Te reklamy zebrały najwięcej skarg w 2012 roku

Te reklamy zebrały najwięcej skarg w 2012 roku

Brief.pl / Aktualności

3367 skarg na reklamy wpłynęło w 2012 roku do Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy. Najwięcej skarg wpłynęło na reklamy napoju energetycznego Black, napoju Egoo oraz programu mSaver w mBanku. Wszystkie dotyczyły przedmiotowego i wulgarnego sposobu pokazywania kobiet.

-

Bądź grzeszny
Najbardziej oprotestowaną kampanią roku 2012 były plakaty reklamujące napój energetyczny Black, na które poskarżyło się 1005 osób. Plakaty marki Black przedstawiały kobietę w skąpej bieliźnie leżącą na łóżku. Jedna z wersji reklamy opatrzona była hasłem "Sprawdź jak działa", druga zaś "Bądź grzeszny".

Skarżący argumentowali, że umieszczenie reklam o tak silnym zabarwieniu erotycznym w przestrzeni publicznej jest niezgodne z dobrymi obyczajami oraz, że jest to przykład wulgarnej seksualizacji wizerunku kobiety. Zdaniem skarżących reklama wywiera negatywny i demoralizujący wpływ na najmłodszych.

Komisja Etyki Reklamy zgodziła się z częścią argumentów skarżących i uznała, że eksponowanie w reklamie skąpo ubranej kobiety leżącej na łóżku i opatrzenie jej hasłem "Sprawdź jak działa" lub "Bądź grzeszny", dyskryminuje kobiety poprzez ich przedmiotowe traktowanie. Komisja dodała, że umieszczenie reklam w miejscu powszechnie dostępnym, także dla dzieci, nie było zgodne z zasadami odpowiedzialności społecznej. Członkowie Zespołu Orzekającego KER podkreślili, że na reklamodawcach reklamy zewnętrznej spoczywa szczególna odpowiedzialność za staranny, niegodzący w powszechne odczucie dobrych obyczajów, wybór treści i formy reklamy.

                                                      

Kobieta jako erotyczny gadżet
650 skarg wpłynęło na reklamę zewnętrzną napoju Egoo. Plakaty przedstawiały ubraną w stringi kobietę i ubranego mężczyznę, który trzyma rękę na jej pośladku.

Skarżący podkreślali, że poprzez pokazanie nagiej kobiety, która jest „obłapiana” przez mężczyznę trzymającego puszkę napoju, reklama czyni z kobiety przede wszystkim obiekt seksualny. Uprzedmiotowienie kobiety podkreśla fakt, że w odróżnieniu od niej mężczyzna jest ubrany, a jego poza jest władcza. Postać roznegliżowanej kobiety nie ma absolutnie żadnego związku z reklamowanym produktem i jej wykorzystanie nie jest niczym uzasadnione. Reklama sugeruje, że picie napoju Egoo wiąże się z atrakcyjnością i powodzeniem u kobiet.

Zespół Orzekający uznał, że reklama narusza normy Kodeksu Etyki Reklamy: umieszczenie w przestrzeni publicznej zdjęcia ubranego mężczyzny protekcjonalnie trzymającego dłoń na pośladku powiela obraz relacji męsko-damskich, jako „pana i niewolnicy”, czy „samca i jego kociaka”. Obrazy te - pozbawione dodatkowego uzasadnienia bądź wyjaśnienia - mają charakter dyskryminujący kobiety: kobieta jest tutaj sprowadzona jedynie do roli erotycznego gadżetu, zabawki w rękach mężczyzny. Zdaniem Zespołu Orzekającego reklama, eksponując - w sposób nieuzasadniony - kobiecą nagość w miejscu publicznym, dodatkowo narusza dobre obyczaje.

                      

Naga kobieta w banku
Niewiele mniej, bo 642 skargi wpłynęły na kampanię programu mSaver w mBanku. Reklama przedstawiająca nagą kobietę opatrzona została napisem „Nigdy nie robiłeś TEGO przy kasie? To zacznij!”.

Skarżący podkreślali, że reklama jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i nie jest prowadzona w poczuciu społecznej odpowiedzialności oraz, że należy ją za reklamę skierowaną do dzieci, gdyż są one jej odbiorcami ze względu na formę oraz miejsce i sposób prezentowania (reklama jest prezentowana w internecie oraz w sieci Empik tuż przy kasach). Zdaniem skarżących, reklama jest niezgodna z Kodeksem Etyki Reklamy, gdyż jest jaskrawym przykładem seksualizacji i przedmiotowego wykorzystania wizerunku kobiety.

Komisja Etyki Reklamy uznała, że reklama jest obraźliwa i dyskryminuje kobiety. Pokazanie w reklamie nieubranej kobiety wraz z sugestywnym hasłem „Nigdy nie robiłeś TEGO przy kasie? To zacznij!”, świadczy o przedmiotowym traktowaniu kobiety. Zespół Orzekający zwrócił się do reklamodawców, aby nie wykorzystywali w reklamach seksualności zarówno kobiet jak i mężczyzn, jeśli charakter produktu tego nie uzasadnia.

         

Zobacz inne polecane artykuły

Branded content, czyli content w służbie markom. Rozmowa z Tomaszem Dławichowskim z Timecode Film Production

Brief.pl / Ludzie

Branded content, czyli content w służbie markom. Rozmowa z Tomaszem Dławichowskim z Timecode Film Production
Branded content, czyli content w służbie markom. Rozmowa z Tomaszem Dławichowskim z Timecode Film Production

Czym jest branded content? Którym markom czy branżom działania branded contentowe przynieść mogą szczególną korzyść? O stosunkowo młodym trendzie, który w najbliższym czasie może zrewolucjonizować komunikację marketingową marek rozmawiamy z Tomaszem Dławichowskim z Timecode Film Production.