Community manager - człowiek, który nie wiedział za dużo

Community manager - człowiek, który nie wiedział za dużo

Brief.pl / Inspiracje

Dziś każdy jest managerem. To zupełnie tak, jakby agencje reklamowe zapomniały definicji tego słowa ale prawda jest taka, że chodzi o brzmienie. Manager brzmi profesjonalnie więc wszystkie stanowiska, i tak już anglojęzyczne, opatrzone są tym członem. Kim więc w korowodzie zarządców jest kierownik ds. mediów społecznościowych?

-

Czeladnik treści

To spolszczenie wymyślone przez Artura Jabłońskiego idealnie opisuje istotę rzeczy. Czeladnik treści, pasterz społeczności, jeden by wszystkimi rządzić – osoba odpowiedzialna za komunikację marki w social mediach. Odpowiedzialna to tutaj słowo klucz.

Dla wielu osób, nie tylko tych spoza branży bo często również dla pracowników innego działu, praca „esema” to po prostu siedzenie na Facebooku i od czasu do czasu machnięcie kilku zdań na jakimś fan page'u. Takie myślenie ma tyle wspólnego z rzeczywistością, co ja z medycyną a zapewniam, że obejrzenie wszystkich sezonów House'a jeszcze z nikogo nie zrobiło lekarza.

Zaryzykuję stwierdzenie, że to jedno z bardziej odpowiedzialnych stanowisk w agencji! Na barkach jednej osoby spoczywa przygotowanie postów, stworzenie lub przynajmniej egzekucja grafik, prowadzenie dialogu z fanami; zaangażowanie w rozmowę oraz udzielanie wszelkich odpowiedzi. Nieraz też trzeba prowadzić działania antykryzysowe!

Człowiek renesansu

Skończyły się czasy wąskich specjalizacji! Choć mówi się, że gdy ktoś jest do wszystkiego to jest do niczego community manager musi wykazywać się znajomością, ba, biegłością w kilku dziedzinach:

 - Przede wszystkim lekkie pióro. Nie, nie jesteś copywriterem, choć wielu community tak o sobie myśli, ale umiesz bardzo dobrze i przekonująco pisać.

 - Nie jesteś też grafikiem, choć potrafisz w miarę sprawnie posługiwać się photoshopem, wstawić kilka packshotów, logotyp i dorzucić podcienie.

 - Pewnie nie ukończyłeś psychologii, ale doskonale wiesz jak rozmawiać z ludźmi i, umówmy się, jesteś w stanie nimi manipulować.

 - Dołóżmy do tego dobry research, znajomość najnowszych trendów i wiedzę co jak działa w poszczególnych serwisach społecznościowych i kto na nich siedzi.

Nie tylko Facebook

Założenie fan page'a to kilka chwil. Banał jakich mało. Schody zaczynają się gdy trzeba sprawić, by na tym fan page'u było więcej osób niż nasi znajomi, koledzy z agencji i ludzie ze strony klienta. Fakt, że w briefie było napisane kim jest Twoja grupa docelowa to jeszcze nie sukces. Teraz do Ciebie należy dobranie najlepszych dla tej grupy kanałów komunikacji. Nie zawsze będzie to akurat Facebook! Utrudnię Ci sprawę bardziej. Nawet jeśli będzie to akurat Facebook nie oznacza to, że tylko na nim musisz się skupić. Na ilu portalach masz konto? No właśnie. Twoi fani tak samo. Ludzie są rozproszeni po całym internecie. Nie popełniaj błędu amatorów i nie skupiaj się tylko na jednym kanale. Choć wiem, że w rodzimych kampaniach dominuje Facebook wcale nie oznacza to, że tak jest najlepiej!

„Ci, którzy nic nie potrafią, uczą”

Social media to młodziutka gałąź. Młoda, dla młodych, przez młodych tworzona. Z tego powodu to dość wąskie grono i większość ludzi tutaj się zna. Zaowocowało to dwiema fatalnymi rzeczami: towarzystwem wzajemnej adoracji i wysypem „ekspertów”.

Nie słuchaj ich. Ci, którzy pracują od początku uważają się za ekspertów z racji stażu. Ci, którzy pracują od roku uważają się za ekspertów bo odkryli, że ta praca nie sprawia im problemu. Skoro wszystko potrafią biorą się za uczenie innych.

Nikt nie potrafi wszystkiego i (teraz dopiero mi się oberwie) nie wiem, czy czyta to choć jeden prawdziwy ekspert. Za to 90 proc. czytających za takiego się uważa. Figa!

Ja też nie jestem ekspertem. Jestem dobry w tym co robię, mam doświadczenie, ale do eksperta mi daleko. Wszystkim w social media sporo brakuje, jednak większości brakuje przede wszystkim pokory. Słuchaj ich porad, ale nie poddawaj się im bezkrytycznie. Miej samoświadomość, podpatruj jak prowadzone są najlepsze profile, patrz, w jaki sposób wykorzystują social media inne agencje. I dołóż do tego trochę swojego widzi mi się. „Wielcy artyści kradną!”

Wykorzystaj mój tekst bez mojej zgody a skończymy w sądzie. Nie oszukujmy się, prawo autorskie istnieje nie bez przyczyny. Ale śmiało ściągaj z każdego dobrego pomysłu, każdej udanej kampanii jaką przyszło Ci zobaczyć. Inspiruj się – tak to się dumnie nazywa, choć sprowadza do jednego – kopiuj.

Zawód – community manager

Nigdy nie wierzyłem poradnikom. Gdy studiowałem reżyserię usłyszałem, że jedną z wielu rzeczy, których się tutaj nie nauczę jest... reżyseria. W ciągu kilku lat zyskałem podstawy i maleńki warsztat, który kształtowałem dopiero robiąc swoje filmy. Widzisz, z racji wykształcenia i kilku etiud na koncie bez problemu odnajdę się na planie i często pomagam przy kręceniu wideo. Jednak nie zasiadam na krześle reżysera żadnej reklamy. Po prostu nie mam doświadczenia!

Dobry community manager to taki, który je ma. Nie odkryłem Ameryki. Nie sięgaj po setki artykułów napisanych przez moich kolegów i koleżanki. Nie dlatego, że uważam, aby były bezwartościowe, choć jak napisałem dwa punkty wyżej, mimo sympatii niewielu swoich kolegów uważam za ekspertów. Po prostu szkoda Twojego czasu. Community manager nie tylko tworzy komunikację dla marki. Nie tylko uczy się i wyciąga wnioski z komunikacji innych firm. Przede wszystkim tworzy w ogóle! Pracuj bez zlecenia. Twórz fan page i zdobywaj warsztat. Udzielaj się na forach, by nauczyć się ich języka. Prześwietl wszystkie serwisy społecznościowe!

Gdy przyjdzie co do czego i klient zażyczy sobie profil na Pinterestcie żaden poradnik i żaden ekspert nie pomogą Ci go wypromować.

::

Piotr Płuciennik

Piotr Płuciennik – kieruje działem interactive w agencji reklamowej Brain. W listopadzie 2009 roku porzucił turystykę na rzecz marketingu i od tej pory zdobywał doświadczenie w takich agencjach jak Vacaloca, Ogilvy Interactive czy Mint Media. Ma na koncie m.in. współpracę z IBM, Whirlpool i KFC a także działania jako ghostwriter.

Zobacz inne polecane artykuły

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Brief.pl / Aktualności

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?
Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Gadżety reklamowe podbijają rynek. Jakie produkty są najczęściej wybierane przez firmy jako upominki dla klientów? Które z nich cieszą obdarowanych, a które są wyrzucane niemal od razu po otrzymaniu? I wreszcie - jakie cechy powinien mieć trafiony gadżet?

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

Brief.pl / Aktualności

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?
Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

W dzisiejszych czasach bardzo popularna jest strategia promocji, wchodząc do sklepu jesteśmy z każdej półki atakowani promocjami cenowymi. Okazuje się jednak, że promocje w dłuższej perspektywie przynoszą pyrrusowe zwycięstwa. W co zatem warto zainwestować, co jest driverem zakupowym, którym kieruje się coraz więcej klientów?

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Brief.pl / Aktualności

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków
Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Rozwój technologiczny, który z roku na rok nabiera tempa, coraz bardziej wpływa na życie każdego z nas. Zgodnie z tegorocznym raportem firmy doradczej Deloitte „TMT Predictions” na progu kolejnej rewolucji stoi telekomunikacja, której napędem będą m.in. sieć piątej generacji (5G), beacony oraz technologie biometryczne. Polska w tych aspektach już dziś nie ustępuje rynkom światowym. Jak wynika z badania Deloitte aż 57 proc. dorosłych użytkowników telefonów komórkowych w Polsce korzysta już z 4G/LTE, a 31 proc. nieposiadających takiej usługi w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy chce z niej skorzystać. Beneficjentem kolejnej fali zmian w telekomunikacji będą też polskie firmy technologiczne, specjalizujące się w świadczeniu obsługi IT-as-a-service i działające na rynku beaconów.