Pierwsza policyjna aplikacja pomoże w ujęciu przestępców

Brief.pl / Inspiracje

Agencja DDB Warszawa we współpracy z Polską Policją stworzyła aplikację mobilną, która zwiększy nasze wspólne bezpieczeństwo. Na początku tego roku w Polsce 6,5 mln osób korzystało ze smartfonów i przewiduje się, że do końca roku ma być ich aż 13 mln. Ta właśnie obserwacja doprowadziła do stworzenia aplikacji mobilnej, która umożliwia rozpoznawanie poszukiwanych. The Most Wanted App pozwala trenować pamięć i ma pomagać w ujęciu poszukiwanych za najgroźniejsze przestępstwa.

-

To pierwsza na świecie aplikacja ułatwiająca zapamiętywanie twarzy poszukiwanych przestępców.  Bazuje ona na mechanizmie znanego powszechnie ćwiczenia trenującego zapamiętywanie, jednak - zamiast dziecinnych obrazków - używane są w niej wizerunki osób poszukiwanych listami gończymi za najgroźniejsze przestępstwa. Użytkownicy treningu poprzez częste oglądanie zdjęć przestępców mogą skuteczniej rozpoznawać poszukiwanych, co w efekcie może przyczynić się do ich zatrzymania przez policję.

Obecnie w Polsce jest poszukiwanych około 36 tys. osób, z czego prawie 14 tys. opublikowanymi listami gończymi. Co piąte zatrzymanie jest możliwe dzięki informacjom przekazanym przez obywateli. Wiele z nich wpłynęło dzięki uruchomionej kilka lat temu stronie http://poszukiwani.policja.pl. Można tam znaleźć informacje o przestępcach, za którymi wydano listy gończe. Co istotne, dzięki tej stronie można przekazać anonimową informację o miejscu pobytu osoby poszukiwanej praktycznie z każdego miejsca na świecie.

The Most Wanted App

The Most Wanted App

The Most Wanted App

 

Zobacz inne polecane artykuły

Oddaj pracownikom władzę

Magazyn / Inspiracje

Oddaj pracownikom władzę
Oddaj pracownikom władzę

Czy można prowadzić firmę, nie podejmując żadnej decyzji? Czy dobrym pomysłem jest ujawnienie wysokości pensji wszystkich pracowników, a co więcej, danie im możliwości samodzielnego przyznawania sobie wynagrodzenia? Czy firma bez siedziby głównej i biura ma szansę przetrwać na rynku? Chociaż może się wydawać, że każdy prezes na powyższe pytania bez zastanowienia odpowiedziałby przecząco, przykłady takich firm, jak Semco czy Xtech.pl, pokazują, że byłyby to odpowiedzi nieuzasadnione.