4 powody, dla których powinieneś mieć własną aplikację mobilną lub webową

4 powody, dla których powinieneś mieć własną aplikację mobilną lub webową

Brief.pl / Wiedza

Aż 84 proc. przedsiębiorstw zamierza wyprodukować własne aplikacje mobilne, a ponad połowa firm (54 proc.) już je wdrożyła. Takie dane przedstawia raport State of Mobility Survey autorstwa Symantec, w którym przebadano ponad 6 tys. firm, w tym 100 z Polski. Wysokie wskaźniki nie powinny dziwić, skoro konsumenci są dziś niemalże przyklejeni do ekranów smartfonów. Dlatego prowadząc firmę warto rozważyć zaprojektowanie własnej aplikacji mobilnej lub webowej. Są ku temu co najmniej cztery powody.

-

Era mobile


Rynek smartfonowych aplikacji to kura znosząca złote jajka. Według raportu Komisji Europejskiej obecne przychody rynku aplikacji mobilnych sięgają 17,5 mld EUR, ale w 2018 roku wzrosną już do poziomu 63 mld EUR. W USA smartfony pod względem sprzedażowym wyprzedzają komputery osobiste i tablety już blisko trzykrotnie. Wymowne dane przedstawia w swoim Mobility Report firma Ericsson. Szwedzki gigant szacuje, że łączna całkowita liczba subskrypcji mobilnych na smartfonach na świecie wynosi już 2,7 mld sztuk, zaś do 2020 roku wzrośnie do poziomu aż 6,1 mld sztuk. Żeby zdać sobie sprawę z zalewu technologii smartfonowej sięgnijmy po bardziej przemawiającą do wyobraźni: według MobileStatistics.com w ciągu jednej doby na Ziemi sprzedaje się blisko 378 tysięcy sztuk iPhone’ów i rodzi się 371 tysięcy dzieci.

Specjalistom od marketingu chyba nie trzeba tłumaczyć wagi tych liczb. To gigantyczna publiczność na wyciągnięcie ręki, która już teraz przewyższa swym zasięgiem liczbę użytkowników urządzeń stacjonarnych. Mówiąc o aplikacjach mobilnych dla biznesu trzeba rozróżnić na te nakierowane na konsumenta (B2C), dedykowane sektorowi biznesowemu (B2B) oraz ułatwiające mobilne zarządzanie przedsiębiorstwem (EMM, Enterprise Mobility Management). Każde z nich przedsiębiorstwo może przekuć w maszynkę do zarabiania pieniędzy – lub do ich oszczędzania. Według raportu Symanteca 7 na 10 przedsiębiorstw, które wdrożyły u siebie aplikacje mobilne, wykorzystuje je do wykonywania krytycznych procesów w firmie, redukując tym samym w sposób znaczący własne koszty utrzymania. Przewijająca się ostatnio przez media teza o „końcu ery smartfonów” jest przedwczesna i nie powinna nikogo przerażać. Nawet jeśli te urządzenia odejdą do lamusa nie oznacza to, że pociągną za sobą na tamten świat również aplikacje mobilne. „Mobilność” nie jest uzależniona do konkretnego sprzętu – chodzi w niej o coś więcej. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że developerzy ubieralnych technologii, w których wielu dopatruje następców smartfonów, pozostawią nowe urządzenia samym sobie. A to oznacza, że – nawet jeśli wierzyć w prognozy o nadchodzącym końcu smartfonów – aplikacje wcale nie umrą, lecz jedynie zmienią swoje miejsce zamieszkania. Przejdą na nowy rynek. A mobilność nabierze jedynie dodatkowego wymiaru.

Aplikacja wciąga


Według wspólnej analizy comScore oraz Flurry Analytics już dziś mobilne połączenia z Siecią stanowią w USA 60 proc. wszystkich połączeń. Konsumenci coraz częściej korzystają dziś z internetu mobilnego kosztem stacjonarnego. Statystyczny konsument w USA spędza w trakcie dnia 2 godziny 42 minuty na smartfonie lub tablecie. Co ciekawe zdecydowaną większość tego czasu (86 proc.) przeznacza właśnie na korzystanie z aplikacji mobilnych. Pozostałe 14 proc. wypełnia mobilny internet. W dodatku statystyczny e-konsument w ciągu miesiąca pobiera średnio 3 nowe aplikacje mobilne z e-sklepu.

W Polsce według prognoz jeszcze w tym roku liczba mobilnych połączeń z Siecią zrówna się z liczbą połączeń stacjonarnych, a w przyszłym zacznie ją przewyższać. Przeglądarki w smartfonach i tabletach stają się powoli bardziej popularne niż te w komputerach osobistych. Statystyczny polski internauta w Sieci spędza obecnie blisko 50 godzin miesięcznie. Za Oceanem ten czas jest zdecydowanie dłuższy. Sytuacja jest szczególnie widoczna w Stanach Zjednoczonych, gdzie tylko w ciągu ostatniego roku ruch mobilny na firmowych witrynach wzrósł aż o 112 proc., podczas gdy ruch desktopowy zmalał o 4 proc.. Takie wyniki podaje raport Mobile Commerce Trends. Prognoza wypływająca z aktualnych badań jest jednoznaczna: w ciągu najbliższych kilku lat internet mobilny stanie się głównym kanałem łączności konsumentów z Siecią. Ruch internetowy generowany przez posiadaczy urządzeń mobilnych rośnie z roku na rok w tempie dwu- a nawet trzy-cyfrowym (w przypadku rynków o wysokim stopniu nasycenia w nowe technologie), generując w 2014 roku przychody sięgające 133 mln USD (dane z Enterprise Mobility Report autorstwa [x]cube Labs). To właśnie o uwagę tych konsumentów będzie musiał zawalczyć nowoczesny biznes. Pomogą mu w tym aplikacje webowe i mobilne.

Aplikacja jak wizytówka


Znajdujemy się w przededniu mobilnej rewolucji. Przedsiębiorstwa bynajmniej nie zamierzają jej przespać. Jak wynika z raportu „The Connected Enterprise: Keeping Pace with Mobile Development" („Przedsiębiorstwo w sieci: dotrzymać kroku rozwojowi mobilności") autorstwa Oracle, firmy w ciągu najbliższych dwóch lat (2015/16) planują zwiększyć o połowę budżet przeznaczony na technologie mobilne. Co więcej już dziś aż 69 proc. średnich i dużych przedsiębiorstw aktualizuje swoje aplikacje: 35 proc. firm robi to co miesiąc, a 34 proc. co kwartał. Szczególną popularnością cieszą się technologie cloudowe: 3 na 4 przedsiębiorstwa przyznają, że chmura obliczeniowa jest dla nich ważna w kontekście wdrażania mobilnych aplikacji.

Aplikacja mobilna nie jest wyłącznie narzędziem do realizacji celów biznesowych. Coraz częściej na językach jest dziś termin „appgregacja” (appgregation). Chodzi w nim o takie projektowanie czy programowanie aplikacji mobilnych i webowych, aby te agregowały większość procesów biznesowych przedsiębiorstwa, kompensując czas i służąc maksymalizacji zysku firmy. Dlatego aplikacje służą również jako narzędzia promocji, budowania wizerunku i świadomość marki. Wykorzystywane są również jako elementy wspierające system lojalnościowy firm, z czego korzystają już obecnie np. niektóre sklepy. W niedalekiej przyszłości aplikacje staną się wizytówką nowoczesnych przedsiębiorstw. Dla potencjalnych partnerów biznesowych oraz dla konsumentów brak własnej aplikacji bądź jej słabość może stanowić poważne utrudnienie i znacząco rzutować na postrzeganie danego przedsiębiorstwa.

e-świat ewoluuje w m-świat


Gartner oszacował, że pod koniec 2014 roku użytkownicy smartfonów pobrali z Sieci ponad 127,7 milionów aplikacji mobilnych, zaś IDC wycenił cały rynek na blisko 35 mld USD. Jednak ilość pobrań oraz wartość samego rynku rośnie dziś w tempie dwucyfrowym, a za dobre aplikacje, świat biznesu jest dziś gotowy płacić fortunę – przykładami choćby What’s App czy Über. Za pierwszą aplikację Mark Zuckerberg zapłacił 19 mld USD. To więcej, niż koszt założenia kolonii na Marsie (6 mld USD), czy Wielkiego Zderzacza Hadronów (11 mld USD). To jeden z dowodów na to, że znajdujemy się w połowie drogi do m-świata. Tak jak kiedyś wszystko, co związane z globalną siecią nosiło przedrostek „e-”, tak teraz w to miejsce wkracza przedrostek „m-”. Mobilność jest dziś wszędzie: mówimy o m-commerce, m-bankowości, m-marketingu itd. Jeszcze nie tak dawny e-świat przeistacza się w m-świat. Portio Research prognozuje, że do 2017 roku na świecie ponad 4,4 mld ludzi będzie użytkownikami aplikacji mobilnych, najwięcej (47 proc.) pochodziło będzie z Azji, co piąty (21 proc.) będzie Europejczykiem. Dziś, dzięki wykorzystaniu filozofii Lean Startup oraz zwinnych technik zarządzania projektem (Agile) stworzenie pierwszego funkcjonalnego prototypu aplikacji zajmuje niektórym doświadczonym programistom niespełna miesiąc. Ci przedsiębiorcy, którzy zawczasu zrozumieją jaki potencjał tkwi w przytoczonych tu statystykach, zdobędą biznesową przewagę nad konkurencją.

 

 

© DigiClack - Zobacz portfolio

 

Zobacz inne polecane artykuły

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.

Warszawski car sharing dla osób prywatnych

Brief.pl / Aktualności

Warszawski car sharing dla osób prywatnych
Warszawski car sharing dla osób prywatnych

4Mobility, po uruchomieniu usługi car sharingu, czyli auta na minuty dla klientów biznesowych, rozszerza swoją ofertę na użytkowników prywatnych, a tym samym sprawia, że Warszawa dołącza do grona miast z car sharingiem dostępnym dla każdego. Od teraz osoby zainteresowane skorzystaniem z usługi mogą w prosty sposób zarezerwować wybrany pojazd. Samochód można odebrać w jednej z 20 baz na terenie miasta, otwierając go smartfonem.