Czy pamiętamy reklamy na YouTube?

Czy pamiętamy reklamy na YouTube?

Brief.pl / Wiedza

Temat wideo jest gorący marketingowo. Ostatnia konferencja, którą organizowaliśmy - „Wideo w sieci” - dobitnie pokazała potencjał komunikacyjny formatów wideo. Należy też wspomnieć o reklamach na YouTube i zadać sobie pytanie: na ile wyświetlenia filmów przekładają się na zapamiętywanie reklam?

-

Sprzedaż reklamy telewizyjnej to w upraszczając sprzedaż emisji lub wyświetleń. Reklamy w formacie video w telewizji są sprzedawane przez GRPsy (częstotliwość emisji w grupie docelowej), a na YouTube sprzedaje się wyświetlenia w grupie docelowej, czyli coś bardzo podobnego. W obu przypadkach podstawową formą mierzenia jakości reklamy jest analiza jej zapamiętywania. Tak się prawie zawsze robi w telewizji. Ale już rzadziej – na YouTube.

Co miesiąc w Polsce tradycyjne formaty reklamowe na YouTube są oglądane około miliona razy (tak wynika z danych AdvertTrack). Podobnie jak w przypadku tradycyjnych reklam emitowanych w telewizji – część odbiorców je zapamiętuje, część je ogląda, a część – podejmuje pod ich wpływem jakieś decyzje. Czy zatem mechanizm działania reklam telewizyjnych jest taki sam w internecie i w telewizji?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, IRCenter postanowiło zrobić proste eksperyment – najczęściej oglądane reklamy na YouTube w październiku 2014, zostały przygotowane w formie zrzutów ekranowych, a następnie pokazane w trackingowym badaniu kwestionariuszowym opracowanym przez IRCenter. Następnie zapytano respondentów, czy je kojarzą, a jeśli tak, to jak je oceniają. Jakie były rezultaty badania?

 

Liczba emisji nie przekłada się proporcjonalnie na świadome zapamiętywanie reklamy. W październiku 2014 najwięcej odsłon miały:

  1. reklama Google AdWords (1,2 mln obejrzeń), która jednocześnie została rozpoznana tylko przez 9 .proc respondentów,

  2. reklama Gillette - O ułamek, o sekundę, o włos (1 mln obejrzeń) rozpoznana przez 28 .proc respondentów,

  3. reklama WINIARY POMYSŁ NA… kurczaka w sosie serowym rozpoznana przez 55 .proc respondentów.

To dziwi, bo – autorzy badania korzystają z YouTube i w październiku bardzo często klikali w przycisk Pomiń reklamę pod reklamą AdWordsów; i rzeczywiście nie pamiętają jej treści i nie byli w stanie jej rozpoznać. Podobnie zresztą respondenci – ci, którzy ją widzieli ocenili ją raczej negatywnie (deklarowali, że jest nudna i że mają dość jej oglądania).

 

Najlepiej zapamiętywana reklama z października jest oceniana jako zrozumiała i wiarygodna. Nasi respondenci bardzo dobrze ocenili reklamę, którą najlepiej zapamiętali – Pomysł na kurczaka Winiar i stwierdzili, że jest zrozumiała (65 .proc), wiarygodna (42 .proc) i że się podoba (38 .proc). Reklama Gillette (druga pod względem zapamiętywania) została oceniona podobnie; internauci dodatkowo stwierdzili również, że zachęca do skorzystania z produktu (50 .proc).

 

Czyli można powiedzieć, że topowe reklamy październikowe komunikowały przede wszystkim funkcjonalne aspekty marki. Nie wiemy na razie, jak by to wyglądało, gdyby pojawiła się reklama video adresująca więcej emocji, ale być może dowiemy się tego w najbliższych miesiącach. Może się bowiem okazać, że na YouTube – oprócz typowych kreacji virusowych – działają reklamy, które są oceniane w bardzo określony sposób. Dlatego warto takie tematy badać w dłuższej perspektywie czasowej.

O tym co wydaje nam się ważne w świecie reklamy w mediach społecznościowych będziemy pisać co miesiąc, mając nadzieję, że treściwie uda nam się opisać najnowsze trendy w digital marketingu. Raport opracowany przez IRCenter i ResearchNow za październik 2014 można pobrać stąd: http://ircenter.com/adtrends-201410/

 

Zapytaliśmy prezesa IRCenter o opinię dotyczącą badania: - Celem badania jest zastosowanie tradycyjnych wskaźników efektywnościowych związanych z reklamą do ich formy internetowej - obecnie bowiem emisja reklam w nadajnikach naziemnych i kablowych jest nieporównywalna do emisji reklam w internecie. Reklamodawcy rozumieją już clutter telewizyjny, ale jeszcze nie do końca rozumieją clutter internetowy w kontekście video. Tym bardziej, że wydawcy internetowi w pełni kontrolują metody pomiary efektywności emitowanych przez siebie treści; obecnie trudno jest wskazać niezależne od wydawców metody pomiaru efektywności w internecie - powiedział nam Albert Hupa.

 

Zobacz inne polecane artykuły

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

Brief.pl / Aktualności

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?
Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

W dzisiejszych czasach bardzo popularna jest strategia promocji, wchodząc do sklepu jesteśmy z każdej półki atakowani promocjami cenowymi. Okazuje się jednak, że promocje w dłuższej perspektywie przynoszą pyrrusowe zwycięstwa. W co zatem warto zainwestować, co jest driverem zakupowym, którym kieruje się coraz więcej klientów?