"Kup teraz" przez Instagrama

"Kup teraz" przez Instagrama

Brief.pl / Aktualności

Reklamodawcy powinni przygotować się na zmiany. W najbliższym czasie otworzy się przed nimi całe morze możliwości na Instagramie, ale i w wielu innych mediach społecznościowych.

-

Przez lata z ust marketerów padało pytanie: czy social media sprzedają? Teraz możemy być pewni, że jeśli jeszcze nie, to już wkrótce odpowiedź na to pytanie będzie pozytywna. Dlaczego? Powodem są zmiany wprowadzane w ostatnim czasie przez wszystkich wielkich graczy na rynku.

Social media wzywają do działania 

Facebook i Twitter już od dawna oferują użytkownikom opcję zakupu produktów, bezpośrednio z portali. Podobne plany ma Pinterest, który już na początku tego roku zapowiedział, że wkrótce stanie się także platformą sprzedażową i wprowadzi na swoje tablice przycisk „kup teraz”. Nawet Google postanowił skorzystać z potencjału jaki kryje się w e-commerce. A właściwie należałoby powiedzieć m-commerce, bo gigant z Mountain View zamierza pośredniczyć tylko w zakupach mobilnych użytkowników. Firmy, które chcą należeć do sekcji „Shop with Google”, będą musiały uiścić specjalną opłatę za pojedyncze kliknięcia użytkowników wyszukiwarki w button wzywający do zakupu. 

Po tych wszystkich działaniach i zapowiedziach konkurentów, swoje karty odkrył także Instagram. Nie tylko będzie on pozwalał na takie akcje jak „zainstaluj teraz”, „zapisz się”, czy „dowiedz się więcej”, ale także na bezpośredni zakup produktów z platformy. Dodatkowo wprowadzone zostaną liczne zmiany w sposobie wyświetlania i profilowania reklam.

Decyzje zakupowe internautów

Zmiany te nie dziwią zważywszy na to jak ogromny wpływ mają social media na decyzje zakupowe internautów. Według raportu Connected Commerce, który w marcu tego roku zrealizowała agencja marketingowa DigitasLBi, Pinterest i Instagram znajdują się w czołówce „sprzedających” mediów społecznościowych.

46 proc. użytkowników Pinteresta przyznaje, że to co widzą na portalu ma wpływ na to jakie produkty kupują później w sklepie. A co ważne 95 proc. użytkowników portalu robi zakupy on-line. Zatem skrócenie ścieżki zakupowej wydaje się w tym wypadku trafionym pomysłem. Podobnie jak w przypadku Instagrama, który pomaga w podejmowaniu decyzji zakupowych 43 proc. użytkowników. Przy czym liczba zarejestrowanych osób na tym portalu społecznościowym jest kilkukrotnie wyższa niż tych korzystających z Pinteresta.

Zmiany, zmiany, zmiany

Właśnie do tej, ponad 300-milionowej grupy, będą teraz mogli dotrzeć z bezpośrednim przekazem marketerzy. Choć opcja reklam na Instagramie została uruchomiona już w październiku 2013 roku, to korzystać z niej mogli jedynie duzi gracze. Teraz potencjał Instagrama zostanie oddany także w ręce bezpośrednich sprzedawców i firm każdej wielkości.

Zmieni się także poziom personalizacji reklam, który do tej pory był na bardzo niskim poziomie. Reklamodawcy otrzymywali tylko informacje odnośnie wieku, płci i kraju pochodzenia użytkowników. Poszerzenie tych danych będzie możliwe dzięki integracji platformy z Facebookiem. Z portalu Marka Zuckerberga, który od 2012 roku jest właścicielem Instagrama, będą płynąć szczegółowe informacje odnośnie zainteresowań użytkowników.

Już teraz w fazie testów znajdą się wzywające do akcji buttony. Pierwsze polskie marki mają już za sobą próby z przyciskami zakupowymi na Instagramie. Local Heroes, dzięki narzędziu LikeAndBuy.It, zwiększyła ruch mobilny z największego foto-serwisu społecznościowego o 20 proc., a klikalność w sprzedażowe maile wyniosła 24 proc. LikeAndBuy.It to narzędzie pozwalające na dodanie do profilu na Instagramie dedykowanego linku zakupowego.

Kolejne zmiany zaczną być wprowadzane od lipca, wtedy to Instagram zostanie otwarty dla większej ilości marek. Pod koniec roku nastąpi integracja dwóch platform, dzięki czemu marketerzy kupujący reklamy na Facebooku, będą mogli równocześnie zakupić reklamy na Instagramie.

Korzyści dla użytkowników to przede wszystkim lepiej sprofilowane reklamy i wygoda w zakupach, które będzie można zrobić pozostając w aplikacji. Zmiany, które szykują się w niemal wszystkich mediach społecznościowych mogą całkowicie przeobrazić sposób w jaki marki będą komunikować się ze swoimi użytkownikami oraz to jak wyglądać wkrótce będzie proces zakupowy.  

::

fot. Fotolia / Schum

Zobacz inne polecane artykuły

Okazje warte milion(y)

Brief.pl / Aktualności

Okazje warte milion(y)
Okazje warte milion(y)

Ile razy zdarzyło Ci się z żalem odrzucić atrakcyjną promocję, bo była to „oferta dla dwojga”, albo należało „podzielić się nią z przyjaciółmi”? Marcinowi i Adrianowi, dwóm studentom z Gniezna także przytrafiło się to nie raz i dlatego założyli serwis NaSpółę.pl. Młody, funkcjonujący od kilku miesięcy startup docenili inwestorzy, zasilając go okrągłym milionem złotych.

5 działań SEO, które nie sprawdzą się w tym roku

Brief.pl / Wiedza

5 działań SEO, które nie sprawdzą się w tym roku
5 działań SEO, które nie sprawdzą się w tym roku

Algorytmy wyszukiwarki Google aktualizowane są nawet kilkaset razy w ciągu roku. Nic więc dziwnego, że nadążenie za zmianami bywa trudne, nawet dla dobrego specjalisty SEO, a to, co sprawdzało się jeszcze pół roku temu, obecnie może być traktowane co najwyżej jako mit. Przekonaj się, jakie działania pozycjonujące mają sens na dziś, a które lepiej odpuścić.

Gromadzą dane o internautach w 187 państwach. Na liście brakuje tylko słynnego San Escobar

Brief.pl / Aktualności

Gromadzą dane o internautach w 187 państwach. Na liście brakuje tylko słynnego San Escobar
Gromadzą dane o internautach w 187 państwach. Na liście brakuje tylko słynnego San Escobar

Zbierają dane o użytkownikach sieci w 187 państwach, a ich autorska platforma DMP – OnAudience.com - przetwarza już ponad 3 mld profili internautów. Pokornie przyznają, że nie monitorują jeszcze aktywności sieciowej mieszkańców San Escobar, ale i tu obiecują rychłą poprawę. Warszawska spółka Cloud Technologies swój biznes zaczynała jako start-up w garażu, dziś po 6 latach działalności ma pozycję polskiego lidera analityki Big Data, posiadającego największą hurtownię danych w Europie. W tym roku spółka planuje opuścić NewConnect na rzecz głównego parkietu GPW.