Warto trzymać się dobrego designu

Warto trzymać się dobrego designu

Brief.pl / Technologie

Na targach MWC w Barcelonie najwięksi gracze rynku smartfonów pokazują swoje nowości. Oprócz Apple’a, który z zasady unika targów. Ale Samsung i HTC pokazały świat najnowsze flagowe modele swoich telefonów. Z tych premier płynie, moim zdaniem, jedna ważna lekcja: warto trzymać się dobrego designu.

-

Zacznijmy od HTC. W Barcelonie odbyła się oficjalna premiera One M9, który… jest bardzo podobny do swojego poprzednika. Ten z kolei był… bardzo podobny do swojego poprzednika. To już trzeci z rzędu flagowy model smartfona tajwańskiego producenta, który bazuje na tym samym pomyśle - dobrze prezentujący się sprzęt z metalową obudową.

Dla jednych to powód do krytyki. Narzekają, że smartfonów kolejnej generacji nie da się od siebie odróżnić, że HTC odcina kupony od jednego sukcesu, że pokazują, iż nie mają nowych pomysłów, że stoją w miejscu. Dla innych, powód to wyrażania uznania. Można sporo napisać o Tajwańczykach, ale konsekwencji odebrać im nie można.

Część krytyki HTC za One M9 jest z pewnością słuszna. Ja także obawiam się, że ten model raczej nie poprawi znacząco od dawna słabnącej pozycji tajwańskiego producenta, ponieważ nie potrafi wywołać odpowiednio dużego efektu „wow”, który zawsze napędza sprzedaż.

 

Z drugiej strony, bardzo dużym ryzykiem jest grzebanie w designie, który już się sprawdził. I to nie raz. Zarówno HTC One M7 i One M8 zostały bardzo dobrze przyjęte przez klientów i recenzentów. To niezaprzeczalnie jedne z najlepszych telefonów z Androidem na rynku i to samo można spokojnie napisać o M9. Może w świecie, w którym giganci prześcigają się na kolejne nowe i często innowacyjne tylko z buńczucznych deklaracji rozwiązania strategia Tajwańczyków jest szalona, ale ja doceniam to, że konsekwentnie rozwijają dobry produkt.

Wyjściem z tej sytuacji byłoby stworzenie kontr-flagowca. Wygiętego, zapętlonego, okrągłego, kwadratowego czy jakiekolwiek innego HTC One, który byłby zupełnie inny od tego, co dotychczas wyszło spod ręki Tajwańczyków.

Zasady trzymania się dobrego designu najwidoczniej przestrzegają też Koreańczycy z Samsunga. Ich nowy flagowiec - Samsung Galaxy S6 - czerpie garściami z innych smartfonów. Dla mnie osobiście wygląda jak połączenie w jednym telefonie iPhone’a 4/4S z iPhonem 6. Tylna szklana obudowa rodem z apple’owskiej „czwórki”, a metalowa ramka oraz wystający obiektyw aparatu z „szóstki” z Cupertino.

I wcale nie uważam tego za coś nagannego. Z dobrych wzorców jak najbardziej trzeba czerpać. Efektem zainspirowania się projektantów Samsunga wzorcami konkurencji jest bardzo dobrze prezentujący się smartfon, który w końcu daje poczucie faktycznej klasy premium wśród smartfonów. Wcześniejsze modele z serii Galaxy S przez dobór materiałów wykorzystanych przy tworzeniu obudowy nie do końca dawały to odczucie, które jest niezaprzeczalnie obecne przez Galaxy S6.

Samsung nie popełnił jednak błędu HTC i oprócz nawiązującego stylistyką do innych modeli S6 pokazał też drugie urządzenie - Galaxy S6 Edge. Smartfon ten jest wyjątkowy, ponieważ jako jedyny na rynku ma ekran zakrzywiony na obu dłuższych bokach.

Można dyskutować nad tym czy to rozwiązanie jest funkcjonalne, ponieważ w odróżnieniu od Samsunga Note Edge zakrzywione boki ekranu nie są jakoś specjalnie wykorzystywane jeżeli chodzi o oprogramowanie zainstalowane na tym smartfonie, ale nie można Koreańczykom odebrać tego, że mają jeszcze potencjał w wymyślaniu czegoś odmiennego od konkurencji. Wciąż jednak, trzymającego się dobrego designu znanego z innych modeli smartfonów.

Nie da się też ukryć, że to rękawica rzucona Apple. Do tej pory gigant z Cupertino pokazywał smartfon z zupełnie nowym designem co dwa lata. Po iPhonie 4 przychodził iPhone 4S wyglądający niemal identycznie, ale z kilkoma nowymi funkcjami, a po „piątce” 5S, który także znacząco nie różnił się od swojego bezpośredniego poprzednika.

Czy w wypadku iPhone’a 6S Apple będzie chciało zmienić ten cykl, żeby wyraźnie odróżnić się od flagowego Samsunga? Przekonamy się jesienią.

Zobacz inne polecane artykuły

Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery

Brief.pl / Aktualności

Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery
Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery

W jaki sposób sponsoring telewizyjny przekłada się na sprzedaż e-commerce? Czy pogłoski o śmierci telewizji są przesadzone? O tych i innych aspektach telewizji XXI wieku podczas tegorocznej konferencji tvday rozmawialiśmy z Jackiem Szymczykiem, ad sales director Discovery w Polsce.

YouTube'm rządzą Cyber Marian, DonGURALesko i Red Lipstick Monster

Brief.pl / Aktualności

YouTube'm rządzą Cyber Marian, DonGURALesko i Red Lipstick Monster
YouTube'm rządzą Cyber Marian, DonGURALesko i Red Lipstick Monster

Z każdym rokiem rośnie rola treści wideo, co przekłada się na wzrost popularności YouTuberów. Potencjał ten dostrzegają firmy, stawiając na współpracę z Vlogerami. Których z nich ma największy potencjał reklamowy? W analizie przygotowanej przez „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów” podsumowano obecność medialną 100 najpopularniejszych pod względem liczby subskrybentów polskich YouTuberów. Raport dotyczy 2016 roku.