Wróżenie z fusów

Wróżenie z fusów

Brief.pl / Wiedza

Przewidywanie gorących tematów, które emocjonują umysły i sprawiają, że chcemy uczestniczyć w kolejnej „rewolucji” mogą okazać się wróżeniem z fusów. Dlatego warto spojrzeć krytycznie na przewidywania które miały być topowe w roku 2014, a aktualnie rok później nie pamiętamy o nich.

-

 

Rynek jest zmienny i podlega ciągłym zmianom. Dlatego prognozowanie trendów, może być pułapką, która sprawi, że postawimy na rozwiązania które po czasie okażą się nie trafione. Oczywiście jest to obarczone mądrością po fakcie. Zapytałem Bartosza Sikorę pełniącego funkcję director invention w domu mediowym Mindshare Polska o jego przemyślenia dotyczące wróżenia branżowych fusów.

 

::
Jakie trendy były prognozowane na 2014 r., a które się nie sprawdziły?
::


Pod koniec 2013 r. zostałem poproszony o „przewidzenie” trendów na miniony już 2014 r. Odpowiadając zatem teraz na pytanie o niesprawdzone prognozy dotyczące ubiegłego roku, mogę odwołać się bezpośrednio do swoich słów, a nawet bezlitośnie je obalić.

::

Pierwszym prognozowanym na 2014 r. trendem było szerokie wykorzystanie danych w działaniach marketingowych. Nie padło co prawda hasło „big data”, ale w pewnym sensie właśnie to miałem na myśli. No i… bum! Pierwszy trafiony! Trend ten był właściwie pewniakiem na 2014 r., będzie
nim również na każdy kolejny rok. Trzeba jednak pamiętać, że mówimy tu o bardzo powolnej ewolucji. Użytkownicy chętnie zostawiają dane, marketerzy je gromadzą, ale dość często nic z tego dalej nie wynika. Owszem, w błyskawicznym tempie rośnie programmatic buying, na rynku pojawia się również coraz więcej ciekawych kampanii bazujących na wykorzystaniu danych do personalizacji czy jako źródła insightów, ale do „big data”, jakiego byśmy sobie wszyscy życzyli, wciąż nam daleko. „Big data” pozostaje zatem tematem na liście „to do” na 2015 r. Pracy na pewno nie zabraknie!  Z drugiej strony, jako konsumenci i użytkownicy wciąż możemy być relatywnie spokojni o naszą prywatność – technologia nadal nie pozwala na zbytnie ingerowanie w życie prywatne. Do czasu…

::

Drugi trend, o którym pisałem pod koniec 2013 r. jest też technologiczny – mowa o urządzeniach, które są naszpikowane elektroniką i mogą zbierać dane, a także komunikować się z nami czy z innymi urządzeniami. Wszystko, co ma przedrostek „connected” oraz kategoria „wearables”, czyli technologii, którą można założyć np. w postaci… skarpetek, mierzących sposób, w który stawiamy stopę podczas uprawiania sportu. Wieściłem owym urządzeniom zdobycie znaczącej popularności, choć pod koniec 2013 r. wciąż znajdowały się one w sferze „science fiction”. W 2015 r. nadal rozwiązania klasy wearable technology nie są powszechne, ale coraz częściej się pojawiają i zyskują na popularności. Widać to chociażby na targach elektroniki użytkowej CES w Las Vegas. Trend ten znajduje też odzwierciedlenie w badaniu Global Web Index, gdzie 7 proc. ankietowanych odpowiedziało, że posiada takie urządzenie, a 9 proc. jest posiadaczami smartwatcha. Nie jest to jeszcze znaczący odsetek, ale ważny jest sam fakt, że wearables zakwalifikowały się do badania. Na polskim rynku również widzimy ich coraz więcej, choć nadal pozostają w posiadaniu early adapterów ‒ jesteśmy zatem na początku drogi. Zeszłoroczna prognoza była więc nieco optymistyczna.

::

Ostatni trend, którego rozwój w 2014 roku prognozowałem, dotyczy marek, nie konsumenta. Mam na myśli storytelling, czyli komunikację marek poprzez historie, prowadzenie narracji, wciąganie użytkownika w opowieść brandu. Zjawisko to nie jest co prawda powszechne, ale bardzo się cieszę, że jest coraz bardziej widoczne zarówno na zachodzie, jak i na naszym, lokalnym rynku. Od FMCG, poprzez motoryzację, aż po banki ‒ marki mają coraz więcej ciekawych historii do powiedzenia, a konsumenci chcą ich słuchać. Jest to miła odmiana od nachalnych
30-sekundowych spotów. Tak trzymać!

::

Podsumowując, możemy wpaść w pułapkę trendów branżowych. Powtarzając pewne przewidywania i opierając się na autorytetach. Warto poświęcić czas, by opierając się na swojej wiedzy i doświadczeniu wyczuć sytuację na rynku. Lub spróbować spojrzeć na całość dziłań biznesowych i dostrzec potencjał, który zmieni obraz rynku. Jak Steve Jobs, który wymusił powstanie rozwiązania, któremu nikt nie wróżył sukcesu. Teraz idąc ulicą widzimy, wśród mijających nas ludzi błyskające ekrany smartfonów.

 

© Olivier Le Moal - Zobacz portfolio

Zobacz inne polecane artykuły

Ruszyły zgłoszenia do 7. edycji rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie

Brief.pl / Aktualności

Ruszyły zgłoszenia do 7. edycji rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie
Ruszyły zgłoszenia do 7. edycji rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie

7 lat, blisko 300 firm i ponad 400 laureatów. Ranking 50 Najbardziej Kreatywnych w Biznesie to najstarsza, bo trwająca już 7. rok inicjatywa, która pomaga budować i promować segment innowacyjnego oraz kreatywnego biznesu w Polsce. Jej celem jest porządkowanie rynku oraz otwieranie przed przedsiębiorcami możliwości networkingowych i biznesowych. W tym roku, przy okazji 7. urodzin, ranking doczekał się kilku zmian...

Już ponad 3000 osób pobrało aplikację Quertes. Łączy ich miłość do domowego jedzenia

Brief.pl / Aktualności

Już ponad 3000 osób pobrało aplikację Quertes. Łączy ich miłość do domowego jedzenia
Już ponad 3000 osób pobrało aplikację Quertes. Łączy ich miłość do domowego jedzenia

Na czym polega aplikacja Quertes? To zupełnie nowe spojrzenie na dzielenie się. Przypadki AirBnB czy Ubera pokazują, że ekonomia współdzielenia staje się coraz bardziej popularna. Odchodzimy od sztywnych reguł, a ludzie chcą wykorzystywać i monetyzować swoje umiejętności. Na tej zasadzie powstała aplikacja Quertes, miejsce które łączy ludzi gotujących prywatnie tymi, którzy chcą przełamać rutynę i zjeść coś nowego, pysznego i domowego. Pobierając darmową aplikację ludzie gotujący prywatnie w domach mogą sprzedać to, co przygotują, a Foodies mają możliwość kupienia domowego jedzenia.

Czym jest marketing afiliacyjny i dlaczego warto go poznać?

Magazyn / Aktualności

Czym jest marketing afiliacyjny i dlaczego warto go poznać?
Czym jest marketing afiliacyjny i dlaczego warto go poznać?

Marketing afiliacyjny, jako rodzaj działań marketingowych online, powinna znać każda duża i średnia firma, prowadząca aktywną sprzedaż w sieci. Stwarza on optymalne warunki do promocji produktów i usług, zapewniając jednocześnie dodatkowe korzyści, wynikające ze współpracy z siecią afiliacyjną. Choć zainteresowanie nim stale wzrasta, wciąż nie wszyscy mają świadomość istnienia tego rozwiązania i nie dla wszystkich jest ono zrozumiałe. Czym zatem jest afiliacja i kto powinien z niej skorzystać?