettery – świeżo i słonecznie. Marketerzy, jako ci, którzy zawsze podążają nie tylko za panującymi w branży trendami, ale także za potrzebami odbiorców, powinni włączyć do komunikacji te elementy, których odbiorcy w tym okresie szczególnie łakną.