Gwiezdne wojny w świecie reklamy online

Gwiezdne wojny w świecie reklamy online

Brief.pl / Wiedza

Druga połowa ubiegłego wieku była bardzo dramatycznym okresem w dziejach ludzkości. Na kilkadziesiąt lat świat podzielił się na dwie części. Symbolem tego była “zimna wojna”. Przyniosła ona ze sobą rywalizację największych ówcześnie mocarstw (USA i ZSRR) w sferze podboju kosmosu. Tak jak współczesna polityka miała swoje “Gwiezdne wojny”, tak obecnie jesteśmy świadkami podobnych zmagań w sferze e-marketingu.

-

Autorami są dwa podmioty o globalnym zasięgu: Google i Facebook. Z jednej strony mamy giganta znanego głównie z wyszukiwarki i przeglądarki internetowej oraz mobilnego systemu operacyjnego Android i reklamy. Setki milionów osób korzysta z tych rozwiązań każdego dnia. Z drugiej zaś strony jest społecznościowe imperium autorstwa Marka Zuckerbega, które liczy ponad 1,2 mld użytkowników. Obie firmy nie stoją w miejscu, ciągle myślą o rozwoju, ekspansji. Do tej pory trudno było wskazać konkretną płaszczyznę, w której interesy obu internetowych gigantów mogły się ścierać (ostatecznie o Google+ nie mówi się już w kategoriach konkurencji dla Facebooka).

Internet dla wszystkich

Ostatnie miesiące przynoszą zmiany w tym temacie. W poszukiwaniu nowych rynków, nowych odbiorców, firmy Larry’ego Page’a oraz Marka Zuckerbega postawiły sobie ten sam cel - usieciowienie całego świata. Obecnie 2,5-3 mld ludzi ma dostęp do internetu, czyli mniej więcej ⅓ globalnej populacji. Przewiduje się, że ta liczba podwoi się w 2020 roku. A to przecież będą potencjalni klienci dla tych internetowych gigantów.

Facebook realizuje swoje przedsięwzięcie w ramach projektu Internet.org (w partnerstwie z m.in. Qualcomm czy Samsungiem). Zaczął on od przejmowania wyspecjalizowanych firm. Wiosną tego roku Facebook wykupił brytyjską firmę Ascenta, która zajmuje się produkcją dronów. W czerwcu pojawiła się informacja o nabyciu fińskiej firmy Pryte. Jej technologia pozwala użytkownikom smartfonów mieć dostęp do szeregu podstawowych usług (Facebook, Wikipedia) bez konieczności płacenia za transfer danych. Jednym z pierwszych miejsc, w którym Facebook przetestował to rozwiązanie, była Zambia, gdzie tylko 15 proc. ludności ma dostęp do internetu.

Dostarczenie internetu każdemu i w każdym zakątku świata jest (obok wearable tech, autonomicznych samochodów oraz wydłużania życia człowieka) najbardziej ambitnym projektem, jakie postawili przed sobą twórcy Google’a. Realizują go od nieco ponad roku. W czerwcu ubiegłego wieku wystartował projekt Loon, którego celem jest dostarczenie bezprzewodowego internetu za pośrednictwem balonów szybujących na wysokości 18 km nad Ziemią. Prędkość transferu tej sieci ma dorównywać standardom 3G. Jego powodzenie mają wzmocnić poczynione inwestycje. W połowie tego roku Google zakupił za 500 mln dolarów Skybox - firmę zajmującą się tworzeniem i wynoszeniem satelit na orbitę. Podobnie, jak Facebook, ten gigant z Mountain View widzi zastosowanie dronów w dostarczaniu internetu w miejsca, gdzie go obecnie nie ma. Stąd też w kwietniu Google zakupił firmę Titan Aerospace - konkurenta dla Ascenta.

W sferze “internetu dla każdego i w każdym miejscu” Google nie stawia jednak wszystko na jedną kartę. Dywersyfikuje on działania na tym polu. Oprócz projektu Loon ten gigant z Mountain View rozwija wspomnianą wcześniej wizję w formie sieci wydajnych satelitów. Przedsięwzięcie warte 1-3 mld dolarów ma tworzyć siatkę składająca się z 180-360 tego typu krążących po orbicie urządzeń. W tej sprawie rzekomo toczą się rozmowy o współpracy z samym Virgin Galactic.

Marketing przyszłości

Gwiezdne, a raczej internetowe zmagania Facebooka i Google’a o prymat w dostarczaniu dostępu do sieci zwiastują nadejście kolejnego przełomu dla marketingu. A dokładnie ery, w której internet będzie traktowany niemalże na równi z powietrzem. Epoki internet of things, czyli przenikania się świata realnego i cyfrowego, wirtualnego. Szacuje się, iż już teraz na świecie jest ponad 16 miliardów inteligentnych, zsieciowanych urządzeń. W 2020 roku ma być ich ponad trzy razy więcej. Nadejście epoki internet of things zwiastuje chociażby firma RetailNext. Dostarcza ona fizycznym sklepom detalicznym rozwiązanie umożliwiające śledzenie fizycznej aktywności osób, które w danym momencie znajdują się w sklepie. Jest ono oparte o wzorce zaczerpnięte ze świata e-handlu.

A jak w tej nowej rzeczywistości będzie wyglądać marketing w wyszukiwarce? Można tego już wypróbować korzystając z Google Now - inteligentnego, mobilnego asystenta stworzonego z myślą o użytkownikach systemu Android. Oprócz funkcji stricte pomocniczych, będzie on także pełnić rolę agregatora wszelkich danych na temat odbiorcy. Cookies już nie będą potrzebne. Google Now będzie wsparciem w zakresie spersonalizowanych informacji dla Google Nearby - usługi, którą niedługo pochwali się gigant z Mountain View. Mówi się o niej, iż jest to odpowiedź na iBeacony Apple’a. Głównym zadaniem Google Nearby będzie dostarczanie geolokalizacyjnych reklam w oparciu o dane o użytkowniku Google’a.

::

Rynek reklamy cyfrowej - raport z badania IAB ADEx

::

Pod płaszczykiem korzyści społecznych, globalna batalia Google’a i Facebooka w kwestii “internet dla każdego pod każdą szerokością geograficzną” kryje oczywiście jasne cele biznesowe. Stworzenie własnej internetowej infrastruktury w skali świata pozwoli obu firmom na zbudowanie zupełnie nowego systemu. Systemu, za pomocą którego będą one mogły jeszcze dokładniej śledzić i poznawać swoich odbiorców. I tym samym zarabiać na nich więcej pieniędzy.

Wiele osób prognozuje, iż z powodu bezpieczeństwa, prywatności globalna sieć WWW zostanie zastąpiona przez … regionalne systemy internetowe. Dojdzie do bałkanizacji internetu, czego zwiastunem ma być podwodny kabel internetowy łączący bezpośrednio Brazylię z Unią Europejską omijający USA czy Great Firewall w Chinach. Patrząc jednak na to, co rzeczywiście się dzieje (Facebook vs Google) prędzej dojdzie do podziału świata z uwagi na rozwijane właśnie “postinternetowe systemy operacyjne”, a nie ze względu na regiony.

 

Dariusz Zaniecki – Head of Tracking & Search Analytics w Ingenious Technologies Polska

::

Phot: © jim - Zobacz portfolio

 

Zobacz inne polecane artykuły

Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery

Brief.pl / Aktualności

Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery
Efektywność sponsoringu TV na przykładzie e-commerce. Wywiad z Jackiem Szymczykiem, Discovery

W jaki sposób sponsoring telewizyjny przekłada się na sprzedaż e-commerce? Czy pogłoski o śmierci telewizji są przesadzone? O tych i innych aspektach telewizji XXI wieku podczas tegorocznej konferencji tvday rozmawialiśmy z Jackiem Szymczykiem, ad sales director Discovery w Polsce.

YouTube'm rządzą Cyber Marian, DonGURALesko i Red Lipstick Monster

Brief.pl / Aktualności

YouTube'm rządzą Cyber Marian, DonGURALesko i Red Lipstick Monster
YouTube'm rządzą Cyber Marian, DonGURALesko i Red Lipstick Monster

Z każdym rokiem rośnie rola treści wideo, co przekłada się na wzrost popularności YouTuberów. Potencjał ten dostrzegają firmy, stawiając na współpracę z Vlogerami. Których z nich ma największy potencjał reklamowy? W analizie przygotowanej przez „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów” podsumowano obecność medialną 100 najpopularniejszych pod względem liczby subskrybentów polskich YouTuberów. Raport dotyczy 2016 roku.