Kogo śledzą parlamentarzyści na Twitterze?

Kogo śledzą parlamentarzyści na Twitterze?

Brief.pl / Aktualności

Agencja Public Relations Hill+Knowlton Strategies przebadała, kogo na Twitterze obserwują polscy parlamentarzyści. Efektem badania, które przeprowadzono w listopadzie br. we współpracy z serwisem Twiangulate, jest pierwszy w Polsce ranking kont twitterowych najchętniej śledzonych przez polskich parlamentarzystów.

-

Hill+Knowlton uznało, że najwyższy czas przyjrzeć się obiektywnie fenomenowi polskiej „twitterowej polityki” i dokonać pierwszej próby jej ilościowego i jakościowego opisu – wyjaśnia Grzegorz Szczepański, CEO Hill+Knowlton Strategies. Przy pomocy Twiangulate, amerykańskiego serwisu wyspecjalizowanego w analizie sieci społecznościowych, przebadano wszystkich polskich posłów i senatorów, identyfikując 244 polskich parlamentarzystów posiadających konta na Twitterze. To niemal 44 proc. wszystkich przedstawicieli obu izb polskiego Parlamentu.

Jako że Twitter służy przede wszystkim do nasłuchiwania, co do powiedzenia mają ciekawe osoby, Hill+Knowlton Strategies i Twiangulate sprawdziły w pierwszej kolejności, kogo obserwują nasi politycy na Twitterze i skąd czerpią informacje na temat codziennych wydarzeń. Na bazie danych dostarczonych przez Twiangulate Hill+Knowlton Strategies przygotowało zestawienie użytkowników Twittera najchętniej obserwowanych przez polskich posłów i senatorów. Na tej podstawie na załączonych infografikach prezentujemy cztery rankingi:

- Parlamentarne Top 20
- Top 10: Dziennikarze i Blogerzy
- Top 10: Media
- Top 10: Politycy


Odsetek użytkowników Twittera wśród polskich parlamentarzystów (prawie 44 proc.) na tle całej Polski robi wrażenie. Podczas gdy swoje konto na Facebooku posiada już blisko 11 milionów Polaków, na Twitterze to ok. 2,5 mln, z czego aktywnych użytkowników jest tylko ok. 500 tys. Tymczasem na 20 polityków najpopularniejszych wśród polskich parlamentarzystów, 19 posiada konta aktywne, tzn. takie, na których w ciągu ostatnich dwóch tygodni pojawił się co najmniej jeden wpis. Zaskakuje pozytywnie, że 15 z nich wykorzystuje wszystkie funkcjonalności Twittera - dodaje tagi, hashtagi, prowadzi rozmowy i podaje dalej wpisy innych.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że Twitter to niszowe miejsce, gdzie politycy rozmawiają z dziennikarzami, a wszystko ma na celu ocieplenie swojego wizerunku i dowcipne odgryzienie się politycznemu konkurentowi. Biorąc pod uwagę stosunkowo mały zasięg Twittera w Polsce można odnieść wrażenie, że nie jest to najbardziej odpowiedni kanał do komunikacji z wyborcami. Nic bardziej mylnego. Politycy na Twitterze reagują szybko, często zwracając się bezpośrednio do innych polityków, a także konkretnych mediów, dziennikarzy czy liderów opinii. Tym samym pośrednio komunikują się z opinią publiczną.

::

Jakie jest Wasze zdanie na temat Twittera? Korzystacie z niego regularnie? Kogo obserwujecie?

Zachęcamy do śledzenia magazynu "Brief"

oraz naszej redakcji:

Grzegorz Kiszluk @kiszlukbrief
Paweł Luty @PawelLuty
Artur Roguski @Artur_Roguski

::

Zobacz inne polecane artykuły

GRA O SUKCES / GRA O BIZNES. Transmisja LIVE z wydarzenia dostępna również na Facebooku!

Brief.pl / Aktualności

GRA O SUKCES / GRA O BIZNES. Transmisja LIVE z wydarzenia dostępna również na Facebooku!
GRA O SUKCES / GRA O BIZNES. Transmisja LIVE z wydarzenia dostępna również na Facebooku!

Już w ten czwartek o godzinie 14.30 na Facebooku Business in Brief rusza transmisja live z wyjątkowego wydarzenia, jakie przygotowaliśmy dla Was wspólnie z partnerami. Jeśli spodziewacie się nudnych prezentacji, przydługich paneli, straconego czasu... pozwólcie, że Was zaskoczymy.

Pierwszy rok Netfliksa w Polsce

Brief.pl / Aktualności

Pierwszy rok Netfliksa w Polsce
Pierwszy rok Netfliksa w Polsce

W styczniu 2016 roku stronę internetową Netfliksa odwiedziło 338 tys. polskich użytkowników sieci (PC). Jednak przez kolejnych siedem miesięcy zainteresowanie serwisem było znacznie mniejsze. Z analizy firmy Gemius wynika, że na Netflix.com nieco chętniej zaglądały kobiety (52,9 proc. użytkowników), a najliczniejsza grupa użytkowników pochodziła z miast powyżej 500 tys. mieszkańców.