Z cyklu architekt radzi: strona twoich marzeń

Z cyklu architekt radzi: strona twoich marzeń

Brief.pl / Wiedza

Każdy kiedyś staje przed dylematem: wynajem czy własne cztery kąty, mieszkanie czy dom, kupno czy budowa? Jeśli zapadnie decyzja o budowie to dopiero początek drogi do stworzenia Domu przez duże „D”, czyli własnego miejsca na ziemi. Podobnie sprawa wygląda ze stroną WWW.

-

Dom dla użytkowników
Początki walki o Dom rozpoczynają się często na etapie projektu budynku. Możemy kupić gotowy projekt albo wybrać się do architekta. Pierwsza opcja jest tańsza, ale często może nie uwzględniać naszych specyficznych potrzeb. Współpraca z architektem jest droższa i wymaga większego nakładu czasu, ale skutkuje niezwykłymi efektami. Skąd taki wstęp? Podobne decyzje musi podjąć dział marketingu firmy, która tworzy nowy serwis internetowy. Należy dokładnie zaprojektować każdy element przyszłej strony – niech stanie się ona domem dla użytkowników. A przygoda przy tworzeniu architektury informacji ma zadziwiająco wiele wspólnego z budownictwem.

Jakiego domu potrzebuję?
W fazie przygotowań należy stworzyć odpowiednie dokumenty określające warunki zabudowy, czyli brief kreatywny. Ważne jest, by zestawić uwagi wszystkich pracowników w jednym miejscu i scalić wymagania dotyczące projektu w jedną całość. Niech zajmie to tyle czasu, ile potrzeba. Lepiej teraz dopracować poszczególne elementy, niż w efekcie otrzymać stronę nie spełniającą oczekiwań. W pracach nad architekturą informacji powinny brać udział nie tylko osoby z marketingu i osoby zarządzające firmą. Kluczowym elementem jest współpraca z osobami odpowiedzialnymi za content nowego serwisu, często rozsianymi po różnych działach w przedsiębiorstwie.

Wymyślanie, szkicowanie, projektowanie...
Architekt, dysponując gotowym setem informacji, przygotowuje projekt koncepcji, wizualizacje i makiety. Architektura informacji pomaga w projektowaniu struktury strony, ustala położenie poszczególnych elementów oraz określa efektywną strukturę nawigacji.

To jest najważniejszy etap – jeszcze wszystko można modyfikować bez ponoszenia większych kosztów. Lepiej teraz zastanowić się nad funkcjonalnościami i celami, niż potem burzyć cały budynek. Każdy szczegół jest dokładnie przemyślany. Poszczególne pomieszczenia powinny nie tylko spełniać swoje funkcje i dobrze prezentować się wizualnie, lecz również wspólnie tworzyć całość – Dom. Niestety często o tym się zapomina, działy firm nie komunikują się ze sobą od samego początku projektu. W efekcie może to prowadzić do nieprzyjaznego dla użytkownika serwisu lub problemów w fazie wdrażania projektu.

No to budujemy!
Teraz czas na dział kreacji i realizacji, które opracują szczegółowy „projekt budowlany”. Po otrzymaniu pozwolenia na budowę, najczęściej od prezesa, można ruszać z wdrażaniem strony. Prace informatyczne wykreują finalny produkt, który będzie mógł być opublikowany jako dom użytkowników. Ale w tym całym zamieszaniu powinno być jeszcze miejsce na testowanie serwisu. W końcu przyszli mieszkańcy powinni być obecni na każdym etapie budowy. By na bieżąco sugerować poprawki i dopieszczać każdy element funkcjonalny czy wizualny.
 
Jaki to ma sens? Dlaczego? Po co?
Dla użytkownika. Trzeba zrozumieć jego zainteresowania, potrzeby, wymagania... I sprostać im. Ważne są nie tylko cele biznesowe firmy, ale również cele i oczekiwania użytkowników. Wtedy w efekcie prac powstanie dobrze przemyślana, odpowiednio zorganizowana strona, na której dotarcie do kluczowych informacji będzie szybkie i proste. Przecież nikt nie potrzebuje domu, w którym jedyna toaleta będzie na 4 piętrze. A na zniecierpliwionego domownika jeszcze po drodze czekać będą dwie pary schodów i winda. 

::

Agencja Interaktywna Crafton

Zobacz inne polecane artykuły

Oddaj pracownikom władzę

Magazyn / Inspiracje

Oddaj pracownikom władzę
Oddaj pracownikom władzę

Czy można prowadzić firmę, nie podejmując żadnej decyzji? Czy dobrym pomysłem jest ujawnienie wysokości pensji wszystkich pracowników, a co więcej, danie im możliwości samodzielnego przyznawania sobie wynagrodzenia? Czy firma bez siedziby głównej i biura ma szansę przetrwać na rynku? Chociaż może się wydawać, że każdy prezes na powyższe pytania bez zastanowienia odpowiedziałby przecząco, przykłady takich firm, jak Semco czy Xtech.pl, pokazują, że byłyby to odpowiedzi nieuzasadnione.