Podróżowanie społecznościowe niepokoi przewoźników

Podróżowanie społecznościowe niepokoi przewoźników

Brief.pl / Aktualności

BlaBlaCar przebojem podbił Europę. Jego nieustanny rozwój budzi zachwyt, ale też rodzi wiele pytań.

-

Pojawienie się takich usług, jakie oferuje BlaBlaCar to znak czasów w jakich żyjemy. Idea współdzielenia się, jaką niosą za sobą media społecznościowe, opanowała także inne aspekty życia. Podróżowanie społecznościowe to nowy pomysł dla wielu powstających startupów, oraz trafiona odpowiedź na potrzeby konsumentów. Zmieniające się społeczeństwo coraz bardziej zaczyna dbać o planetę, przedstawiciele młodego pokolenia odchodzą od nadmiernego konsumpcjonizmu, stawiają na ekologię i oszczędności.

Szybki rozwój startupu

W ten trend idealnie wpisuje się model biznesowy, jaki oferuje BlaBlaCar. Zasada korzystania z serwisu jest prosta. Osoby, które chcą przemieścić się z miejsca na miejsce, znajdują kierowcę, który również się tam wybiera. Rezerwując dla siebie miejsce w samochodzie i umawiając się z kierowcą na konkretny dzień odjazdu, zobowiązują się do poniesienia części kosztów podróży. Oszczędzają przy tym znaczne sumy, które gdyby nie podróżowanie społecznościowe wydane zostałyby na zwykłe środki transportu - według szacunków BlaBlaCar to już ponad 260 milionów zaoszczędzonych euro. Nic dziwnego zatem, że użytkownicy korzystają z platformy tak chętnie. Nic dziwi także fakt, że mało przychylnym okiem przyglądają się działalności platformy przewoźnicy i prawnicy.

A działania te są naprawdę prężne. Serwis powstał jako startup we Francji w 2006 roku. Przez 9 lat stał się marką rozpoznawalną w całej Europie, a także w wielu krajach na świecie. Wygodny dla wszystkich stron model biznesowy firmy – brak reklam, a z opłatami rezerwacyjnymi, na których zarabia BlaBlaCar, doprowadziły do szybkiego rozwoju firmy. Pozwoliło to jej właścicielom na przejęcie dwóch podobnych platform – niemieckiego Carpooling oraz węgierskiego AutoHop. Tym samym zgromadzona została wokół marki ponad 20 milionową społeczność. Jak głosi komunikat BlaBlaCar, firma oferuje możliwość społecznościowego podróżowania „od Amsterdamu do Zagrzebia, od Lizbony do Bukaresztu”. Z możliwości tych korzysta co miesiąc ponad 2 milionów osób.

Platforma budząca wątpliwości

Trend zakrojonego na szeroką skalę społecznościowego podróżowania uderza mocno po kieszeni przewoźników. Niezadowolenie rodzi więc pytania o korzyści płynące z takich działań dla kierowców działających pod szyldem BlaBlaCar. Z jednej strony BlaBlaCar, nie jest na tyle kontrowersyjny jak chociażby Uber, oferujący usługi pseudo taksówkarskie, bez odpowiednich licencji kierowców. Platforma jest jedynie pośrednikiem w oferowaniu przewozów, zatem nie łamie prawa.

Kierowcom także trudno zarzucić niezgodne z prawem praktyki, bo w przeciwieństwie do tych spod szyldu Ubera, nie zarabiają na przewozach, a jedynie otrzymują częściowy zwrot poniesionych kosztów. To co rodzi wątpliwości to sytuacja podatkowa kierowców. Do tej pory nikt jeszcze nie wszczął żadnych postępowań względem nich, jednak nie oznacza to jednak, że przy dalszym rozwoju marki, odpowiednie urzędy nie zainteresują się działalnością BlaBlaCar. A ze względu na system rezerwacji w platformie do kierowców nie będzie trudno dotrzeć. Wydaje się jednak, że trend społecznościowego podróżowania, a także sama marka BlaBlaCar jest na tyle silna, że wkrótce z pewnością znajdzie się rozwiązanie, które będzie w pełni przejrzyste. A nad zmianami w modelu biznesowym raczej będą musieli myśleć tradycyjni przewoźnicy.

Zobacz inne polecane artykuły

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Brief.pl / Aktualności

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?
Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Gadżety reklamowe podbijają rynek. Jakie produkty są najczęściej wybierane przez firmy jako upominki dla klientów? Które z nich cieszą obdarowanych, a które są wyrzucane niemal od razu po otrzymaniu? I wreszcie - jakie cechy powinien mieć trafiony gadżet?

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Brief.pl / Aktualności

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków
Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Rozwój technologiczny, który z roku na rok nabiera tempa, coraz bardziej wpływa na życie każdego z nas. Zgodnie z tegorocznym raportem firmy doradczej Deloitte „TMT Predictions” na progu kolejnej rewolucji stoi telekomunikacja, której napędem będą m.in. sieć piątej generacji (5G), beacony oraz technologie biometryczne. Polska w tych aspektach już dziś nie ustępuje rynkom światowym. Jak wynika z badania Deloitte aż 57 proc. dorosłych użytkowników telefonów komórkowych w Polsce korzysta już z 4G/LTE, a 31 proc. nieposiadających takiej usługi w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy chce z niej skorzystać. Beneficjentem kolejnej fali zmian w telekomunikacji będą też polskie firmy technologiczne, specjalizujące się w świadczeniu obsługi IT-as-a-service i działające na rynku beaconów.

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

Brief.pl / Aktualności

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?
Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

W dzisiejszych czasach bardzo popularna jest strategia promocji, wchodząc do sklepu jesteśmy z każdej półki atakowani promocjami cenowymi. Okazuje się jednak, że promocje w dłuższej perspektywie przynoszą pyrrusowe zwycięstwa. W co zatem warto zainwestować, co jest driverem zakupowym, którym kieruje się coraz więcej klientów?