wp - grudzien 2016

Czy Internet też wybrałby Andrzeja Dudę?

Czy Internet też wybrałby Andrzeja Dudę?

Brief.pl / Aktualności

Pierwszą turę wyborów prezydenckich minimalnie wygrał Andrzej Duda. Analizując jego działania i reakcje internautów, w sieci też plasuje się przed Bronisławem Komorowskim. Analiza prosto z naszej aplikacji App of cards.

-

Obaj kandydaci od początku zadbali o aktywną komunikację w Internecie, jednak z różnym skutkiem. Sztab Andrzeja Dudy w sieci czuł się swobodnie. Facebook, Twitter i YouTube, były wykorzystywane często i zwykle prawidłowo. Dwa profile na Twitterze – jeden prowadzony przez samego kandydata, drugi oficjalny prowadzony przez sztab wyborczy zebrały ponad 30 tysięcy obserwujących. Można w nich było na bieżąco śledzić wszystkie wydarzenia kampanijne.

Zapowiedzi spotkań z kandydatem, zdjęcia, spoty wyborcze i cytaty z wypowiedzi kandydata, opatrzone odpowiednimi hashtagami, zalewały co chwila internet. Przez niemal 90 dni kampanii, od momentu startu oficjalnego konta Andrzej Duda 2015 pojawiło się ponad 1500 tweetów. Komunikacja w tym medium, przełożyła się także na działania w świecie offline. Jak chociażby pierwszy kampanijny Tweetup, czyli spotkanie, które sztab kandydata zorganizował z dziennikarzami i liderami opinii, aktywnymi na Twitterze.

Na szeroką skalę wykorzystywany był także YouTube. Na oficjalnym kanale Andrzeja Dudy, który subskrybuje ponad 2300 osób zamieszczane były profesjonalne spoty wyborcze, filmy z wystąpieniami kandydata zarówno w mediach jak i podczas konwencji wyborczych. Nie zabrakło także nieco mniej oficjalnych filmów, jak chociażby spot na prima aprillis, w którym Andrzej Duda czytał na wizji negatywne komentarze pojawiające się w internecie na jego temat.

Na Facebooku kandydat również działał prężnie. Na swoim oficjalnym profilu zgromadził ponad 100 tysięcy fanów. Zaś 10 tysięcy fanów polubiło nieoficjalny profil Andrzej Duda – Prezydent Młodych Polaków, gdzie każdy fan, mógł wrzucić swoje selfie z kandydatem. Profil szybko zapełnił się zdjęciami.

Komorowski online

Z definicją pojęcia selfie, miał z kolei problemy sztab obecnie urzędującego prezydenta, wstawiając na Twittera klasyczne zdjęcie, tagując je właśnie słowem określającym zdjęcie zrobione sobie samemu. Sieć zareagowała szybko, tłumacząc tę pomyłkę. W odpowiedzi sztab obiecał, że się poprawi. Jednak nie była to bardzo znacząca poprawa. Kandydat owszem był obecny w mediach społecznościowych, jednak nie wykorzystywał w pełni ich potencjału. Profil Komorowskiego na Facebooku ma co prawda niemal 150 tysięcy fanów, jednak należy pamiętać, że jest to konto, które prowadzone było także przed kampanią. Podobnie jak funkcjonujące od pięciu lat konto na Twitterze, które obserwuje, ponad 30 tysięcy osób.

Nieco ponad 600 subskrybentów, zgromadziło oficjalne konto Komorowskiego na YouTube, gdzie pojawił się oprócz spotów i przemówień popierających urzędującego prezydenta, kilkuodcinkowy videoblog, gdzie Bronisław Komorowski relacjonował kampanijne wydarzenia. Interesującym punktem kampanii było wzięcie udziału w internetowym talk show „20m Łukasza”, który był niejako ukłonem wobec rosnącej w siłę społeczności YouTube. Był to pierwszy wywiad udzielony przez prezydenta poza pałacem prezydenckim. I mimo że był to przełomowy punkt kampanii, przyniósł nie tylko pozytywne głosy. Wiele osób krytykowało zarówno samego prowadzącego program Łukasza Jakóbiaka, za stronniczość, a także prezydenta za to, że dopiero kampania skłoniła go do takich nowatorskich decyzji.

Internetowi wyborcy

Kolejna decyzja, mimo że równie nowatorska odbiła się raczej pozytywnym echem wśród wyborców. Był to mianowicie udział Prezydenta, a w kolejnej odsłonie także Andrzeja Dudy, w hangoucie. Podczas debaty on-line, która została zorganizowana przez portal Gazeta.pl we współpracy z Google i MamPrawoWiedzieć.pl, pytania kandydatom mogli zadawać nie tylko przedstawiciele mediów, ale także internauci. W drugiej turze jeśli obaj kandydaci przyjmą zaproszenie od Tokfm, przeprowadzona zostanie debata on- line jeden na jednego. Pytania zadawać zaś będą tylko internauci. Czego mogą te pytania dotyczyć? Patrząc na to jakie tematy najczęściej pojawiały się w sieci podczas kampanii uznać można, że pojawią się pytania o in vitro, przyjęcia Euro oraz sytuacji na Ukrainie.

A po której stronie opowiedzą się użytkownicy sieci? Na to pytanie, po części może odpowiedzieć analiza ilości pozytywnych i negatywnych opinii o kandydatach, które ukazywały się w ostatnim tygodniu przed I turą wyborów w mediach. Dzięki stworzonej przez Brief, we współpracy z Kinestie, Brand24 i We Like CAPS, aplikacji App of Cards, można z łatwością prześledzić sentyment względem każdego z kandydatów. Zdecydowanie więcej internetowego szumu zrobił Andrzej Duda.  W Internecie pojawiły się o nim 7154 wzmianki, o Bronisławie Komorowskim niemal o połowę mniej – 3617. Wzmianki pozytywne to w przypadku kandydata PiS 273 przy 102 negatywnych. O Bronisławie Komorowskim pojawiło się mniej pozytywnych wzmianek (235), ale także mniej negatywnych (75).

Jeśli brać pod uwagę aktywność fanów w mediach społecznościowych, tu zdecydowanie przodują ci Andrzeja Dudy. Szczególnie jeśli chodzi o aktywność na mikroblogach, do których zalicza się Twitter. Tu przewaga Dudy jest dwukrotna (2702 vs. 1382). Jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że wszystkie te dane wynikać mogą przede wszystkim ze zróżnicowanej aktywności obu kandydatów w Internecie. Duda bowiem dawał swoim fanom więcej powodów do reakcji, będąc sam bardziej aktywnym kandydatem. Pytanie tylko czy ta aktywność przełoży się na mobilizację wyborców przy wyborczych urnach i ostateczny wynik wyborów? Jak na razie sztabowcy zapowiadają, że będą nadal walczyć o uwagę internautów, licząc pewnie na sukces podobny do tego jaki odniósł Barack Obama.

:: 

fot. Radek Czarnecki/ Wikimedia Commons

Zobacz inne polecane artykuły

Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność

Magazyn / Ludzie

Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność
Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność

Gdy mowa o najbardziej nowatorskich firmach technologicznych na świecie, na myśl zazwyczaj jako pierwsze przychodzą takie spółki, jak Apple, Google czy Facebook. Microsoft w gronie wymienionych jest zaś traktowany raczej jako starszy brat, który może i kiedyś napędzał rozwój technologii, ale dziś na tyle przyzwyczaił się do stosowanych przez lata rozwiązań, że daleko mu do miana najważniejszego innowatora. Stojący od przeszło dwóch lat na czele założonej przez Billa Gatesa firmy Satya Nadella robi jednak wszystko, by ów wizerunek zmienić... a niedawny zakup LinkedIna to tylko jeden z przykładów jego starań.

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

Brief.pl / Aktualności

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube
Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

YouTube ogłasza coroczne podsumowanie najchętniej oglądanych filmów i teledysków – Rewind 2016. „Dzieciaki prosto z więzienia! Zobacz kontrowersyjny występ! [Mam Talent]” to najchętniej oglądane wideo w Polsce. Na liście nie zabrakło również polskich gwiazd YouTube: Abstrachuje.tv z filmami „Czego nie mówią: policjanci” oraz „Najlepszy film motywacyjny na świecie”, a także wideo „Wąs! Wąs! Wąs!” Cyber Mariana (feat. Czwarta Fala). W rankingu znalazł się też film Twardowsky 2.0., jeden z materiałów wchodzących w skład niestandardowego projektu Legendy polskie stworzonego przez Allegro. Jeśli chodzi o zestawienie muzyczne, Polacy najchętniej oglądali klip Sylwii Grzeszczak „Tamta dziewczyna”.