Narodowy Bank Polski i wpadka na Twitterze

Narodowy Bank Polski i wpadka na Twitterze

Brief.pl / Aktualności

Osoba obsługująca konto Narodowego Banku Polskiego na Twitterze chyba zapomniała przełączyć się na prywatny profil i w dość ostrych słowach zwróciła się do dziennikarza TVN24 Jarosława Kuźniara.

-

Poprzez konto NBP do Jarosława Kuźniara został skierowany tweet następującej treści: "@jarekkuzniar masz "przyjemność" zaprosić?  bandytę do studia? idź się leczyć, albo sprawdź w słowniku znaczenia słów, których chcesz użyć..." (pisownia oryginalna - red.). Został on jednak dość szybko usunięty.

Narodowy Bank Polski kilka minut później opublikował sprostowanie:

Jak dowiedzieliśmy się od Przemysława Kuka, dyrektora biura prasowego Narodowego Banku Polskiego, owego "nieautoryzowanego użycia komputera" dopuścił się pracownik NBP. Jak podkreślił Kuk, na razie ustalane są okoliczności całego zajścia, ale z pewnością wobec pracownika, który się nie przelogował zostaną wyciągnięte konsekwencje służbowe.

- Jeszcze raz chciałbym bardzo przeprosić wszystkie osoby, które mogły poczuć się urażone tym tweetem - powiedział Przemysław Kuk.

Cóż, po takim "nieautoryzowanym" użyciu konta na Twitterze warto zadać pytanie o to jakimi zasadami powinna rządzić się aktywność  instytucji państwowych w mediach społecznościowych? Macie jakieś przemyślenia w tej kwestii?

Zobacz inne polecane artykuły

Oddaj pracownikom władzę

Magazyn / Inspiracje

Oddaj pracownikom władzę
Oddaj pracownikom władzę

Czy można prowadzić firmę, nie podejmując żadnej decyzji? Czy dobrym pomysłem jest ujawnienie wysokości pensji wszystkich pracowników, a co więcej, danie im możliwości samodzielnego przyznawania sobie wynagrodzenia? Czy firma bez siedziby głównej i biura ma szansę przetrwać na rynku? Chociaż może się wydawać, że każdy prezes na powyższe pytania bez zastanowienia odpowiedziałby przecząco, przykłady takich firm, jak Semco czy Xtech.pl, pokazują, że byłyby to odpowiedzi nieuzasadnione.