wp - grudzien 2016

Monitoring internetu: to nie będzie rok gwałtownych zmian

Monitoring internetu: to nie będzie rok gwałtownych zmian

Brief.pl / Technologie

Jakie trendy w branży monitoringu internetu będą dominować w najbliższych miesiącach? Czego klienci oczekują od firm zajmujących się monitoringiem? Jak Snapchat wpływa na śledzenie tego, co mówi się o markach w sieci? Na pytania Przemka Staroszczyka odpowiada Robert Stalmach, prezes zarządu firmy Newspoint.

-

Zbliżamy się do końca pierwszego kwartału 2015 roku. Jak Pan sądzi, jakie zagadnienia zdominują branżę monitoringu internetu w tym roku?

Jeśli chodzi o 2015 rok to zmiany nie będą aż tak gwałtowne, ponieważ kierunek ewolucji potrzeb klientów jest jasny. Klienci oczekują usług kompleksowych, łączących dane z różnych mediów w jednym panelu, różnych warstw analitycznych, integracji danych z ich własnymi systemami. Coraz mocniej akcentowane są potrzeby zintegrowanych rozwiązań takich CRM, zarządzanie komunikacją czy efektywność kampanii. Coraz silniej odczuwamy ze strony klientów potrzeby dotyczące pogłębionych analiz i usług typu business intelligence. Z drugiej strony istotna jest elastyczność - klienci mają różne wymogi - od najprostszych usług do rozbudowanych systemów.

Niesamowite tempo przyrostu treści w sieci podnosi znacznie poprzeczkę dotyczącą szybkości zbierania danych. Z punktu widzenia klientów monitoring powinien wychwytywać treści w czasie rzeczywistym lub z minimalnym opóźnieniem. Zapewnienie stabilności i wydajności architektury IT w kontekście indeksowania miliardów dokumentów jest z jednej strony wyzwaniem technologicznym a z drugiej potencjalną przewagą konkurencyjną tych firm, które robią to dobrze.

W związku z dynamicznie zmieniającym się otoczeniem klienci oczekują bardzo szybkiego implementowania ich potrzeb. To jest nasza przewaga i ogólnie patrząc firm lokalnych nad zagranicznymi korporacjami. Klienci wiedzą już, że jeśli potrzeba zrobić coś szybko to lepiej poszukać lokalnego partnera.

Czy rośnie świadomość marketerów i właścicieli firm związana z potrzebą stałego śledzenia ich działalności, jak również oceny marek, które tworzą?

Świadomość jest coraz większa. Większość klientów wie już, że nie może sobie pozwolić na ignorowanie opinii o ich markach w internecie, a szczególnie w social media. Wystarczyło klika poważnych kryzysów komunikacyjnych, żeby klienci uświadomili sobie konieczność stałego monitoringu mediów społecznościowych. Rosnąca popularność mediów społecznościowych przekłada się na szybki wzrost skali danych, co z kolei wywołuje nowe potrzeby analityczne po stronie odbiorców informacji. Rośnie potrzeba analizy informacji w miejsce jedynie obserwacji i agregacji.
Zalew informacji i spadek lojalności klientów wywołany nieograniczonym wyborem skutkują rosnącymi trudnościami marek w uzyskiwaniu kompleksowego obrazu swojej medialnej aktywności i jednocześnie wzrostem zapotrzebowania na narzędzia, które pozwalają ogarnąć chaos.

Patrząc w przyszłość, gdyby miał Pan wskazać co będzie kluczową przewagą na rynku usług monitoringu to co by to było?

Szeroko rozumiana jakość danych i wielowymiarowe możliwości analityczne dostępne w narzędziu. Obie te cechy, mimo, że wydają się dość oczywiste, nie są łatwe do zapewnienia w świecie setek milionów nowych dokumentów miesięcznie do zaindeksowania, zmieniających się dość szybko potrzeb klientów i preferencji użytkowników sieci oraz zróżnicowanej polityki dostępności do danych poszczególnych serwisów - płatne treści, polityka odnośnie API, ustawienia prywatności itd.

Poważnym wyzwaniem dla monitoringu mediów będzie multiscreening. Marki będą zainteresowane wiedzą o tym, w jakim kontekście odbiorca ma styczność z ich treściami. Rozumienie zależności pomiędzy sposobem konsumpcji treści a kontekstem użytkownika i percepcją cech marki będzie odgrywać coraz większą rolę. W pewnej mierze tę wiedzę będą musiały dostarczyć firmy monitorujące media. Już dziś dystrybucja treści odbywa się wszelkimi dostępnymi kanałami. Urządzenia SmartTV pozwalają oglądać treści internetowe w telewizorach, a aplikacje typu Watch ESPN telewizję w komputerach i telefonach. Rozwiązaniem może być zbieranie danych o aktywności użytkowników na różnych platformach w celu tworzenia ich profili, historii zachowań i łączenie takich danych z wypowiedziami użytkowników na tych platformach.

Wykładnicze tempo tworzenia treści - miliardy dokumentów do indeksowania, miliony nowych dokumentów każdego dnia wymuszają rozwój systemów monitoringu w kierunku możliwości indeksowania dużej ilości danych z jak najmniejszym opóźnieniem; monitoring real-time. Przewagę w tym zakresie uzyskać można będzie poprzez tworzenie elastycznej architektury umożliwiającej jej efektywne kosztowo skalowanie związane z gwałtownym wzrostem ilości indeksowanych danych. Z gwałtownym przyrostem danych wiąże się problem spamu i szumu oraz niejednoznaczność języka, co utrudnia precyzyjne wyszukiwanie informacji adekwatnych dla odbiorcy. Bardzo ważne będzie więc doskonalenie algorytmów wyszukiwawczych w kierunku możliwości precyzyjnego tworzenia zapytań oraz uwzględniania specyfiki języka, a w przyszłości rozwój algorytmów wyszukiwawczych w kierunku tzw. wyszukiwania inteligentnego, czyli wykorzystującego kontekst i historię zapytań użytkownika.

W nowym cyfrowym ekosystemie monitoring mediów w coraz mniejszym stopniu kojarzyć się będzie z pasywnym informowaniem o tym, gdzie i kiedy pojawiła się wzmianka o danej marce, a coraz bardziej z zaawansowanymi analizami zbieranych danych. Wzrośnie rola rozwiązań kompleksowych i analitycznych, które odpowiadają na pytanie „dlaczego?”, a nie tylko „co?”.

Rozwój nowych komunikatorów jak Snapchat zmienia sposób w jaki osoby młode porozumiewają się między sobą. Ma to także wpływ na ich kontakt z markami. Jak te zachodzące zmiany komunikacyjne wyglądają z perspektywy firmy monitorującej internet?

Nasycenie produktami konkurencyjnymi zmniejsza przywiązanie konsumentów do marek i wywołuje większą skłonność do eksperymentowania z nowymi produktami. Marki mają więc coraz większe problemy z zarządzaniem relacjami z odbiorcami, którzy stają się coraz mniej lojalni. Nadmiar informacji i spadek lojalności klientów powodują rosnące trudności marek w mierzeniu swojej medialnej aktywności. Właśnie dlatego monitoring integruje się z CRMami - bieżąca wiedza o kliencie pozwala budować relacje. Z drugiej strony to niespotykane wcześniej nasycenie użytkownika informacjami i komunikatami reklamowymi powoduje tzw ślepotę reklamową „banner blindness”.Pokolenie Milennials chce być partnerem dla marek a nie pasywnym odbiorcą. Social advertising jest szansą na nawiązanie tego partnerstwa.

Żeby walczyć ze ślepotą reklamową marki przejmują rolę wydawców, tworząc własne treści. Coraz więcej marek idzie tym tropem i odkrywa korzyści płynące z kierowania przekazu bezpośrednio do konsumentów, bez pośrednictwa tradycyjnych mediów. Atrakcyjna treść łatwiej przyciąga uwagę niż standardowy baner reklamowy. Coraz więcej treści nie będzie konsumowanych ‘u źródła’, tylko przekazywane dalej. W świecie znacznie większej kontroli użytkownika nad konsumpcją treści marki muszą cały czas zdobywać uwagę odbiorców.

Wieloekranowość i multitasking zmuszają marki do analizy i przystosowania oferty do sposobu, w jaki użytkownik wchodzi w kontakt z przekazem marketingowym, zachowując spójność doświadczeń użytkownika z marką na wszystkich ekranach, we wszystkich kontekstach i formatach (tekst, audio, wideo, gry). Stosunkowo nowym trendem jest też gwałtowny wzrost popularności komunikacji natychmiastowej, bez zapisywania historii korespondencji pomiędzy użytkownikami. Snapchat, WhatsApp, WeChat, Vine, …to tylko niektóre aplikacje z branży natychmiastowej komunikacji które walczą o użytkowników.

Ten kanał odkryły już marki i starają się aktywnie wykorzystać jego potencjał. Odpowiadając więc na pytanie – marki nie są i prawdopodobnie nigdy nie będą w pełni przygotowane do optymalnego wykorzystania wszystkich dynamicznie zmieniających się form komunikacji, ale robią wszystko żeby zdobywać coraz nowsze kompetencje i przyczółki na polu efektywnego dotarcia do odbiorców.

Zobacz inne polecane artykuły

Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność

Magazyn / Ludzie

Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność
Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność

Gdy mowa o najbardziej nowatorskich firmach technologicznych na świecie, na myśl zazwyczaj jako pierwsze przychodzą takie spółki, jak Apple, Google czy Facebook. Microsoft w gronie wymienionych jest zaś traktowany raczej jako starszy brat, który może i kiedyś napędzał rozwój technologii, ale dziś na tyle przyzwyczaił się do stosowanych przez lata rozwiązań, że daleko mu do miana najważniejszego innowatora. Stojący od przeszło dwóch lat na czele założonej przez Billa Gatesa firmy Satya Nadella robi jednak wszystko, by ów wizerunek zmienić... a niedawny zakup LinkedIna to tylko jeden z przykładów jego starań.

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

Brief.pl / Aktualności

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube
Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

YouTube ogłasza coroczne podsumowanie najchętniej oglądanych filmów i teledysków – Rewind 2016. „Dzieciaki prosto z więzienia! Zobacz kontrowersyjny występ! [Mam Talent]” to najchętniej oglądane wideo w Polsce. Na liście nie zabrakło również polskich gwiazd YouTube: Abstrachuje.tv z filmami „Czego nie mówią: policjanci” oraz „Najlepszy film motywacyjny na świecie”, a także wideo „Wąs! Wąs! Wąs!” Cyber Mariana (feat. Czwarta Fala). W rankingu znalazł się też film Twardowsky 2.0., jeden z materiałów wchodzących w skład niestandardowego projektu Legendy polskie stworzonego przez Allegro. Jeśli chodzi o zestawienie muzyczne, Polacy najchętniej oglądali klip Sylwii Grzeszczak „Tamta dziewczyna”.