wp - grudzien 2016

Odłóż smartfona na weekend

Brief.pl / Inspiracje

Smartfony zawładnęły naszym życiem. Wstrzymujemy oddech zawsze wtedy, gdy dostajemy powiadomienie. Jesteśmy w stanie nieustającego rozproszenia. Czy potrafimy żyć bez telefonów komórkowych?

-

Urokowi social mediów i ciągłego połączenia z internetem z czasem nie można się oprzeć. Dzięki serwisom społecznościowym mamy wrażenie posiadania setek znajomych, z którymi pozornie utrzymujemy kontakt. Pozornie dlatego, że już nawet nie silimy się na wysłanie krótkiej wiadomości „co u Ciebie”, bo przecież wiemy wszystko. Dzięki Instagramowi dowiadujemy się co nasz kolega zjadł na śniadanie, Foursquare pokazuje nam gdzie, a Spotify jakiej muzyki wtedy słuchał.

W sieci sieci

Na początku lat 90’ wszyscy użytkownicy Internetu odnosili się do niego bardzo entuzjastycznie. Padały głosy, że teraz wreszcie mogą otworzyć się na świat, być w ciągłej relacji ze znajomymi, pracować wszędzie tam, gdzie jest dostęp do sieci, a na oku mieć wszystkie okazje i promocje, z których można natychmiast skorzystać. Każdemu odpowiadał taki styl życia, nie do pomyślenia było, że to może znużyć.

Stan czuwania

Obecnie wiele osób zaczyna doceniać przejście w tryb offline. Niestety, są i tacy, którzy nie wyobrażają sobie dnia bez Facebook’a. To wszystko dlatego, że nie chcemy niczego przegapić i wpadamy w stan permanentnego czuwania. Zaczynamy funkcjonować w gotowości bojowej, a nasz system wciąż zachowuje czujność. Taką postawę nazywamy „fight-or-fight” czyli walki-ucieczki, która w skutkach przypomina objawy chronicznego stresu. Tracimy odporność, mamy liczne dolegliwości fizyczne i psychiczne. Umieszczając mnóstwo informacji o sobie w sieci, w rezultacie oddalamy się od innych w realnym świecie, czując przy tym przygnębienie i niespełnienie.

FOMO

Sprawdzenie swojego telefonu w poszukiwaniu nowych powiadomień zaraz po przebudzeniu stało się dla wielu rutynowym działaniem. Podobnie jak poranna toaleta. Chęć bycia na bieżąco ze wszystkimi informacjami, możemy określić mianem FOMO (fear of missing out). Jest to choroba XXI wieku, która wywołana jest lękiem, że ominie nas coś ważnego, na przykład informacja o wydarzeniu, które może mieć wpływ na nasze późniejsze plany. FOMO to także lęk przed byciem gorszym od innych. Kiedy na Facebook’owym wallu pojawiają się zdjęcia znajomych z wakacji, bądź informacja o związku zaopatrzona w kilkadziesiąt polubień stajemy się zazdrośni i chcemy „mieć” to samo co inni. Lansowanie się na portalach społecznościowych często jest przeciwieństwem realnego życia. Osoby, które wrzucają najwięcej postów najprawdopodobniej chcą wykreować nienaturalny obraz samego siebie. Warto sobie zadać pytanie, czy opublikowanie kolejnego postu faktycznie nas uszczęśliwi?

 

Do życia bez ciągłego korzystania ze smartfonów namawia coraz więcej osób, paradoksalnie także za pośrednictwem sieci. Jeśli chcecie przekonać, się co was omija kiedy przeglądacie kolejny fan page na Facebook’u, zostawcie swój telefon komórkowy w domu lub po prostu z trybu online przejdźcie w offline.  

Sprawdźcie też zamieszczony przez nas filmik i przekonajcie się, jak wyglądacie podczas kręcenia kolejnego filmiku, czy fotografowania naleśników.

 

Zobacz inne polecane artykuły

Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność

Magazyn / Ludzie

Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność
Od zera do miliardera: Satya Nadella. Człowiek, który redefiniuje produktywność

Gdy mowa o najbardziej nowatorskich firmach technologicznych na świecie, na myśl zazwyczaj jako pierwsze przychodzą takie spółki, jak Apple, Google czy Facebook. Microsoft w gronie wymienionych jest zaś traktowany raczej jako starszy brat, który może i kiedyś napędzał rozwój technologii, ale dziś na tyle przyzwyczaił się do stosowanych przez lata rozwiązań, że daleko mu do miana najważniejszego innowatora. Stojący od przeszło dwóch lat na czele założonej przez Billa Gatesa firmy Satya Nadella robi jednak wszystko, by ów wizerunek zmienić... a niedawny zakup LinkedIna to tylko jeden z przykładów jego starań.

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

Brief.pl / Aktualności

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube
Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

YouTube ogłasza coroczne podsumowanie najchętniej oglądanych filmów i teledysków – Rewind 2016. „Dzieciaki prosto z więzienia! Zobacz kontrowersyjny występ! [Mam Talent]” to najchętniej oglądane wideo w Polsce. Na liście nie zabrakło również polskich gwiazd YouTube: Abstrachuje.tv z filmami „Czego nie mówią: policjanci” oraz „Najlepszy film motywacyjny na świecie”, a także wideo „Wąs! Wąs! Wąs!” Cyber Mariana (feat. Czwarta Fala). W rankingu znalazł się też film Twardowsky 2.0., jeden z materiałów wchodzących w skład niestandardowego projektu Legendy polskie stworzonego przez Allegro. Jeśli chodzi o zestawienie muzyczne, Polacy najchętniej oglądali klip Sylwii Grzeszczak „Tamta dziewczyna”.