Restauracje zwiększają obroty w internecie

Restauracje zwiększają obroty w internecie

Brief.pl / Wiedza

Własna strona internetowa czy system zamówień nie są już konieczne, by restauracje mogły sprzedawać w sieci. Wraz z dynamicznym rozwojem handlu internetowego w Polsce powstały, serwisy pośredniczące w zbieraniu i przekazywaniu zamówień. Według najnowszych danych wartość tego rynku na świecie jest szacowana na około pół biliona dolarów, tylko w Polsce jest to blisko 50 milionów złotych. Jak wygląda współpraca z takim portalem?

-

Internauci coraz chętniej zamawiają jedzenie w sieci. Według szacunków serwisu Foodpanda.pl, współpracujące z nim restauracje realizują średnio 15-40 proc. wszystkich zamówień wyłącznie na jego potrzeby. Obecnie na polskim rynku funkcjonują już 4 duże portale, które pośredniczą w zamawianiu jedzenia przez internet. Ich obecność pozwala restauracjom zwiększyć zasięg działania oraz liczbę klientów niskim kosztem.

Duży potencjał

Wzrost popularności zakupów internetowych jest widoczny gołym okiem. Już 60 proc. polskich użytkowników sieci deklaruje, że robi zakupy w internecie minimum kilka razy w roku. Coraz chętniej korzystają również z usług restauracji i sklepów spożywczych, które umożliwiają zamawianie jedzenia online. Jeszcze w 2011 roku z takiej możliwości skorzystało 8 proc internautów, a w ubiegłym już prawie 15 proc. – Ta liczba z pewnością będzie się zwiększać, nawet do 60 proc. w ciągu najbliższych 3 lat – mówi Piotr Łagowski, dyrektor zarządzający w serwisie Foodpanda.pl. W dobie szybkich płatności internetowych oraz powszechnego dostępu do sieci w praktycznie każdym miejscu, użytkownicy coraz śmielej eksperymentują z nowymi usługami. Pomagają im w tym również smartfony, które zapewniają dostęp do internetu 24 godziny na dobę. – Średnia wartość zamówień, które generują jest szacowana obecnie na 50 zł. Przykładowo dwie osoby wydają na typowe zamówienie około 40 zł, przy potrawach, na które panuje akurat moda, ta wartość wzrasta nawet do 80 zł – dodaje Łagowski. Dynamicznie rośnie też liczba użytkowników takich platform, która podwaja się średnio co 2 tygodnie.

Jak to działa?

Zasada funkcjonowania serwisów pośredniczących w przekazywaniu zamówień jest relatywnie prosta. Wszystko zaczyna się od wyboru miejsca, w którym aktualnie się znajdujemy. System proponuje najpopularniejsze lokale oraz pozwala sortować oferty np. według typu kuchni, czasu dostawy, itp. Następnie klient wybiera potrawę, na którą ma ochotę oraz formę płatności. W tym momencie serwis przesyła zamówienie do restauracji, która je realizuje. Cały proces, wraz z rejestracją, trwa średnio 5 minut. Użytkownicy posiadający już konto, poświęcają na złożenie zamówienia około 2 minut. To znacznie szybciej, niż w przypadku przeglądania ulotki i dzwonienia do restauracji, gdzie i tak trzeba dopytać o szczegóły.

Bądź online niskim kosztem

By móc oferować swoje potrawy w sieci, nie potrzeba wiele. Restauratorzy nie muszą posiadać nawet własnej strony internetowej czy platformy sklepowej do obsługi zamówień. Nie ponoszą więc kosztów ich stworzenia oraz pozycjonowania. Cały ciężar spada więc na serwis. Współpraca z taką platformą zaczyna się od podpisania umowy, w której określone są stawki prowizji, pobierane za przekazanie informacji o zamówieniu. Następnie restauracja otrzymuje specjalny terminal, który wyświetla informacje o nachodzących zamówieniach. Innym rozwiązaniem jest przekazanie dostępu do specjalnej strony internetowej, gdzie korzystając z indywidualnego loginu i hasła, restauracja może na bieżąco śledzić nadchodzące zamówienia. Są one widoczne już po kilku sekundach od zatwierdzenia przez klienta.

Ważne wsparcie promocyjne

Takie serwisy nie pośredniczą tylko w składaniu zamówień. Cenne jest też wsparcie marketingowe, którego udzielają współpracującym z nimi lokalom. ­– Restauracje mogą liczyć na promocję swojej oferty w internecie oraz na materiałach drukowanych. Lokale mogą liczyć również na specjalne opakowania do posiłków na wynos, tańsze ulotki oraz specjalne zniżki dla swoich klientów – mówi Piotr Łagowski z Foodpanda.pl. Taka współpraca jest dla nich szczególnie opłacalna, gdyż nie wiąże się z żadnym ryzykiem. W przypadku systemu prowizyjnego restauratorzy płacą jedynie za pozyskane zamówienia.

 

Oferta platform umożliwiających zamawianie jedzenia przez internet ulega ciągłym zmianom. Z każdym miesiącem dodają nowe usługi, jak np. aplikacje na smartfony. Powoli stają się odpowiednikiem wyszukiwarek internetowych, z których korzystamy na co dzień. Restauracje zyskują natomiast możliwość dotarcia ze swoją ofertą do nowych klientów niskim kosztem.

Zobacz inne polecane artykuły

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Brief.pl / Aktualności

Jakie gadżety firmowe lubią klienci?
Jakie gadżety firmowe lubią klienci?

Gadżety reklamowe podbijają rynek. Jakie produkty są najczęściej wybierane przez firmy jako upominki dla klientów? Które z nich cieszą obdarowanych, a które są wyrzucane niemal od razu po otrzymaniu? I wreszcie - jakie cechy powinien mieć trafiony gadżet?

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

Brief.pl / Aktualności

Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?
Strategia promocji czy strategia jakości? W co warto inwestować?

W dzisiejszych czasach bardzo popularna jest strategia promocji, wchodząc do sklepu jesteśmy z każdej półki atakowani promocjami cenowymi. Okazuje się jednak, że promocje w dłuższej perspektywie przynoszą pyrrusowe zwycięstwa. W co zatem warto zainwestować, co jest driverem zakupowym, którym kieruje się coraz więcej klientów?

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Brief.pl / Aktualności

Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków
Telekomunikacja stoi na progu kolejnej rewolucji, która zmieni życie Polaków

Rozwój technologiczny, który z roku na rok nabiera tempa, coraz bardziej wpływa na życie każdego z nas. Zgodnie z tegorocznym raportem firmy doradczej Deloitte „TMT Predictions” na progu kolejnej rewolucji stoi telekomunikacja, której napędem będą m.in. sieć piątej generacji (5G), beacony oraz technologie biometryczne. Polska w tych aspektach już dziś nie ustępuje rynkom światowym. Jak wynika z badania Deloitte aż 57 proc. dorosłych użytkowników telefonów komórkowych w Polsce korzysta już z 4G/LTE, a 31 proc. nieposiadających takiej usługi w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy chce z niej skorzystać. Beneficjentem kolejnej fali zmian w telekomunikacji będą też polskie firmy technologiczne, specjalizujące się w świadczeniu obsługi IT-as-a-service i działające na rynku beaconów.