It Was „Made in Zakopane”

It Was „Made in Zakopane”

Brief for Poland / Aktualności

Czy Zakopane umiera? Czy wizerunek miejscowości turystycznej decyduje o jej prawdziwej wartości? Czy mieszkańcy mogą zmienić brand image własnego miasta? Znaczna część zakopiańczyków, uważa że tak! Stworzyli inicjatywę obywatelską o nazwie „Made in Zakopane” i realizują własne pomysły, których celem jest zmiana „zimowej stolicy polski” na lepsze.

-

W rankingu 50 najsilniejszych marek, który został stworzony przez Millward Brown i Young&Rubicam Zakopane wyprzedza Google czy Kraków zajmując 18 miejsce. Miasto kojarzone przede wszystkim z górami i Krupówkami jest marką rozpoznawalną. Co ciekawsze, badania określają jej wizerunek jako dobry. Skąd w takim razie spadek przychodów firm branży turystycznej w mieście?

Dwa lata temu na zlecenie Biura Promocji Zakopanego agencja consultingowa Ageron przeprowadziła analizę SWOT na potrzeby opracowania „Strategii promocji miasta na lata 2012 – 2022”. W mocnych stronach wymieniła wysoką ocenę wizerunku miasta wśród turystów, natomiast w słabych podkreśliła pogorszający się image miejscowości wśród osób, które w ostatnich 5 latach odwiedziły Zakopane”. Wniosek jest jeden – Zakopane podoba się osobom, które co najmniej pięć lat go nie odwiedzały. Po przyjeździe są rozczarowane zmianami, jakie nastąpiły podczas ich nieobecności. Efekt niespełnionej obietnicy zbierał swoje żniwa przez ostatnie lata, co wpłynęło na znaczny spadek dochodów z turystyki. Pozostaje tylko pytanie, czy ktoś zmieni obecny stan rzeczy?

Projekt „Made in Zakopane”

„Made in Zakopane” to projekt, który ma pomóc mieszkańcom zimowej stolicy Polski połączyć siły i wspólnie realizować własne pomysły, które pozwolą uatrakcyjnić ofertę turystyczną miasta - tłumaczy współzałożyciel projektu Tymoteusz Mróz. W końcu to właśnie mieszkańcy tworzą ofertę, obsługują klientów i kreują historie, które pozostają w głowach odwiedzających na lata. Na początku roku na Facebooku pojawił się fanpage „Ratujmy Zakopane z agonii”, który pod wpływem emocji założył zakopiańczyk Łukasz Filipowicz. W ciągu kilku dni fanpage zyskał ponad 3000 like’ów i stał się platformą gorącej dyskusji o stanie miasta. Aby nie zmarnować powstałego potencjału, w wyniku syntezy pomysłów narodził się projekt „Made in Zakopane”. Inicjatorzy akcji zorganizowali spotkanie, które miało być dyskusją kilkunastu osób chcących włączyć się aktywnie we wspólne działanie – pojawiło się przeszło 100 zainteresowanych. Po niecałym miesiącu, na kolejnym spotkaniu było ich już ponad 250.

Formuła projektu jest prosta – jeżeli masz pomysł, który chciałbyś wprowadzić w życie, otwierasz wątek na forum.madeinzakopane.pl i próbujesz znaleźć zainteresowanych pomocą w jego realizacji. Kosztem własnego czasu, przy zaangażowaniu prywatnych środków, zakopiańczycy zaczęli tworzyć inicjatywy, które zmieniają miasto.  

Pierwsze projekty już zrealizowane

„Made in Zakopane” już w pierwszym tygodniu swojej działalności rozpoczęło działanie. Pierwszym zrealizowanym projektem było stworzenie strefy kibica skoków narciarskich podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Organizacja telebimu i stworzenie akcji promocyjnej w social media i lokalnej prasie zajęło kilku osobom pięć dni. Ile warte były dla turysty sportowe emocje przeżywane w centrum Zakopanego?

W ramach „Made in Zakopane” powstają również inicjatywy, które będą dla miasta poważną przewagą konkurencyjną w walce o turystę z całego świata. Jedną z nich jest „Skitourowe Zakopane”, czyli zbiór działań mających na celu promocje Zakopanego jako najlepszego kurortu na świecie dla narciarzy uprawiających narciarstwo tourowe. Co ciekawe, projekt jest wyłącznie akcją marketingową –200 kilometrów tras jest dostępne w Tatrach od lat, ale nikt nie traktował ich do tej pory jako atrakcyjnego produktu turystycznego.

Zdecydowanie największe wyzwanie dla „Made in Zakopane” to obsługa klienta w mieście i tym samym zmiana spojrzenia zakopiańczyków na własny biznes. Świat się zmienił. Niestety, spora część właścicieli małych biznesów wciąż czeka na „lepszego klienta”… klienta, który nie istnieje. W erze social media i błyskawicznej wymiany opinii na temat produktów i usług, obsługa klienta wpływa na wizerunek marek mocniej niż kiedykolwiek. Niestety, wielu przedsiębiorców, szczególnie działających na rynkach lokalnych, nie zdaje sobie z tego sprawy.

Krupówki Horror Show

O ile Tatry pozostają niezmiennie piękne, o tyle Krupówki przez ostatnie lata stały się estetycznym Frankensteinem i symbolem „marketingu po góralsku”. Setki nielegalnych reklam, stoiska z balonikami, stringami i wszystkimi zabawkami świata „made in china” zalały niegdyś estetyczny deptak.

Światełkiem w tunelu dla uporządkowania Krupówek stał się projekt wprowadzenia „Parku Kulturowego Krupówki”. Obecnie, zgodnie z aktualnym planem zagospodarowania przestrzennego, większość reklam przy najbardziej rozpoznawalnej ulicy Zakopanego jest nielegalna. Inspektorat nadzoru budowlanego, który jest organem odpowiedzialnym za pilnowanie zgodności reklam z przyjętymi zasadami prawa, nie egzekwuje ich skutecznie. Uchwała o parku kulturowym ma być milowym krokiem w walce z reklamowym bałaganem. Opiera się na ustawie o ochronie zabytków, przenosząc odpowiedzialność za egzekwowanie zapisów bezpośrednio na gminę. Rozmowy na ten temat rozpoczęła w Zakopanem w 2011 roku Tatrzańska Izba Gospodarcza. W drugiej połowie 2012 roku odbyły się konsultacje społeczne na temat projektu. Efekt spotkań? Poza wylewaniem żali na pogarszający się stan miasta, brak. W roku 2013 Tatrzańska Izba Gospodarcza zorganizowała 6 spotkań dotyczących „Parku Kulturowego Krupówki”, co pośrednio zaowocowało przygotowaniem przez miasto projektu uchwały. Wciąż jednak przeciwnicy projektu uchwały protestowali, twierdząc, że usunięcie tandety nie przywróci świetności miastu, a jedynie utrudni prowadzenie biznesu. Projekt uchwały wsparli też członkowie „Made in Zakopane”, uważający, że porządek w przestrzeni publicznej jest dla miasta kluczowy. 19 marca zakopiańczycy reprezentowani przez 7 lokalnych stowarzyszeń wyrazili swoje poparcie dla projektu uchwały, w postaci ponad 3 300 podpisów pod petycją z żądaniem wprowadzenia Parku Kulturowego Krupówki. Obecnie ciągle trwają prace nad kształtem projektu uchwały, który wywołuje wiele emocji.

Każdy jest Panem swojego… wizerunku miasta

Projekt „Made in Zakopanego” pokazuje, że mieszkańcy własnymi siłami mogą wiele zdziałać. Popularyzacja social media, dostępność dotacji unijnych, platformy typu crowdfunding oraz budzący się do życia budżet obywatelski pozwalają na realizacje dobrych pomysłów. Duże projekty jak „Park Kulturowy” wymagają wsparcia administracyjnego, ale małe jak „Skitourowe Zakopane” już nie! Na początek wystarczy pomysł i własne zaangażowanie.

Zdecydowanie, narzekanie to nasza cecha narodowa, ale aż strach pomyśleć ile świetnych projektów ujrzałoby światło dzienne gdyby jego autorzy zamiast narzekać na obecny stan rzeczy zaczęli realnie działać. 

::

Artykuł otrzymaliśmy od naszego czytelnika z Zakopanego Pana Mateusza Mroza.

Zobacz inne polecane artykuły

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Brief.pl / Aktualności

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?
Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Gadżety reklamowe podbijają rynek. Jakie produkty są najczęściej wybierane przez firmy jako upominki dla klientów? Które z nich cieszą obdarowanych, a które są wyrzucane niemal od razu po otrzymaniu? I wreszcie - jakie cechy powinien mieć trafiony gadżet?

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

Brief.pl / Aktualności

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?
Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

W dzisiejszych czasach bardzo popularna jest strategia promocji, wchodząc do sklepu jesteśmy z każdej półki atakowani promocjami cenowymi. Okazuje się jednak, że promocje w dłuższej perspektywie przynoszą pyrrusowe zwycięstwa. W co zatem warto zainwestować, co jest driverem zakupowym, którym kieruje się coraz więcej klientów?

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Brief.pl / Aktualności

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków
Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Rozwój technologiczny, który z roku na rok nabiera tempa, coraz bardziej wpływa na życie każdego z nas. Zgodnie z tegorocznym raportem firmy doradczej Deloitte „TMT Predictions” na progu kolejnej rewolucji stoi telekomunikacja, której napędem będą m.in. sieć piątej generacji (5G), beacony oraz technologie biometryczne. Polska w tych aspektach już dziś nie ustępuje rynkom światowym. Jak wynika z badania Deloitte aż 57 proc. dorosłych użytkowników telefonów komórkowych w Polsce korzysta już z 4G/LTE, a 31 proc. nieposiadających takiej usługi w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy chce z niej skorzystać. Beneficjentem kolejnej fali zmian w telekomunikacji będą też polskie firmy technologiczne, specjalizujące się w świadczeniu obsługi IT-as-a-service i działające na rynku beaconów.