wp - grudzien 2016

Community manager - człowiek, który nie wiedział za dużo

Community manager - człowiek, który nie wiedział za dużo

Brief.pl / Inspiracje

Dziś każdy jest managerem. To zupełnie tak, jakby agencje reklamowe zapomniały definicji tego słowa ale prawda jest taka, że chodzi o brzmienie. Manager brzmi profesjonalnie więc wszystkie stanowiska, i tak już anglojęzyczne, opatrzone są tym członem. Kim więc w korowodzie zarządców jest kierownik ds. mediów społecznościowych?

-

Czeladnik treści

To spolszczenie wymyślone przez Artura Jabłońskiego idealnie opisuje istotę rzeczy. Czeladnik treści, pasterz społeczności, jeden by wszystkimi rządzić – osoba odpowiedzialna za komunikację marki w social mediach. Odpowiedzialna to tutaj słowo klucz.

Dla wielu osób, nie tylko tych spoza branży bo często również dla pracowników innego działu, praca „esema” to po prostu siedzenie na Facebooku i od czasu do czasu machnięcie kilku zdań na jakimś fan page'u. Takie myślenie ma tyle wspólnego z rzeczywistością, co ja z medycyną a zapewniam, że obejrzenie wszystkich sezonów House'a jeszcze z nikogo nie zrobiło lekarza.

Zaryzykuję stwierdzenie, że to jedno z bardziej odpowiedzialnych stanowisk w agencji! Na barkach jednej osoby spoczywa przygotowanie postów, stworzenie lub przynajmniej egzekucja grafik, prowadzenie dialogu z fanami; zaangażowanie w rozmowę oraz udzielanie wszelkich odpowiedzi. Nieraz też trzeba prowadzić działania antykryzysowe!

Człowiek renesansu

Skończyły się czasy wąskich specjalizacji! Choć mówi się, że gdy ktoś jest do wszystkiego to jest do niczego community manager musi wykazywać się znajomością, ba, biegłością w kilku dziedzinach:

 - Przede wszystkim lekkie pióro. Nie, nie jesteś copywriterem, choć wielu community tak o sobie myśli, ale umiesz bardzo dobrze i przekonująco pisać.

 - Nie jesteś też grafikiem, choć potrafisz w miarę sprawnie posługiwać się photoshopem, wstawić kilka packshotów, logotyp i dorzucić podcienie.

 - Pewnie nie ukończyłeś psychologii, ale doskonale wiesz jak rozmawiać z ludźmi i, umówmy się, jesteś w stanie nimi manipulować.

 - Dołóżmy do tego dobry research, znajomość najnowszych trendów i wiedzę co jak działa w poszczególnych serwisach społecznościowych i kto na nich siedzi.

Nie tylko Facebook

Założenie fan page'a to kilka chwil. Banał jakich mało. Schody zaczynają się gdy trzeba sprawić, by na tym fan page'u było więcej osób niż nasi znajomi, koledzy z agencji i ludzie ze strony klienta. Fakt, że w briefie było napisane kim jest Twoja grupa docelowa to jeszcze nie sukces. Teraz do Ciebie należy dobranie najlepszych dla tej grupy kanałów komunikacji. Nie zawsze będzie to akurat Facebook! Utrudnię Ci sprawę bardziej. Nawet jeśli będzie to akurat Facebook nie oznacza to, że tylko na nim musisz się skupić. Na ilu portalach masz konto? No właśnie. Twoi fani tak samo. Ludzie są rozproszeni po całym internecie. Nie popełniaj błędu amatorów i nie skupiaj się tylko na jednym kanale. Choć wiem, że w rodzimych kampaniach dominuje Facebook wcale nie oznacza to, że tak jest najlepiej!

„Ci, którzy nic nie potrafią, uczą”

Social media to młodziutka gałąź. Młoda, dla młodych, przez młodych tworzona. Z tego powodu to dość wąskie grono i większość ludzi tutaj się zna. Zaowocowało to dwiema fatalnymi rzeczami: towarzystwem wzajemnej adoracji i wysypem „ekspertów”.

Nie słuchaj ich. Ci, którzy pracują od początku uważają się za ekspertów z racji stażu. Ci, którzy pracują od roku uważają się za ekspertów bo odkryli, że ta praca nie sprawia im problemu. Skoro wszystko potrafią biorą się za uczenie innych.

Nikt nie potrafi wszystkiego i (teraz dopiero mi się oberwie) nie wiem, czy czyta to choć jeden prawdziwy ekspert. Za to 90 proc. czytających za takiego się uważa. Figa!

Ja też nie jestem ekspertem. Jestem dobry w tym co robię, mam doświadczenie, ale do eksperta mi daleko. Wszystkim w social media sporo brakuje, jednak większości brakuje przede wszystkim pokory. Słuchaj ich porad, ale nie poddawaj się im bezkrytycznie. Miej samoświadomość, podpatruj jak prowadzone są najlepsze profile, patrz, w jaki sposób wykorzystują social media inne agencje. I dołóż do tego trochę swojego widzi mi się. „Wielcy artyści kradną!”

Wykorzystaj mój tekst bez mojej zgody a skończymy w sądzie. Nie oszukujmy się, prawo autorskie istnieje nie bez przyczyny. Ale śmiało ściągaj z każdego dobrego pomysłu, każdej udanej kampanii jaką przyszło Ci zobaczyć. Inspiruj się – tak to się dumnie nazywa, choć sprowadza do jednego – kopiuj.

Zawód – community manager

Nigdy nie wierzyłem poradnikom. Gdy studiowałem reżyserię usłyszałem, że jedną z wielu rzeczy, których się tutaj nie nauczę jest... reżyseria. W ciągu kilku lat zyskałem podstawy i maleńki warsztat, który kształtowałem dopiero robiąc swoje filmy. Widzisz, z racji wykształcenia i kilku etiud na koncie bez problemu odnajdę się na planie i często pomagam przy kręceniu wideo. Jednak nie zasiadam na krześle reżysera żadnej reklamy. Po prostu nie mam doświadczenia!

Dobry community manager to taki, który je ma. Nie odkryłem Ameryki. Nie sięgaj po setki artykułów napisanych przez moich kolegów i koleżanki. Nie dlatego, że uważam, aby były bezwartościowe, choć jak napisałem dwa punkty wyżej, mimo sympatii niewielu swoich kolegów uważam za ekspertów. Po prostu szkoda Twojego czasu. Community manager nie tylko tworzy komunikację dla marki. Nie tylko uczy się i wyciąga wnioski z komunikacji innych firm. Przede wszystkim tworzy w ogóle! Pracuj bez zlecenia. Twórz fan page i zdobywaj warsztat. Udzielaj się na forach, by nauczyć się ich języka. Prześwietl wszystkie serwisy społecznościowe!

Gdy przyjdzie co do czego i klient zażyczy sobie profil na Pinterestcie żaden poradnik i żaden ekspert nie pomogą Ci go wypromować.

::

Piotr Płuciennik

Piotr Płuciennik – kieruje działem interactive w agencji reklamowej Brain. W listopadzie 2009 roku porzucił turystykę na rzecz marketingu i od tej pory zdobywał doświadczenie w takich agencjach jak Vacaloca, Ogilvy Interactive czy Mint Media. Ma na koncie m.in. współpracę z IBM, Whirlpool i KFC a także działania jako ghostwriter.

Zobacz inne polecane artykuły

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Brief.pl / Inspiracje

Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016
Nie tylko Allegro i H&M. Zobaczcie nasz subiektywny wybór najlepszych reklam na święta 2016

Wzruszają, bawią i wprowadzają nas w świąteczną atmosferę. Marki, przygotowując swoje przedświąteczne kampanie, prześcigają się w pomysłach na oryginalne, ale utrzymane w grudniowym klimacie kampanie. Postanowiliśmy sprawdzić, które z nich w tym roku najlepiej poradziły sobie z tym zadaniem.

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

Brief.pl / Aktualności

Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube
Polski YouTube ma już 25 „milionerów”. Podsumowanie roku na YouTube

YouTube ogłasza coroczne podsumowanie najchętniej oglądanych filmów i teledysków – Rewind 2016. „Dzieciaki prosto z więzienia! Zobacz kontrowersyjny występ! [Mam Talent]” to najchętniej oglądane wideo w Polsce. Na liście nie zabrakło również polskich gwiazd YouTube: Abstrachuje.tv z filmami „Czego nie mówią: policjanci” oraz „Najlepszy film motywacyjny na świecie”, a także wideo „Wąs! Wąs! Wąs!” Cyber Mariana (feat. Czwarta Fala). W rankingu znalazł się też film Twardowsky 2.0., jeden z materiałów wchodzących w skład niestandardowego projektu Legendy polskie stworzonego przez Allegro. Jeśli chodzi o zestawienie muzyczne, Polacy najchętniej oglądali klip Sylwii Grzeszczak „Tamta dziewczyna”.