Brainly: nowe oblicze edukacji

Brainly: nowe oblicze edukacji

Brief.pl / Technologie

Brianly to jeden z największych sukcesów ostatnich lat na polskiej scenie startupowej. Serwis, w Polsce znany pod nazwą Zadane.pl, dostępny jest dziś w 35 krajach świata. O aktualnej sytuacji firmy, planach rozwoju, związanych m. in. z wykorzystaniem Big Data, oraz o tym, jaka będzie przyszłość edukacji, mówi Jason Green, CTO Brainly.

-

Brainly zostało założone w 2009 roku. W przeciągu tych sześciu lat udało Wam się wiele osiągnąć. Jakie są Wasze najbliższe plany na rozwój? Myślicie o monetyzacji?

Brainly ma dziś 40 mln. unikalnych użytkowników miesięcznie. Przykładowo, w Polsce 95 proc. uczniów korzysta z naszej strony, jednak kraj ze stolicą w Warszawie jest niewielką częścią całej społeczności zgromadzonej wokół naszego portalu - działamy też na dużo większych rynkach, choćby w Rosji. Nasz wzrost rok do roku w Polsce utrzymuje się na poziomie 20 proc., ale mamy takie rynki, na których możemy mówić nawet o 500 procentowym wzroście. Taka skala daje nam ogromne możliwości - również w kwestii monetyzacji. Już teraz pomagamy milionom uczniów, ale naszym celem jest zbudowanie sieci setek milionów uczniów na całym świecie. Mamy okazję stworzyć światowej klasy serwis edukacyjny, który realnie pomoże uczniom w codziennej nauce.

Jak chcecie to osiągnąć?

Przede wszystkim wierzymy w to, że najlepszym sposobem zdobywania wiedzy jest zadawanie pytań i uzyskiwanie na nie odpowiedzi. W związku z tym, że Brainly działa na takiej zasadzie od 6 lat, udało nam się zgromadzić pokaźną bazę informacji na różne tematy. Aktualnie liczba pytań i odpowiedzi, którymi dysponujemy, oscyluje wokół 50 mln. Chcemy wykorzystać te ogromne ilości danych, by dostarczyć uczniom korzystającym z naszego serwisu jak najlepsze doświadczenia związane z uczeniem się. Jednym ze sposobów, w jaki planujemy to osiągnąć, jest kategoryzacja treści. Przykładowo, wyobraźmy sobie, że uczeń zadaje pytanie o równanie Pitagorasa. Zależy nam na tym, żeby oprócz wzoru miał on również możliwość zapoznania się z innymi informacjami dotyczącymi tego matematyka oraz jego równania, jego znaczenia i możliwych zastosowań, tak by lepiej zrozumieć i zapamiętać przedstawione informacje. 

Z technologicznego punktu widzenia stajemy przed dużym wyzwaniem. Zamierzamy mocno przebudować strukturę całego serwisu. Nasza platforma będzie opierała się na asynchronicznych mikroserwisach, które będą wykorzystywały scentralizowaną szynę. Mikroserwisy będą czymś w rodzaju “małych startupów” wewnątrz firmy. Będą rozwijane przez samodzielne zespoły, tzw. “full stack teams” w takich językach jak Go, Clojure i React. Taka struktura pozwoli nam bardzo mocno i dynamicznie skalować nasz produkt, tak żeby zawsze odpowiadał na konkretne potrzeby użytkowników. Informacja zwrotna od osób odwiedzających nasz serwis jest dla nas bardzo ważna, ponieważ użytkownik zawsze jest na pierwszym miejscu i to do niego chcemy dopasowywać nasz portal. Z tego względu nieustannie zatrudniamy specjalistów z całego świata.

W jaki sposób testujecie wszystkie wprowadzane zmiany?

W Brainly właściwie nieustannie prowadzone są testy - zmieniane i optymalizowane poszczególne części naszego produktu. Działamy w wielu krajach, których mieszkańcy mają inne nawyki związane z uczeniem się i którzy używają naszego serwisu w różny sposób. Pamiętając o tych różnicach kulturowych i chcąc przede wszystkim zapewnić naszym użytkownikom najbardziej dopasowany do nich produkt testujemy wprowadzane zmiany na różnych rynkach, na których nowe rozwiązania najlepiej się sprawdzą.

Jakie firmy stanowią dla Was inspirację?

Struktura naszego przedsiębiorstwa jest bardzo płaska - każda pracująca w nim osoba może zainicjować poważne zmiany. Taka budowa jest bardzo charakterystyczna dla startupów i firm technologicznych, które kiedyś również były startupami - Netflix, Spotify, Facebook. Tak naprawdę dążymy do tego, by Brainly miało strukturę macierzową, dlatego budujemy zespoły, w Krakowie i Nowym Jorku, odpowiedzialne za konkretne działy takie, jak design, treści, mobile.

Jak planujecie wykorzystać ogromne ilości zgromadzonych przez Was danych?

Moim zdaniem jest to jeden z najbardziej ekscytujących aspektów naszej działalności. Co godzinę na Brainly zadawanych jest około 8 tys. pytań, więc dzienna ilość danych, którą udaje nam się zgromadzić, jest kolosalna - dziś możemy mówić o petabajtach danych. Te duże zbiory planujemy wykorzystywać przede wszystkim podczas podejmowania decyzji dotyczących dalszego rozwoju naszej firmy i naszego portalu, tak, by dostarczyć naszym użytkownikom możliwie najbardziej spersonalizowaną usługę.

Stając w obliczu tak dużych zbiorów danych nasuwa się pytanie, czy nie planujecie wykorzystać ich w celu monetyzacji?

Nie, nie myślimy o tym w ten sposób. Dzisiaj staramy się wykorzystać potencjał jaki mają dane, które już zebraliśmy i wykorzystać je do analizy, optymalizacji i zbudowania jeszcze lepszego, edukacyjnego produktu dla naszych użytkowników. Wyobraźmy sobie, że z takim ogromem pytań zadawanych codziennie od 5 lat jesteśmy w stanie np. stworzyć algorytmy, które pomogą się uczyć, zadawać lepsze pytania, a nawet przewidywać o co zapyta dany użytkownik za tydzień i pomóc mu jak najlepiej przygotować się do najbliższego sprawdzianu, bazując na pytaniach które były zadawane przez podobnych użytkowników w poprzednich latach.

Czy, Pana zdaniem, crowd learning jest przyszłością edukacji?

To trudne pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Moim zdaniem przyszłość edukacji opiera się na relacjach między rówieśnikami. Chodzi o to, by uczyć się od osób, którzy mają podobne doświadczenia, podobnie postrzegają świat i są na podobnym poziomie rozwoju, ale może wiedzą nieco więcej od nas i mogą się z nami podzielić informacjami i umiejętnościami. Mam wrażenie, że dzieci, uczniowie rozumieją innych uczniów lepiej, niż nauczyciele. Internet na pewno pomaga w procesie edukacji tego typu, pomaga połączyć przykładowo polskich uczniów mających problem z zadaniem z włoskiego, z mieszkańcami Włoch w tym samym wieku, chętnymi, by pomóc w odrobieniu pracy domowej. Sieć pozwala „budować mosty” między mieszkańcami odległych państw i to jest wspaniałe.

Jeśli miałby Pan zareklamować Brainly w jednym zdaniu, podać powody, dla których warto jest korzystać z tego portalu, co by Pan powiedział?

Powiedziałbym, że Brainly pomaga dzieciom uczyć się od innych, pozwala im być częścią ogromnej społeczności oraz daje im dostęp do dużej bazy wiedzy, która wcześniej nie była tak przystępna. Mam poczucie, że nasz serwis wypełnia istniejącą aktualnie lukę w systemie edukacji.

Zobacz inne polecane artykuły

Warszawski car sharing dla osób prywatnych

Brief.pl / Aktualności

Warszawski car sharing dla osób prywatnych
Warszawski car sharing dla osób prywatnych

4Mobility, po uruchomieniu usługi car sharingu, czyli auta na minuty dla klientów biznesowych, rozszerza swoją ofertę na użytkowników prywatnych, a tym samym sprawia, że Warszawa dołącza do grona miast z car sharingiem dostępnym dla każdego. Od teraz osoby zainteresowane skorzystaniem z usługi mogą w prosty sposób zarezerwować wybrany pojazd. Samochód można odebrać w jednej z 20 baz na terenie miasta, otwierając go smartfonem.

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.